Reklama

Dolar szuka kierunku w oczekiwaniu na wystąpienie Trumpa

W dzisiejszym wystąpieniu Trumpa w centrum uwagi mogą raczej znaleźć się wydatki niż kwestie podatkowe. Istotne zmiany kodeksu podatkowego mogą wejść w życie dopiero w przyszłym roku. Inwestorzy zastanawiają się, czy retoryka Trumpa spowoduje, że USD opuści ostatni wąski zakres.

Reklama

Według ostatnich doniesień dzisiejsze wystąpienie prezydenta Donalda Trumpa skupi się na wzroście wydatków na wojsko (o ponad 50 miliardów USD), które mają zostać pokryte cięciami w innych obszarach.

Dodatkowo, Trump może zasugerować, że przed reformą podatkową do zmian powinno dojść w obszarze opieki zdrowotnej, co oznacza, że istotne zmiany kodeksu podatkowego mogą wejść w życie dopiero w przyszłym roku.

Oznaczać to będzie, że fiskalne działania stymulujące pozostaną obszarem, w którym nadal możliwe będą szybkie działania. Jednak mimo że Trump może osiągnąć porozumienie z Kongresem w sprawach podatkowych (oraz podatku granicznym), to nie można tego samego powiedzieć o kwestiach zwiększenia wydatków fiskalnych, biorąc pod uwagę, że w szeregach Republikanów nadal znajduje się wielu budżetowych jastrzębi.

Należy przy tym dodać, że ostatnie podwyższenie limitu zadłużenia w USA jest tymczasowe i wygasa 15 marca.

W mediach nie pojawiło się dotychczas wiele wzmianek o tym, jak administracja Trumpa i Kongres planują rozwiązać tę kwestię. Wszystko to pokazuje, dlaczego przez wystąpieniem Trumpa, zaplanowanym na 02:00 GMT w nocy, panuje nasilona niepewność.

Przyjrzyjmy się na chwilę czy wystąpienie Trumpa może spowodować, iż USD opuści ostatni zakres cen, czy może trzeba będzie poczekać na posiedzenie FOMC 15 marca, by poznać nowy kierunek kursu amerykańskiej waluty.

Jedną z par USD, które znajdują się blisko interesujących poziomów, jest USD/CAD - przed dzisiejszym wystąpieniem Trumpa kluczem jest tu bariera 1,3210. Kurs obronił ostatnio poziom wsparcia 1,3000, ponieważ transakcje wywołane reflacją, zwłaszcza biorące pod uwagę ropę naftową, nie okazały się wystarczająco silne.

Fakt, że obecnie w centrum uwagi znajdują się działania stymulujące Trumpa powoduje, że USD może umocnić się do CAD. Kanada opublikowała ostatnio serię lepszych od oczekiwań danych, lecz nic nie wskazuje na to, aby podobne publikacje miałyby nas pozytywnie zaskakiwać także i w najbliższej przyszłości. Należy przy tym wszystkim także pamiętać, że jutro Bank Kanady (BoC) opublikuje swój najnowszy komunikat.

Przegląd walut G-10

USD - dolar może otrzymać wsparcie ze strony Trumpa i jutrzejszych danych o inflacji PCE. Wczoraj Kaplan, a w piątek Yellen, zwiększyli prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w marcu. Trudno jest oczekiwać, aby do piątkowego zamknięcia USD pozostał w ostatnim wąskim zakresie.

EUR - peryferyjne spready zmniejszyły się, ponieważ nie pojawiły się ostatnio kluczowe wiadomości. Być może wczorajsza aukcja obligacji we Włoszech wsparła peryferyjne obligacje, ponieważ rentowności obniżyły się w aukcji 10-letnich BTP. Jednak Europa nadal będzie zmagać się z problemem nasilającego się populizmu.

JPY - inwestorzy na tym rynku uważnie będą obserwować rentowności obligacji wokół wystąpienia Trumpa. Należy zwrócić uwagę na obszar chmury Ichimoku 112,35 w przypadku USDJPY oraz ostatnie dołki 111,60, poniżej których może dojść do kapitulacji USDJPY.

GBP - funt lekko wspierany napawającymi optymizmem danymi dotyczącymi nastrojów w biznesie. Ciekawe, czy PMI dla sektora przemysłu Wielkiej Brytanii (publikacja jutro) ponownie wzrósł w lutym - jeśli tak, to mogłoby to oznaczać, że UK powoli radzi sobie ze swoją strukturalną nierównowagą (spowalniająca konsumpcja, przyspieszająca produkcja).

CHF - obecnie frank pozostaje poza centrum uwagi.

AUD - otrzymał wsparcie, ponieważ dane za czwarty kwartał wskazały na najmniejszy deficyt na rachunku obrotów bieżących od 15 lat, w ujęciu rocznym wyniósł on mniej niż -1%. A należy przypomnieć -4-5% podczas okresu z niskimi cenami rudy żelaza i węgla pod koniec 2015 i na początku 2016. To wszystko dzięki Chinom, ale jak długo utrzyma się ten stan rzeczy?

CAD - ceny ropy zeszły nieco na dalszy plan, ponieważ pozytywnie zaskoczyły dane makro z Kanady. Jednak obecnie, gdy optymizm nieco osłabł, CAD może wrócić do wcześniejszych poziomów wobec USD.

NZD - kiwi w pobliżu kilku ciekawych poziomów - w przypadku NZDUSD to 0,7125-0,7250) a w przypadku AUDNZD to 1,0750.

SEK - EURSEK w pobliżu bariery oporu po tym jak 200-dniowa średnia krocząca nie utrzymała się - 9,60-65 może być początkiem spadku, zwłaszcza biorąc pod uwagę napawający optymizmem raport o PKB w czwartym kwartale w Szwecji.

NOK - EURNOK bliski pokonania bariery oporu 8,85, co może dać początek ruchowi w kierunku 8,90-95. NOK nie ma obecnie silnego wsparcia - sytuacja ta nie zmieni się, o ile silnie nie odbiją ceny ropy.

John J. Hardy, dyrektor ds. strategii rynków walutowych w Saxo Banku

.......................

Wystąpienie Trumpa może zwiększyć zmienność złotego Wystąpienie D. Trumpa może zwiększyć zmienność kursu złotego. W ubiegłym tygodniu kurs EURPLN spadł do 4,3086 (umocnienie złotego o 0,5%). We wtorek złoty oraz inne waluty rynków wschodzących zyskiwały na wartości. W kierunku ich aprecjacji oddziaływało obniżenie globalnej awersji do ryzyka odzwierciedlane spadkiem indeksu VIX. Lepsze od oczekiwań wyniki badań koniunktury (PMI) w strefie euro miały ograniczony wpływ na kurs polskiej waluty. Opublikowane w środę wieczorem Minutes ze styczniowego posiedzenia FOMC nie dostarczyły nowych informacji nt. perspektyw polityki monetarnej FED i nie wpłynęły istotnie na kurs złotego. W dalszej części tygodnia złoty nieznacznie tracił na wartości w ślad za łagodnym zwiększeniem globalnej awersji do ryzyka odzwierciedlanej wzrostem indeksu VIX. Trumpa przed Kongresem. Uważamy, że jego wypowiedzi mogą przyczynić się do podwyższonej zmienności kursu polskiej waluty. Sumaryczny wpływ licznych danych z USA (wstępne zamówienia na dobra trwałe, finalny szacunek PKB, indeks Conference Board, a także indeksy ISM dla przetwórstwa oraz poza przetwórstwem) na kurs złotego będzie w naszej ocenie ograniczony. Neutralne dla polskiej waluty będą również naszym zdaniem pozostałe dane ze światowej gospodarki (indeksy PMI w Chinach oraz wstępna inflacja w strefie euro), a także finalny szacunek PKB w Polsce. Polski rynek długu czeka na Trumpa W ubiegłym tygodniu rentowności polskich benchmarkowych obligacji 2- letnich zmniejszyły się do poziomu 2,21 (spadek o 3pb), obligacji 5-letnich obniżyły się do poziomu 3,113 (spadek o 8pb), a obligacji 10-letnich nie zmieniły się w porównaniu do poziomu sprzed dwóch tygodni i wyniosły 3,827. W tym tygodniu w centrum uwagi polskiego rynku długu będzie zaplanowane na środę wystąpienie D.Trumpa przed Kongresem. W naszej ocenie jego wypowiedzi będą oddziaływały w kierunku wzrostu zmienności na rynkach finansowych, w tym cen polskich obligacji. Zagregowany wpływ licznych danych z USA (wstępne zamówienia na dobra trwałe, finalny szacunek PKB, indeks Conference Board, a także indeksy ISM dla przetwórstwa oraz poza przetwórstwem) na polski rynek długu będzie naszym zdaniem neutralny. Uważamy, że ograniczony wpływ na ceny polskich obligacji będą miały również wstępne dane o inflacji w strefie euro, a także finalny szacunek PKB w Polsce. Credit Agricole Bank Polska S.A.

Prezydent Donald Trump wyraził we wtorek przekonanie, że proponowane w jego projekcie budżetu USA zwiększenie wydatków wojskowych o 54 mld dolarów zostanie zrównoważone silniejszym wzrostem gospodarczym i redukcją kwot przeznaczanych na inne cele.

- Uważam, że pieniądze przyjdą z ożywionej gospodarki - zapowiedział Trump w wywiadzie dla telewizji Fox News, który wyemitowano na niewiele godzin przed przemówieniem prezydenta do obu izb Kongresu. - Sądzę, że dostrzegacie, z jakimi liczbami mamy do czynienia, mamy prawdopodobnie wzrost produktu krajowego brutto o nieco ponad 1 proc. i jeśli będę mógł podnieść to do 3 proc. lub może więcej, gra będzie wyglądała zupełnie inaczej - dodał prezydent.

Jak podano w poniedziałek, w swoim projekcie budżetu federalnego na rozpoczynający się 1 października br. rok budżetowy 2018 Trump zamierza zwiększyć wydatki wojskowe o 54 mld dolarów czyli o blisko 10 proc. Zaznaczono jednocześnie, że zwiększenie wydatków Pentagonu ma być możliwe dzięki redukcji kwot na cele cywilne, w tym na podlegającą Departamentowi Stanu pomoc zagraniczną i na działalność federalnej Agencji Ochrony Środowiska (EPA).

- Mój budżet będzie budżetem bezpieczeństwa publicznego i bezpieczeństwa narodowego. Budżet zakłada historyczne zwiększenie wydatków na obronę, aby odbudować uszczuplone siły zbrojne Stanów Zjednoczonych w momencie, kiedy ich najbardziej potrzebujemy - zapowiedział Trump w poniedziałek na spotkaniu z gubernatorami stanowymi w Białym Domu.

PAP

Dowiedz się więcej na temat: dolar | Fed | centrum uwagi | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »