Złoty pozostał stabilny na koniec tygodnia, a inwestorzy czekają na przyszłotygodniowe dane, które mogą wprowadzić zmienność w notowaniach walut. W przyszłym tygodniu dostaniemy garść danych z rynku pracy w USA oraz - przede wszystkim - odczyt styczniowej inflacji w Polsce. Ten ostatni będzie wskazaniem dla Rady Polityki Pieniężnej, a już teraz wśród inwestorów przeważa przekonanie o marcowej obniżce stóp.
"Na krajowym rynku walutowym mamy dość spokojną sesję. EUR/PLN porusza się w okolicy 4,2150, odchylając się o pół grosza w jedną bądź drugą stronę. To typowy obraz notowań z ostatnich dni. Z pewnością niewielkim zmianom sprzyja relatywny spokój rynków bazowych, szczególnie na rynku EUR/USD, który zakotwicza się wokół 1,18. Piątkowa sesja miała wyglądać trochę inaczej, ale nie poznaliśmy danych non-farm payrolls w związku z niedawnym krótkim zamknięciem administracji federalnej USA. To sprawia, że kończymy ten tydzień właśnie w takich spokojnych nastrojach" - powiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową Mateusz Sutowicz, ekonomista ING Banku Śląskiego.
Kursy walut. Czekamy na odczyt styczniowej inflacji
"W przyszłym tygodniu będziemy mieli nieco więcej zmienności z uwagi na publikację non-farm payrolls, która przełożona została na środę" - dodał.
Ekonomista zwrócił uwagę na planowaną na przyszły piątek publikację finalnych danych na temat inflacji w styczniu w Polsce. Jego zdaniem, relatywnie niski odczyt może być źródłem zmienności złotego, ze względu na oczekiwania co do zachowania Rady Polityki Pieniężnej.
"Wszyscy są zgodni co do tego, że w marcu będzie obniżka stóp, natomiast będziemy budować oczekiwania na kolejne miesiące" - stwierdził Mateusz Sutowicz.


















