Reklama

RPP mówiła o możliwych podwyżkach stóp

Odnosząc się do perspektyw kształtowania się stóp NBP w przyszłości, część członków RPP w październiku wskazywała, że przy szybkim wzroście gospodarczym i presji inflacyjnej zasadne może być podwyższenie stóp procentowych. Inni wskazywali, że wydłużyć może się okres deflacji w Polsce.

Rada postanowiła utrzymać w październiku stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie: stopa referencyjna 1,50 proc., stopa lombardowa 2,50 proc., stopa depozytowa 0,50 proc., stopa redyskonta weksli 1,75 proc.

"Dyskutując na temat poziomu stóp procentowych NBP, członkowie Rady uznali, że powinny one zostać utrzymane na niezmienionym poziomie.

Członkowie Rady podtrzymali ocenę, że stabilizacja stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną" - napisano w dokumencie NBP.

Reklama

Część członków RPP widzi jednak perspektywę dla podwyżek stóp w przyszłości.

"Część członków Rady wskazywała przy tym, że w przypadku wyraźnego przyśpieszenia wzrostu gospodarczego oraz pojawienia się presji inflacyjnej stwarzającej ryzyko przekroczenia celu inflacyjnego w średnim okresie zasadne może być podwyższenie stóp procentowych" - napisano.

"Członkowie ci wskazywali jednak, że - w świetle dostępnych informacji - najbardziej prawdopodobna jest stabilizacja stóp procentowych w perspektywie kolejnych kwartałów" - dodano.

Niektórzy członkowie widzieli natomiast możliwość obniżek stóp.

"Część członków Rady oceniała z kolei, że gdyby następowało dalsze spowalnianie wzrostu gospodarczego, a okres deflacji wydłużałby się oraz pojawiałyby się negatywne skutki deflacji dla gospodarki, wówczas uzasadnione mogłoby być obniżenie stóp procentowych" - napisano.

Członkowie Rady byli zdania, że deflacja nie ma negatywnego przełożenia na aktywność większości podmiotów gospodarczych.

"Niektórzy członkowie Rady byli jednak zdania, że - w związku z ryzykiem obniżenia się cen ropy naftowej na światowych rynkach - nie można wykluczyć wydłużenia się okresu deflacji w Polsce" - napisano.

Członkowie RPP uważają, że w 2017 r. dynamika CPI będzie dodatnia, a PKB zbliżone do potencjału.

"Większość członków Rady wskazywała, że w przyszłym roku dynamika cen powinna być już wyraźnie dodatnia. Większość członków Rady oceniała także, iż dynamika PKB - mimo pewnego obniżenia wobec poprzedniego roku - pozostaje zbliżona do tempa wzrostu produktu potencjalnego" - napisano.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »