Reklama

Eryk Łon, RPP: Niskie stopy zostaną na długo

"Najważniejsze jest to, że inflacja znajduje się w dopuszczalnym paśmie odchyleń od celu inflacyjnego. Najnowszy odczyt inflacji nie zmienia w sposób istotny prawdopodobieństwa obniżek stóp procentowych. Na razie nie ma potrzeby dokonania obniżki stóp procentowych" - pisze prof. Eryk Łon, członek Rady Polityki Pieniężnej w opinii opublikowanej na portalu wgospodarce.pl.

Prof. Łon podkreślił, że instrumenty standardowe jak obniżka stop procentowych, stosowane przez banki centralne wciąż mają znaczenie podczas kryzysów gospodarczych. 

Reklama

"Dzięki redukcji stóp procentowych banki centralne doprowadziły do zwiększenia skłonności uczestników życia gospodarczego do podejmowania ryzyka. Stosunkowo szybko zakończyła się bessa na rynkach akcji w różnych krajach, w tym w USA. Dzięki temu zaczęliśmy powoli wychodzić z ogromnego pesymizmu jaki pojawił się w momencie wybuchu epidemii. Poziomy wskaźników PMI w przemyśle w poszczególnych krajach zaczęły rosnąć i w rezultacie obecnie znajdują się na poziomie wyższym od 50 pkt. Teraz ważne jest to, aby doprowadzić do poprawy nastrojów konsumenckich" - napisał. 

Przypomnijmy, że w 2020 r. RPP trzykrotnie zdecydowała się na obniżenie stóp procentowych łącznie o 140 pkt bazowych, do 0,1 proc. 

Zdaniem prof. Łona, jako że skala obniżki była stosunkowo niska na tle innych krajów, w tym na tle strefy euro, czynnikiem, który pomaga w wychodzeniu z kryzysu jest własna waluta. Podkreślił on jednocześnie, że "ważnym arybutem suwerenności monetarnej Polski są rezerwy walutowe NBP oraz możliwość wykorzystywania instrumentów polityki pieniężnej związanych z kursem walutowym". 

Celem kupowania walut zagranicznych przez bank centralny może - zauważył - być tak osłabienie waluty, jak i niedopuszczenie do jej nadmiernego umocnienia. 

"Warto aby zyski NBP z tytułu zarządzania rezerwami walutowymi stawały się coraz większe. Dzięki temu NBP będzie mógł przekazywać większy zysk do budżetu państwa, co będzie wspierać politykę budżetową państwa polskiego" - napisał. 

Członek RPP podkreślił również, że ostatni odczyt inflacji (za styczeń; 2,7 proc. rok do roku) "nie zmienia w sposób istotny prawdopodobieństwa obniżek stóp procentowych. Na razie nie ma potrzeby dokonania obniżki stóp procentowych".

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Nie ma też przesłanek do podwyżki - dodał Łon. Jego zdaniem stopy procentowe na niskim poziomie pozostaną przez dłuższy okres, do czego należy przyzwyczajać uczestników życia gospodarczego w Polsce.

Rozlicz pit online już teraz lub pobierz darmowy program

Kiedy mogłoby dojść do redukcji poziomu stóp procentowych? "Gdyby jednak doszło do silnego spadku wskaźników nastrojów uczestników życia gospodarczego, możliwe byłoby pojawienie się potrzeby dokonania redukcji stóp procentowych. Nie można też w pesymistycznym scenariuszu wykluczyć redukcji stóp procentowych do poziomu ujemnego. Taka sytuacja możliwa byłaby w sytuacji skumulowania się mocno niekorzystnych czynników makroekonomicznych takich jak: pojawienie się ryzyka deflacji oraz ryzyka znacznego pogorszenia sytuacji na rynku pracy" - wyjaśnił prof. Łon.

opr. Bed


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »