Reklama

Kursy walut a korekta na Wall Street

Czwartkowa sesja przyniosła przeszło 5-proc. przecenę spółek technologicznych na Wall Street, a indeks S&P 500 stracił 3 proc. Na rynku nie pojawił się bezpośredni katalizator wyprzedaży, co wpisuje się w korekcyjny scenariusz.

Opublikowane wczoraj dane z amerykańskiej gospodarki okazały się całkiem przyzwoite. Indeks ISM dla sektora usługowego w sierpniu zgodnie z oczekiwaniami obniżył się do 56,9 pkt. z 58,1 pkt. odnotowanych w lipcu, a indeks PMI wzrósł do 55,0 pkt. z 50,0 pkt. miesiąc wcześniej. 

Liczba cotygodniowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych okazała się niższa od prognoz i wyniosła 881 tys. Dziś jednak przed nami najważniejsza publikacja jaką jest comiesięczny raport z rynku pracy. Zmiana zatrudnienia jest dość trudno prognozowalna, co potwierdziły spore odchylenia od oczekiwań w przypadku raportu ADP jaki poznaliśmy w środę. Wskazał on na odtworzenie w sierpniu zaledwie 428 tys. miejsc pracy. Mediana prognoz rynkowych wobec dzisiejszego odczytu zawieszona jest milion wyżej. Wobec stopy bezrobocia rynek spodziewa się spadku wskaźnika do 9.8 proc. z 10.2 proc. miesiąc wcześniej. 

Reklama

Doszukując się przyczyn pogorszenia sentymentu wobec spółek technologicznych należy zwrócić uwagę na wysoki poziom wycen. Tesla w tym tygodniu poinformowała o sprzedaży akcji w celu pozyskania kapitału na inwestycje. Pytanie jednak czy wczorajsza przecena była tylko lekką zadyszką w rajdzie na północ, czy zaczątkiem większej korekty. Na razie nie można wykluczać scenariusza podkupowania dołków. Dla oceny tego kluczowa powinna być dzisiejsza sesja. Z rynkowego punktu widzenia niewiele się zmieniło. Prace nad szczepionką, która ma zmienić układ sił w walce z pandemią, wciąż trwają pełną parą, a zarówno banki centralne, jak i poszczególne rządy nie poprzestaną w pobudzaniu gospodarki. 5-proc. przecena spółek technologicznych może okazać się czynnikiem wystarczającym do tego, aby część inwestorów zdecydowała się wskoczyć do pędzącego pociągu. 

Wyprzedaż cen akcji nie przełożyła się zbytnio na inne segmenty rynku. Kurs euro/dolar pozostaje wciąż powyżej 1,18, a uncja złota wyceniana jest w okolicach 1935 dol. Dzisiejszy raport z amerykańskiego rynku pracy może mieć jednak również potencjał do tego, aby zwiększyć zmienność i w tych segmentach rynku. Przed raportem z rynku pracy dolar pozostaje stabilny, pogarszający się jednak sentyment powinien sprzyjać bezpiecznym przystaniom i notowaniom dolara. 

Rafał Sadoch, zespół mForex, biuro maklerskie mBanku

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »