Reklama

Stopy procentowe. Czy słaby złoty wpłynie na zaostrzenie kursu przez RPP?

Osłabiający się złoty sieje postrach, bo przekroczone zostały nienotowane dotychczas poziomy kursu dolara i franka szwajcarskiego, które kosztują już ponad 5 zł. A jest groźba, że to samo stanie się z kursem euro. Czy słaby złoty wpłynie na zaostrzenie kursu przez RPP? Przykład węgierski jest przestrogą przed ogłoszeniem końca podwyżek.

  • Żarty na temat sytuacji rynku walutowym odwołujące się do znanych niegdyś sklepów "Wszystko po 5 zł", to czarny humor, bo w ostatnich dniach frank szwajcarski i dolar przebiły nienotowany wcześniej poziom 5 zł. 
  • Jest groźba, że wkrótce ten poziom może przełamać też kurs EUR/PLN.
  • Euro po 5 zł oznaczałoby, że za dolara trzeba będzie zapłacić nawet 5,15 zł, a za CHF 5,25 zł - napisali analitycy serwisu macroNEXT.

Kurs franka i dolara na rekordowych poziomach. Co zrobi RPP?

Czy to będzie dodatkowy impuls, który rada weźmie pod uwagę na najbliższym posiedzeniu?

Reklama

- Silne osłabienie złotego jakie obserwujemy powinno mieć wpływ na decyzje Rady Polityki Pieniężnej. Jeśli zobaczymy jak zachowuje się forint, to widać, że po tym jak węgierski bank centralny zrobił bardzo wysoką podwyżkę o 125 pkt bazowych, ale jednocześnie zapowiedział koniec cyklu podwyżek, dziś forint bardzo traci i ustanawia nowe rekordy słabości. To pokazuje, że na razie nie ma miejsca na zakończenie cyklu podwyżek w Polsce. Banki centralne naszego regionu już parę razy ogłaszały koniec podwyżek, ale realizacja tych zapowiedzi niosła mieszane sukcesy. Tym bardziej, że krajowe fundamenty są wciąż bardzo inflacjogenne i naszym zdaniem szczyt inflacji jeszcze nie nastąpił - uważa Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Jak dodaje, otoczenie międzynarodowe jest również bardzo niesprzyjające walutom europejskim, między innymi z tego powodu, że amerykański Fed przesunął w górę oczekiwania dotyczące docelowego poziomu stóp, a w ślad za tym poszły banki europejskie, które mocno podniosły stopy jak Szwecja, czy Norwegia i pojawiły się kolejne jastrzębie komentarze ze strony ECB. - Dodatkowo mamy rosnące ryzyko rozlewania się konfliktu wojennego i to wszystko raczej oznacza, że pieniądze zbyt szybko nie wrócą na europejski rynek akcji, a to w tym momencie jest chyba bardziej negatywnym czynnikiem dla euro/dolara niż stopy procentowe, co z kolei przekłada się na cały region. Czynników negatywnych dla naszej waluty jest więc dużo, a to nie sprzyja zakończeniu cyklu podwyżek - mówi główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

O ile mogą wzrosnąć stopy procentowe?

- Nasz preferowany scenariusz to podwyżka o 0,25 pkt proc. na najbliższym posiedzeniu, ale obawiamy się, że RPP może pozostawić stopy bez zmian. Uważamy, że NBP nie powinien zapowiedzieć końca cyklu, bo przykład Węgier pokazuje, że to przełożyłoby się na dalsze, spore osłabienie naszej waluty - podkreśla Rafał Benecki.  

Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista przypomina, że już kilkukrotnie RPP pokazała, że nie zmienia swojej optyki w okresie dużej zmienności na rynku walutowym. Kluczowa będzie sytuacja w dłuższym terminie. - Nie zakładam, żeby z powodu ostatniego osłabienia złotego rada zmienił swoją narrację. Może się to zmienić na kolejnych posiedzeniach jeśli sytuacja na rynku będzie się pogarszała. Wydaje mi się, że po październikowej podwyżce o 0,25 pkt proc. prawdopodobna jest przerwa, a pretekstem mogą być wyniki listopadowej projekcji, która będzie uwzględniała wszystkie dotychczasowe podwyżki stóp. Sądzę, że projekcja pokaże wyraźne schłodzenie gospodarki i to może być argument za wstrzymaniem się z kolejnymi podwyżkami. Czy to będzie koniec cyklu? Jest to prawdopodobne, ale nie można całkowicie wykluczyć jeszcze podwyżek - uważa Maliszewski.

- Natomiast w obecnych uwarunkowaniach, przy ekspansywnej polityce fiskalnej i słabym złotym odsuwa się horyzont pierwszych obniżek w przyszłym roku - mówi ekonomista.

Monika Krześniak-Sajewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »