Reklama

Spory ruch w kierunku umocnienia złotego

Ministerstwo Finansów szacuje inflację w listopadzie 2010 roku na poziomie 2,8 proc. rdr, a w ujęciu mdm spodziewa się wzrostu cen o 0,2 proc. - podał resort finansów w komunikacie.

Zgodnie z wstępnymi szacunkami MinFin inflacja CPI w listopadzie ukształtowała się na poziomie 2,8% r/r, czyli na niezmienionym od października poziomie (publikacja ostatecznych danych GUS 15 grudnia). Jest to poziom spójny z naszymi szacunkami, jednakże niższy od rynkowego konsensusu prognoz (2,9%).

Reklama

Nasze relatywnie optymistyczne szacunki opieramy na stabilizacji cen żywności; dostrzegamy też znaczący efekt wysokiej bazy na paliwach z listopada 2009 r. Po publikacji, E. Chojna-Duch z RPP stwierdziła, że "procesy inflacyjne pozostają pod kontrolą" i "grudzień nie jest tradycyjnie dobrym momentem na podwyżki stóp procentowych, a podwyżka w styczniu będzie zależała od oceny sytuacji gospodarczej". Tym samym stonowała wczorajsze jastrzębie wypowiedzi dwóch innych członków RPP.

Pozytywnym zaskoczeniem okazał się listopadowy odczyt indeksu PMI na poziomie 55,9 pkt. wobec 55,6 pkt. w październiku, minimalnie powyżej naszej prognozy (55,8) i znacząco powyżej mediany prognoz (55,3). Tym samym indeks wzrósł czwarty miesiąc z rzędu. Listopadowy odczyt PMI jest trzecim najwyższym wynikiem w historii badań od 1998 r. Największy wpływ na wysoki odczyt miały bliskie historycznych rekordów wartości wskaźników wielkości produkcji i nowych zamówień. Mimo że prędkość dostaw jest wciąż oceniana jako gorsza od wieloletniej średniej, to poprawiła się w porównaniu z poprzednim miesiącem.

Na średnim poziomie ustabilizowała się wartość wskaźnika zapasów pozycji zakupionych. W porównaniu z poprzednim miesiącem pogorszył się jedynie wskaźnik zatrudnienia. Pozytywnie z punktu widzenia perspektyw inflacji można oceniać niższe niż w październiku wskaźniki cen wyrobów gotowych i kosztów produkcji.

Zdaniem Radosława Cholewińskiego, Głównego Ekonomisty Getin Noble Banku.

Dzisiejsze dane nie miały większego wpływu na rynek. Dobre nastroje po wysokim odczycie PMI prawdopodobnie tłumiła wypowiedź Chojny-Duch oddalająca perspektywę podwyżki stóp procentowych. Spory ruch w kierunku umocnienia złotego, mimo negatywnych nastrojów na rynkach bazowych, dokonał się przede wszystkim na wczorajszej sesji po danych o PKB. Dane te wspierają też spadek rentowności polskich obligacji skarbowych o średnich i długich terminach zapadalności, po tym jak w poniedziałek osiągnęły one najwyższe poziomy od lutego br.

Sprawdź bieżące notowania walut na stronach Biznes INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: "Ruch" | 'Ruch'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »