Reklama

Fed podzielony w sprawie konieczności podwyżki stóp procentowych w USA

Amerykańscy bankierzy centralni w trakcie lipcowego posiedzenia byli podzieleni w swoich opiniach co do tego czy w najbliższym czasie wskazana będzie podwyżka stop procentowych w USA - wynika z raportu z poprzedniego posiedzenia Fed.

Z minutek wynika, że członkowie Fed nie byli zgodni w ocenie kondycji rynku pracy i tego czy sytuacja na nim będzie się dalej poprawiała w obecnym tempie. Jednocześnie wskazano, że nie ma obecnie ryzyka wyraźnego wzrostu inflacji w USA.

Reklama

"Członkowie Fed generalnie zgodzili się co do tego, że zanim po raz kolejny zmniejszona zostanie akomodacja monetarna, należy zebrać więcej danych, aby ocenić kondycję rynku pracy oraz poziom aktywności gospodarczej" - napisano w raporcie Fed.

"Dwóch członków wyraziło przekonanie, że należy poczekać na więcej dowodów na to, że inflacja rośnie do poziomu 2 proc." - dodano.

Jednocześnie w minutkach Fed napisano, że niektórzy członkowie Fed byli zdania, że warunki w gospodarce USA niedługo będą uzasadniały podwyżkę stóp procentowych w USA.

Po zakończeniu lipcowego posiedzenia Fed zgodnie z oczekiwaniami pozostawił bez zmian stopy procentowe. Jednocześnie Fed w komunikacie ocenił, że zmniejszyły się krótkookresowe ryzyka dla gospodarki amerykańskiej oraz wskazał, że poprawia się sytuacja na rynku pracy w USA.

Fed w lipcowym komunikacie jednocześnie powtórzył stwierdzanie, użyte w poprzednim komunikacie, o tym, że amerykańscy bankierzy centralni wciąż uważnie obserwują inflację oraz rozwój sytuacji w światowej gospodarce.

PAP

.....................................................

Podczas wczorajszej sesji William Dudley stwierdził, że nie można wykluczyć września jeśli chodzi o podwyżki stóp procentowych, a okres normalizacji polityki monetarnej zbliża się wielkimi krokami. Z kolei szef Rezerwy w Atlancie - Dennis Lockhart oczekuje przynajmniej jednej podwyżki stóp procentowych, co również mogłoby potwierdzać teorię o możliwym działaniu już we wrześniu. Podwyżce FED może sprzyjać także działanie pozostałych banków centralnych, które dalej luzują swoją politykę monetarną. Dzięki temu Rezerwa Federalna ma większe pole do manewru i może zdecydować się na lekką podwyżkę kosztu pieniądza.

Na ten moment rynek stopy procentowej wycenia zaledwie jedną podwyżkę stóp procentowych do końca roku. Tyle, że chodzi o rok 2017. Dzięki wczorajszym wypowiedziom członków FED prawdopodobieństwo podwyżek w tym roku urosło z 45% do 52%.

Rynek nadal ma zatem dużą przestrzeń do dyskontowania potencjalnych działań FED. Rynek od dawna nie wierzy w zdolność Rezerwy Federalnej do podwyższania stóp procentowych, więc gdyby FED zdecydował się postawić na swoim i podwyższyć stopy procentowe w tym roku, to inwestorzy szybko musieliby dostosować się do nowych warunków.

Jeszcze na początku roku prognozy FED zakładały nawet 4 podwyżki stóp procentowych w tym roku. Obecnie jest to oczywiście wykluczone, a gra toczy się już tylko o jedno takie działanie. Śledząc historię poczynań FED powinniśmy szykować się raczej na grudzień niż sierpień, ale być może dzisiejszy komunikat nas zaskoczy. W scenariuszu bazowym dolar zacznie zyskiwać, ponieważ będzie dyskontował jedną możliwą podwyżkę, ale najprawdopodobniej nastąpi to dopiero w 4 kwartale tego roku.

Mateusz Adamkiewicz

Analityk Rynków Finansowych

Departament Analiz Rynkowych

USD umacnia się w oczekiwaniu na sprawozdanie FOMC - Dwóch przedstawicieli Fed z jastrzębimi wypowiedziami. - Były przedstawiciel BoJ ostrzega i krytykuje obecną politykę. - Rynek pod wpływem tych czynników; inwestorzy czekają także na dzisiejszą publikację sprawozdania z ostatniego posiedzenia FOMC. W nocy kurs USDJPY chwilowo spadł poniżej 100,00, lecz następnie USD wsparły jastrzębie wypowiedzi przedstawicieli Rezerwy Federalnej (Fed) Williama Dudleya (Nowy Jork) i Dennisa Lockharta (Atlanta). Z kolei, były przedstawiciel Banku Japonii (BoJ) ostrzegł, że możliwa jest interwencja, jeśli "zbyt silne" umocnienie JPY będzie kontynuowane. Były przedstawiciel BoJ zwrócił uwagę na brak skuteczności dotychczasowej polityki pieniężnej banku oraz podkreślił, że istnieje potrzeba wstrzymania zakupów obligacji. Dodał, że zamiast tego japoński rząd powinien między innymi podwyższyć płace administracji a także minimalną płacę w kraju. Dudley z Fedu (prezydent oddziału banku w Nowym Jorku) zasygnalizował, że prawdopodobna jest podwyżka stóp procentowych we wrześniu. Z kolei, Lockhart z Fedu z Atlanty (w tym roku bez głosu w FOMC) powiedział, że w tym roku możliwe są dwie podwyżki stóp. Wypowiedzi te spowodowały, że rynek nieco zaostrzył swoje oczekiwania wobec stóp procentowych w USA. Zareagował także USD, zwłaszcza na parze USDJPY (czynnikiem w tym przypadku może być także rozczarowujący dzień na rynku obligacji). Rynek z uwagą czeka także na zaplanowaną na dziś publikację sprawozdania z ostatniego posiedzenia Federalnego Komitetu do spraw Operacji Otwartego Rynku (FOMC). Glenn Stevens powiedział zaś we wczorajszym wywiadzie dla The Australian i WSJ, że należy wyróżnić dwa typy zagranicznych napływów kapitałowych - ten mniej pożądany, dotyczący zakupu aktywów (głównie w sektorze mieszkaniowym) oraz bardziej pożądany, w takich sektorach napędzających australijską gospodarkę jak wydobywczy. Wypowiedź ta może sygnalizować zmianę w polityce i sposobie, w jaki powstrzymywana jest aprecjacja waluty - większą wagę mogą mieć kontrole napływu kapitału a mniejszą łagodna polityka pieniężna. John J. Hardy, dyrektor ds. strategii rynków walutowych w Saxo Banku

Wypowiedzi prezesów Fed umacniają dolara

Indeks S&P 500 spadł z rekordowo wysokiego poziomu po tym, jak prezes Fed z Nowego Jorku William Dudley powiedział, iż rynek nie docenia wzrostu kosztów pożyczania, a stopy procentowe mogą wzrosnąć już w przyszłym miesiącu. Dodatkowo szef Fed z Atlanty, Dennis Lockhart powiedział, iż wzrost w amerykańskiej gospodarce jest na tyle mocny, że w 2016 roku możliwa będzie co najmniej jedna podwyżka stóp procentowych.

Rynek akcji w USA w ciągu ostatniego miesiąca znalazł się w łaskach kupujących, podczas gdy dolar traci grunt ze względu na sprzeczne sygnały z rynku pracy i wątpliwości odnośnie prognoz wzrostu gospodarczego. Te dwa czynniki stawiają Fed w trudnej sytuacji, gdyż nie ma jasnego sygnału czy jest już czas na kolejną podwyżkę stóp procentowych. "Dudley chce zachować niezmienione oczekiwania ws. podwyżki stóp" - powiedział Yousef Abbasi, globalny strateg rynku dla JonesTrading Institutional Services LLC. w Nowym Jorku.

"Widzieliśmy już lepsze dane z rynku pracy, ale pozostałe wskaźniki ekonomiczne dają wciąż mieszane sygnały. Ostatnie odczyty sprzedaży detalicznej i inflacji mocno rozczarowały, więc jeśli dane z rynku pracy będą ulegały poprawie, podwyżka stóp może nastąpić w grudniu" - przekonuje Abbasi.

Patrząc na wskaźniki rynkowe, oceniające stan gospodarki USA, wtorkowe figury pokazały niespodziewane przyspieszenie w liczbie rozpoczętych budów domów - wskaźnik ten w lipcu wzrósł w najszybszym tempie w ciągu ostatnich pięciu miesięcy. Koszty życia w Stanach nieznacznie się zmieniły, jednak spadek inflacji wciąż daje decydentom powód, aby utrzymać stopy procentowe na niskim poziomie.Prawdopodobieństwo podwyżki stóp przed końcem 2016 roku wzrosło do 52 proc., z 45 proc. tydzień temu.

Ceny ropy windowane są optymizmem o potencjalnym zamrożeniu produkcji. Rosyjski Minister ds. Energii, Aleksander Novak powiedział w poniedziałek, iż Rosja otwiera się na porozumienie z innymi głównymi producentami ropy, żeby ograniczyć wydobycie dla uzyskania stabilności rynku. Na giełdzie w Nowym Jorku za jedną baryłkę trzeba już zapłacić ponad 46 dolarów - jest to najwyższa cena od ponad pięciu tygodni.

Maciej Boruc

Manager KOI Capital

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »