Reklama

Psy na walutową kontrabandę

W Norwegii, jak w czasach PRL i DDR, specjalnie tresowane psy na granicach zapobiegają wywożeniu gotówki.

Widok psów obwąchujących pasażerów i bagaż w hali przylotów nikogo nie dziwi na lotniskach strefy Schengen. Podróżni przywykli do poszukiwania narkotyków. Lecz w norweskich portach lotniczych psy pojawiły się również w halach wylotów. Szukają pieniędzy.

Reklama

Ministerstwo finansów Norwegii szacuje, że co roku z tego kraju wywozi się nielegalnie 3 mld koron pochodzących głównie z szarej strefy. Bez zgłaszania celnikom za granicę można wywieźć 25 tys. koron (ok. 3 tys. euro) . Przekroczenie limitu jest karane grzywną mogącą sięgać 20 proc. nielegalnego transferu, lecz cała kwota może zostać skonfiskowana jeżeli nie udowodni się jej pochodzenia.

Jak podkreśla Urząd celny, wywieźć można więcej pieniędzy lecz należy je zadeklarować, a tym z kolei bardzo interesuje się Urząd skarbowy.

Łącznie z legalnie zadeklarowanymi środkami skala wywozu pieniędzy jest według danych banku centralnego gigantyczna. Co roku do Norwegii wraca z zagranicy 12 mld koron co odpowiada wywozowi 33 mln dziennie i w legalny sposób musiałoby to być codziennie 1315 osób z 25 tys. koron w kieszeni każda. Ministerstwo finansów raczej nie chce w to uwierzyć, zwracając uwagę, że porządni obywatele za granicą używają kart kredytowych, a nie gotówki. Propozycją jest zwiększenie kary do 50 proc. wywożonej sumy.

Celnicy kontrolujący wyjeżdżających z Norwegii praktycznie codziennie natrafiają na większe ilości gotówki, a sposoby ich wywozu przypominają czasy istnienia żelaznej kurtyny. 25 października przed promem do Danii zatrzymano samochód ponieważ celnicy zwrócili uwagę na przewożony nim bujany fotel. W jego środku znaleźli milion koron. W dwa dni później podczas przypadkowej kontroli grupy Rumunów trudniących się w Norwegii żebractwem znaleziono w torbach ze starymi butami pół miliona koron. Norweskie małżeństwo jadące do Danii usiłowało wywieźć 100 tys. euro w termosie oraz wydrążonych bochenkach chleba. Wracający do domu polski robotnik miał przy sobie 26 tys. koron sądząc, że tak jak w całej Unii można wywieźć bez zgłaszania równowartość 10 tys. euro. We wszystkich przypadkach pieniądze znalazły psy specjalnie tresowane do wykrywania banknotów.

Celników szukających pieniędzy nazywano przez lata psami walutowymi lecz od kilku lat robią to prawdziwe psy ubrane w kamizelki z napisem celnik. Potrafią rozróżniać zapach farby, wywąchać konkretne waluty i są uczulone na koronę norweską, dolary i euro. Jak podkreślają celnicy, zwierzęta rozróżniają intensywność zapachu i nie reagują gdy ilość pieniędzy jest mniejsza od dozwolonych 25 tys. koron. - Jak to robią ? To jest sekret tresury, która kosztuje w przypadku każdego psa 10 tys. euro. Inwestycja szybko się zwraca, ponieważ nos psa-celnika wart jest - jak się okazuje miliony - wyjaśniają celnicy.

Najbardziej znanym celnikiem walutowym jest 4-letni labrador Dan, który podczas swojej rocznej służby na lotnisku Torp w Sandefjord wywąchał milion koron u pasażerów lecących do... Polski.

Kto wywozi dużą gotówkę? Według policji i służb celnych są to głównie Norwegowie chcący zrobić za granicą zakupy narkotyków i - przede wszystkim - alkoholu, który z powodu najwyższych cen w Europie (60 euro za litr wódki) jest najczęściej przemycanym towarem. Skala jest gigantyczna, a konsumpcja nielegalnego alkoholu jest większa niż sprzedawanego oficjalnie.

Następnymi grupami są obcokrajowcy pracujący na czarno, obywatele norwescy pochodzący z Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu. W ostatnich tygodniach pojawił się nowy niebezpieczny trend. Są to młodzi norwescy muzułmanie, których obecnie kilkudziesięciu walczy w Syrii w ugrupowaniach Al Kaidy i w Afganistanie. - Oni wyjeżdżając z Norwegii mają przy sobie średnio po 150 tys. koron i ten trend nazywany jest już "wycieczkami na jihad" - tłumaczy norweski wywiad.

Zbigniew Kuczyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »