Reklama

Światowy rynek mleka u szczytu cyklu

Obecnie światowy rynek mleka znajduje się we wzrostowej fazie cyklu. Przekłada się to na ceny które widzimy w sklepach gdzie np. za masło płacimy już o 50 proc więcej niż na początku tego roku. Wejście globalnego rynku mleka we wzrostową fazę cyklu wynikało z obniżenia produkcji mleka wśród największych światowych eksporterów produktów mlecznych przy jednoczesnym silnym ożywieniu popytu na produkty mleczne w Chinach, będących ich największym importerem.

Światowy rynek u szczytu cyklu

Zdaniem analityków Credit Agricole, wzrost cen na rynku mleka jest nierównomierny. Ceny masła w UE osiągnęły rekordowe poziomy, ceny serów oraz pełnego mleka w proszku znajdują się nadal wyraźnie poniżej wartości z ostatniego szczytu, a ceny chudego mleka w proszku kształtują się nieznacznie powyżej poziomów z ostatniego dołka.

Oczekujemy, że w kolejnych miesiącach wspomniane wyżej dysproporcje będą się zmniejszać poprzez spadek cen masła i nieznaczny wzrost cen pozostałych produktów.

Reklama

Rekordowe ceny masła w UE

Po uwzględnieniu zjawiska sezonowości prognozujemy, że na koniec 2017 r. cena skupu mleka w Polsce wyniesie nieznacznie poniżej 140 zł/hl, a na koniec 2018 r. ok. 120 zł/hl. Głównymi czynnikami ryzyka dla naszego scenariusza zarówno na rynku światowym jak i krajowym są warunki agrometeorologiczne w Nowej Zelandii, tempo odbudowy produkcji mleka w Unii Europejskiej, a także dalsze kształtowanie się popytu na produkty mleczne w Chinach, charakteryzującego się istotnym udziałem czynnika spekulacyjnego.

Czynnikiem ryzyka dla cen chudego mleka w proszku pozostają jego znaczące zapasy interwencyjne zgromadzone przez Komisję Europejską. Z uwagi na wyraźną poprawę opłacalności produkcji mleka, w ostatnich miesiącach obserwuje się stopniowy wzrost dynamiki jego skupu wśród największych eksporterów produktów mlecznych, która w marcu osiągnęła już dodatnią wartość.

Oczekujemy, że w kolejnych miesiącach tempo wzrostu produkcji będzie przyspieszać, przede wszystkim z uwagi na jej wyższą dynamikę w Nowej Zelandii, UE oraz USA. Wielkość chińskiego importu produktów mlecznych w okresie od stycznia do kwietnia br. zwiększyła się o 1,9% r/r wobec wzrostu o 20,4% w całym 2016 r.

Dane wskazują tym samym na wyraźne osłabienie tempa wzrostu chińskiego popytu na produkty mleczne na początku br. Obniżenie dynamiki importu produktów mlecznych obserwowane jest również wśród innych znaczących ich światowych importerów takich jak Meksyk i Japonia. Osłabienie tempa wzrostu światowego popytu na produkty mleczne na początku br. przy postępującej odbudowie produkcji mleka wśród największych eksporterów produktów mlecznych wskazuje, że światowy rynek mleka znajduje się najprawdopodobniej blisko punktu zwrotnego i w III kw. br. wejdzie w spadkową fazę cyklu.

Po uwzględnieniu zjawiska sezonowości prognozujemy, że na koniec 2017 r. cena skupu mleka w Polsce wyniesie nieznacznie poniżej 140 zł/hl, a na koniec 2018 r. ok. 120 zł/hl.

Głównymi czynnikami ryzyka dla naszego scenariusza zarówno na rynku światowym jak i krajowym są warunki agrometeorologiczne w Nowej Zelandii, tempo odbudowy produkcji mleka w Unii Europejskiej, a także dalsze kształtowanie się popytu na produkty mleczne w Chinach, charakteryzującego się istotnym udziałem czynnika spekulacyjnego.

Departament Analiz Makroekonomicznych Credit Agricole Bank Polska S.A.

Tanie paliwo, droga żywność

Główny Urząd Statystyczny potwierdził swoje wcześniejsze szacunki, według których inflacja wyniosła w czerwcu 1,5 proc. Najniższy w tym roku jej poziom zawdzięczamy przede wszystkim tańszym paliwom, ale za żywność wciąż musimy płacić sporo więcej niż przed rokiem.

Dzięki spadkom notowań ropy naftowej, presja inflacyjna, widoczna w poprzednich miesiącach, wyraźnie osłabła. W czerwcu paliwa były tańsze niż miesiąc wcześniej o 4,1 proc., choć kosztowały niemal tyle samo co rok temu (w tym horyzoncie zwyżka wyniosła zaledwie 0,4 proc.).

Ceny żywności w porównaniu do maja wzrosły o jedynie 0,1 proc., ale w porównaniu do czerwca 2016 r. były wyższe o 3,9 proc. To efekt wiosennych przymrozków, które wpłynęły na słabsze zbiory warzyw i owoców, które w tym roku są wyjątkowo drogie. Ten czynnik będziemy odczuwać jeszcze w kolejnych miesiącach, choć prawdopodobnie już w mniejszej skali. Jeśli więc na rynku ropy naftowej nie nastąpią zdecydowane zwyżki, a sezonowa drożyzna żywności zacznie ustępować, inflacja nie powinna w najbliższym czasie pójść mocniej w górę.

Jednak Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej ocenia, że to właśnie żywność będzie głównym czynnikiem ją podtrzymującym. Na razie trudno jeszcze w pełni oszacować siłę jego wpływu. Wyraźnie tańsze niż w czerwcu ubiegłego roku były odzież i obuwie, w przypadku których spadek cen wyniósł 5,4 proc. Warto też zwrócić uwagę na spory, sięgający 2,1 proc. wzrost cen usług i pozostałych towarów oraz płaconych w hotelach i restauracjach. Aż o 2,5 proc. więcej trzeba było płacić za usługi związane z kulturą i rekreacją, a usługi telekomunikacyjne podrożały o 1,6 proc.

Roman Przasnyski

Główny Analityk GERDA BROKER

Pierwsze efekty przymrozków już za nami

Roczna dynamika cen w kategorii "żywności i napoje bezalkoholowe" nie zmieniła się w czerwcu w porównaniu do maja i wyniosła 3,7%. Na jej stabilizację złożyły się wyższe roczne tempo wzrostu cen m.in. w kategoriach "pieczywo", "mleko, sery, jaja" oraz jego obniżenie m.in. w kategoriach "owoce", "warzywa", "mięso" i "cukier". W danych na szczególną uwagę zasługuje spadek miesięcznej dynamiki cen owoców (0,8% m/m w czerwcu wobec 5,8% w maju), który wskazuje na przejściowe osłabienie efektów cenowych związanych z przymrozkami. Niemniej jednak w kolejnych miesiącach oczekujemy wzrostu miesięcznej dynamiki cen w tej kategorii z uwagi na rozpoczynający się sezon na inne owoce dotknięte przez wiosenne przymrozki (m.in. porzeczki, maliny, wiśnie, czereśnie, a jesienią jabłka).

Opłata drogowa podbije inflację

Ostatnie dane stanowią ryzyko w dół dla naszej prognozy, zgodnie z którą w kolejnych dwóch kwartałach średnia inflacja w Polsce będzie się kształtować na poziomie ok. 1,9% - 2,0% r/r. Czynnikiem oddziałującym w kierunku wzrostu inflacji jest jednak zapowiadane przez rząd wprowadzenie nowej opłaty drogowej.

Jakub Olipra

Credit Agricole Bank Polska S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »