Reklama

Spłacasz kredyt w walutach? Na tym tracisz najwięcej

Na obawach o przyszłość strefy euro tracą osoby spłacające kredyty w walutach obcych i importerzy. Powody do umiarkowanego zadowolenia mają eksporterzy, którym sprzyja słaby złoty. W ostatnich tygodniach polska waluta znacznie się osłabiła, a głównym powodem są kłopoty Grecji i Hiszpanii.

Główny ekonomista banku BZ WBK Maciej Reluga wyjaśnia, że inwestorzy obawiają się, że Grecy po powtórzonych wyborach parlamentarnych nie będą się wywiązywać z deklaracji oszczędzania, a może nawet wyjdą ze strefy euro. Kłopoty mają też niektóre hiszpańskie banki, co sprawia, że ten kraj musi oferować coraz wyższą rentowność swoich obligacji.

Sprawdź bieżące notowania walut na stronach Biznes INTERIA.PL

Ekspert uważa, że najbliższe tygodnie będą nerwowe dla wszystkich, którym zależy na kursie walutowym. Maciej Reluga podkreśla, że dopiero pod koniec czerwca, po wyborach w Grecji, szczycie G 20 i szczycie unijnym, będzie można stwierdzić, w jakiej sytuacji znajduje się Unia Europejska i strefa euro. Na początku tygodnia złoty nieznacznie się umacnia. Na rynku międzybankowym za euro trzeba płacić 4 złote 39 groszy, za dolara 3 złote 53 grosze, a za franka szwajcarskiego 3 złote 66 groszy.

Reklama

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »