Reklama

Ukraińcy mają problem z wymianą hrywny. Bank centralny pomoże?

Bank centralny Ukrainy i banki w Polsce chcą rozwiązać problem związany z wymianą hrywny, z którym spotykają się obywatele Ukrainy przyjeżdzający do Polski. Ukraiński bank ma za dolary skupować hrywny od polskich banków za pośrednictwem NBP.

- Ukraiński bank centralny za dolary ma skupować o za dolary ma skupować określoną pulę hrywien od polskich banków za pośrednictwem NBP. Zostanie ustalony dzienny limit transferów do Polski - napisał we wtorek "Puls Biznesu" podkreślając, że chodzi o kilka milionów dolarów dziennie.

Interia Biznes jako pierwsza, już we wtorek, zwracała uwagę, że obywatele Ukrainy mają kłopoty z wymianą hrywny, bo część kantorów wstrzymała jej skup.

Gazeta dodaje, że chodzi o zabezpieczenie absolutnie podstawowych potrzeb finansowych uchodźców w Polsce i uniknięcie tzw. fraudów.

Reklama

- To raczej kwestia kilku tygodni. Logistyka przedsięwzięcia jest skomplikowana. Polskie banki muszą przeszkolić pracowników, trzeba dostosować urządzenia do rozpoznawania hrywny, sortowania itd.  - pisze gazeta.

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc

W sobotę o tym, że potrzebny jest mechanizm wymiany ukraińskiej hrywny pisał prezes PFR Paweł Borys. Odniósł się w ten sposób do apelu b. prezesa PKO BP Zbigniewa Jagiełły, który wyraził opinię, że UE powinna stworzyć fundusz pozwalający uchodźcom wymienić hrywny na euro.

Szef kantoru Tavex (do którego wciąż ustawiają się w Warszawie kolejki) Aleksander Pawlak poinformował z kolei w mediach społecznościowych o wprowadzeniu sztywnego kursu hrywny w wysokości 9 zł za 100 hrywien zarówno w przypadku skupu jak i sprzedaży.

- Na tej działalności nie będziemy nic zarabiać. Ma ona jednak 2 zasadnicze zalety - zapewnia płynność uciekającym i zwiększa zaufanie do ukraińskiej waluty, ukraińskiej gospodarki - napisał Pawlak. Wskazał również, że w ostatnim czasie spółka skupiła bardzo duże ilości hrywny, również od osób, które uciekały przed wojną z Ukrainy. - Niestety w związku z tym, że nie ma możliwości zbytu (brak kontaktu z lokalnymi partnerami, brak turystów wyjeżdżających) nie mamy co z hrywną robić - wyjaśnił decyzję o wprowadzeniu sztywnego kursu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »