Reklama

Nadal jesteśmy na "inflacyjnym płaskowyżu"

Nadal można twierdzić, że jesteśmy na "inflacyjnym płaskowyżu" twierdzą analitycy PKO BP. Przewidujemy, że do końca roku inflacja CPI będzie względnie stabilna wokół 16 proc. r/r (przy niepewności związanej z cenami paliw i surowców energetycznych). Na początku 2023 spodziewamy się wzrostu inflacji powyżej 17 proc. r/r wraz z wejściem w życie wyższych taryf energetycznych oraz wyższej płacy minimalnej. Do końca 2023 inflacja CPI powinna według naszej prognozy powrócić w rejony jednocyfrowe.

Inflacja CPI w sierpniu wyniosła 16,1 proc. r/r wobec 15,6 proc. r/r w lipcu (potwierdzony odczyt flash). Dane miesięczne wskazują na przyspieszenie tempa wzrostu cen żywności, silny wzrost cen nośników energii przy wyższych cenach w kategoriach bazowych (skumulowanych głównie w kilku grupach).

Dynamika cen żywności w sierpniu wyniosła 17,5 proc. r/r (17,4 proc. r/r wg flash). Najbardziej drożał cukier (41,3 proc. m/m i 109,2 proc. r/r), co ma związek z "paniką cukrową". Wysokie wzrosty notowały też mąka (4,2 proc. m/m), mleko (3,8 proc. m/m) i oleje i tłuszcze (2,8 proc. m/m). Impet cen żywności (w proc. m/m) ponownie wzrósł, a ich dynamika coraz bardziej odchyla się od wzorca sezonowego.

Reklama

Paliwa staniały o 8,3 proc. m/m, zgodnie z szybkim szacunkiem, i były główną kategorią obniżającą inflację CPI (-0,6 pp r/r vs lipiec). Pomimo spadku cen paliw znacząco (5,6 proc. m/m) drożały usługi transportowe (5,6 proc. m/m i 24,4 proc. r/r), do czego przyczynić się mogły podwyżki cen biletów kolejowych.

Ceny nośników energii wzrosły o 3,8 proc. m/m (flash 3,7 proc. m/m). Stało się to przede wszystkim za sprawą opału, który zdrożał o 12,1 proc. m/m - był to trzeci najsilniejszy wzrost w tej kategorii w tym roku. O 2,2 proc. m/m drożało ciepło, co wiążemy z wchodzeniem w życie pierwszych wyższych taryf ciepłowni. Trzeci miesiąc z rzędu minimalnie spadały ceny gazu. Przyszłoroczne ceny nośników energii zależą od decyzji administracyjnych, przy czym wydaje się, że rząd będzie się starał znacząco ograniczyć skalę podwyżek cen dla konsumentów, przenosząc koszty na budżet oraz firmy energetyczne.

Szacujemy, że inflacja bazowa w sierpniu wzrosła do 9,9 proc. r/r z 9,3 proc. r/r w lipcu. W zmianie miesięcznej (0,8 proc. m/m) dostrzegamy znaczący wpływ rekreacji i kultury (m.in. książek), kosmetyków i artykułów higienicznych oraz środków czystości. Zakładamy, że wzrosty w tych kategoriach są związane z efektami drugiej rundy i przenoszeniem wyższych kosztów (m.in. energii) na konsumentów. Uważamy, że inflacja bazowa osiągnęła właśnie swój szczyt, przy czym na jej istotne spadki trzeba będzie poczekać do 2023.

Zdaniem analityków w kierunku wzrostu inflacji oddziaływały wyższe wkłady cen żywności, nośników energii oraz inflacji bazowej. Publikacja danych o inflacji będzie naszym zdaniem neutralna dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji.

RPP nadal w gazie

Rada Polityki Pieniężnej podjęła w ubiegłym tygodniu decyzję o kolejnej podwyżce stóp procentowych. Stopa referencyjna NBP wzrosła z 6,50 proc. do 6,75 proc. Podwyżka stóp o 25 pb była zgodna z prognozą i konsensusem rynkowym. Skala podwyżki na ubiegłotygodniowym posiedzeniu była najmniejsza od początku bieżącego cyklu zacieśnienia polityki pieniężnej, a więc od października 2021 r.

Zdaniem analityków CAIB główną przyczyną kontynuacji zaostrzenia polityki pieniężnej był odnotowany w sierpniu dalszy i znaczący wzrost inflacji, która zgodnie ze wstępnym szacunkiem wzrosła do 16,1 proc. r/r z 15,6 proc. w lipcu.

Rada ponownie zadeklarowała, że dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej, w tym od wpływu agresji zbrojnej Rosji przeciw Ukrainie na polską gospodarkę.

Zdaniem analityków Credit Agricole,treść komunikatu wskazuje, że ubiegłotygodniowej decyzji RPP nie należy interpretować jako zamykającej cykl zaostrzenia polityki pieniężnej i drzwi do kolejnej podwyżki stóp pozostają otwarte.

Podczas zamykającej tydzień konferencji prezes NBP A. Glapiński dał do zrozumienia, że w październiku rozważana będzie albo podwyżka o 25pb albo utrzymanie stóp bez zmian, a decyzja zależeć będzie od napływających w najbliższym czasie danych.

Ekonomiści wskazują na nadchodzące spowolnienie wzrostu gospodarczego, następujące w warunkach uporczywie wysokiej inflacji, co skłoni Radę do jeszcze jednej podwyżki stóp procentowych o 25 pb, która zakończy cykl zaostrzenia polityki pieniężnej w Polsce ze stopą referencyjną na poziomie 7,00 proc.

Wielu analityków dopuszcza jednak scenariusz, w którym RPP zrobi jednomiesięczną pauzę w cyklu podwyżek stóp i ponownie podniesie stopy o 25pb w listopadzie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »