Reklama

Kolejne problemy Trumpa

Po osiągnięciu podczas wczorajszej sesji na amerykańskiej giełdzie nowych historycznych maksimów sentyment uległ pogorszeniu, a kontrakt terminowy na S&P 500 ponownie zawrócił dziś w kierunku 2850 pkt., co było związane z przyznaniem się do zarzutów o nielegalne przekazanie środków pieniężnych w takcie kampanii wyborczej, w tym także aktorce porno, przez byłego długoletniego prawnika Trumpa, który wcześniej by skazany za oszustwa podatkowe.

Była to informacja, która nie tylko nie tylko sprowadziła ceny akcji na niższe poziomy ale jeszcze bardziej podkopała pozycję amerykańskiej waluty. Notowania EURUSD na chwilę dotarły nawet do 1.16, a kurs USDJPY ponownie znalazł się poniżej 110.

Reklama

Nie są to jednak pierwsze problemy amerykańskiego prezydenta, a scenariusz impeachmentu pozostaje w dalszym ciągu śladowy, dlatego też rynek szybko odreagowuje wczorajsze zmiany.

Wall Street obecnie czekać będzie na wynik rozpoczynających się dziś rozmów chińskiego wiceministra handlu w Waszyngtonie, które jeśli w jakiś sposób wpłynęłyby na poprawę stosunków lub może nawet odroczenie planowanej w dniu jutrzejszym kolejnej rundy ceł, bałyby inwestorom mocny impuls do zakupu akcji. Jeśli chodzi o notowania amerykańskiej waluty, to pozostaje ona w defensywie i dzisiejsza publikacja minutek, choć powinna przygotowywać uczestników rynku do wrześniowej podwyżki stóp, gdyż Fed świetnie komunikuje się z rynkiem, to jednak taki ruch znajduje się już w cenach. Wśród walut G10 wyróżniają się dziś te z Antypodów. NZD jest najsilniejszych po publikacji lepszych od oczekiwań danych o sprzedaży detalicznej, a w konsekwencji czego kurs NZDUSD znalazł się nawet powyżej 0.67. Na drugim biegunie znajduje się z kolei dolar australijski.

Na rynku surowcowym notowania ropy kontynuują mozolne odbicie, a baryłka WTI kosztuje już więcej niż 66 USD po tym jak wczorajsze dane API nieoczekiwanie wskazały na spadek zapasów ropy o ponad 5 mln baryłek. Oficjalne dane jak zwykle będą opublikowane dziś o 16:30. Wzrostom na rynku surowcowym pomaga też słaby dolar.

Notowania złota stopniowo wracają w kierunku 1200 USD. Oprócz minutek z ostatniego posiedzenia Fed oraz danych dotyczących zapasów paliw uwagę należy zwrócić na sprzedaż detaliczną z Kanady. W piątek opublikowane zostały zdecydowanie lepsze od oczekiwań dane o inflacji, które zwiększyły oczekiwania na jeszcze jedną w tym roku podwyżkę stóp procentowych. Kolejna mocna publikacja mogłaby nawet dawać nadzieję na taki ruch nawet podczas wrześniowego posiedzenia BoC, co przy słabym dolarze daje szanse na spadek notowań USDCADa poniżej 1.30.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »