Reklama

Zachód spada; do zaprzysiężenia D. Trumpa pozostało kilka godzin

Na Zachodzie spadki na giełdach akcji. W piątek liczy się tylko jedno - zaprzysiężenia Donalda Trumpa na 45. prezydenta USA - pozostało jeszcze kilka godzin do tego wydarzenia - podają maklerzy.

W piątek w USA zaprzysiężenie Donalda Trumpa na prezydenta i Mike'a Pence'a na wiceprezydenta tego kraju.

Rano (czasu amerykańskiego) Trump i Pence z rodzinami wezmą udział w nabożeństwie (godz. 14.30 czasu polskiego). Godzinę później Donald i Melania Trumpowie zostaną przyjęci na herbacie w Białym Domu przez odchodzącego prezydenta USA Baracka Obamę z żoną Michelle.

O godz. 16 czasu polskiego obie pary prezydenckie udadzą się na Kapitol. Tam, na platformie przed gmachem, odbędzie się zaprzysiężenie prezydenta i wiceprezydenta USA. Ceremonia rozpocznie się o godz. 17 czasu polskiego.

Reklama

Na trybunach będą obecni m.in. kongresmeni, sędziowie Sądu Najwyższego, korpus dyplomatyczny oraz byli prezydenci: Jimmy Carter, George W. Bush i Bill Clinton z żoną Hillary.

Trump zostanie zaprzysiężony o godz. 18 czasu polskiego, a następnie wygłosi przemówienie.

W godzinach 21-23 czasu polskiego odbędzie się tradycyjna parada prezydencka na Pennsylvania Avenue łączącej Kapitol z Białym Domem.

Wśród inwestorów na świecie rośnie niepokój przed przedstawieniem przez amerykańską administrację jej celów - czy będą one się pokrywały z przedwyborczymi "pro-wzrostowymi" obietnicami Donalda Trumpa. "Inwestorzy osiągnęli już taki poziom, że gotowi są poczekać, aby zobaczyć, co ma im do zaoferowania administracja Trumpa" - mówi Ric Spooner, główny analityk rynku w CMC Markets Asia Pacific Ltd. w Sydney.

George Soros, amerykański finansista, ocenia, że euforia jaka ogarnęła graczy rynkowych po wygranej w listopadowych wyborach Donalda Trumpa, się skończy, bo na rynkach jest dużo niepewności.

Tymczasem w czwartek przewodnicząca amerykańskiej Rezerwy Federalnej Janet Yellen wskazała, że popiera strategię stopniowego podwyższania stóp procentowych.

"Uważam, że to rozsądne, aby regulować nastawienia w polityce pieniężnej stopniowo w czasie" - powiedziała Yellen podczas wystąpienia w czwartek w Instytucie Badań Gospodarczych Stanford w Kalifornii.

Dodała, że przyszłe zmiany w polityce fiskalnej w USA są jedną z wielu niewiadomych, z którymi Fed będzie musiał się zmierzyć w swoich działaniach w polityce monetarnej w ciągu najbliższych miesięcy.

Wcześniej w czwartek Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego (EBC) pozostawiła podstawowe stopy procentowe bez zmian.

Rada pozostawiła bez zmian parametry programu skupu aktywów do końca marca 2017 r. na poziomie 80 mld euro miesięcznie oraz od kwietnia do grudnia 2017 r. w wys. 60 mld euro miesięcznie.

Mario Draghi, prezes EBC, ocenił, że presja na ceny ze strony inflacji bazowej w strefie euro wciąż pozostaje niska.

W piątek dane ze swojej gospodarki podali już Chińczycy.

Produkt Krajowy Brutto Chin wzrósł w IV kw. 2016 r. o 6,8 proc. rdr - poinformowało biuro statystyczne w Pekinie. Analitycy spodziewali się w IV kw. wzrostu PKB o 6,7 proc. po takim wzroście w III kw.

Produkcja przemysłowa Chin wzrosła w grudniu o 6,0 proc. rdr. Analitycy spodziewali się wzrostu produkcji rdr o 6,1 proc., po wzroście poprzednio o 6,2 proc.

Sprzedaż detaliczna w Chinach w grudniu wzrosła rdr o 10,9 proc. Analitycy spodziewali się wzrostu o 10,7 proc. rdr, po wzroście miesiąc wcześniej o 10,8 proc.

Dowiedz się więcej na temat: Trumpa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »