Reklama

Zostało kilka godzin do godziny "0"

Wielkimi krokami zbliżamy się do jednego z najistotniejszych wydarzeń na rynkach finansowych od lat. Dzisiejszego wieczora poznamy decyzję Rezerwy Federalnej w sprawie poziomu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, gdzie po raz pierwszy od 2006 roku istnieją realne szanse na podwyżkę.

Po kilkuletnim okresie polityki zerowych stóp procentowych, która została również wsparta przez trzyetapowy program luzowania ilościowego QE, nadszedł czas na dokonanie kroku w stronę normalizacji polityki pieniężnej, która powinna nastąpić wraz z widoczną poprawą kondycji amerykańskiej gospodarki.

Reklama

Zacznijmy jednak od tego, jakie są szansę na podwyżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych już w ten czwartek. Rozbieżność opinii ekonomistów w tej kwestii jest spora.

Według serwisu Reuters Rezerwa Federalna nie zmieni w ten czwartek prowadzonej polityki monetarnej, podobnie wygląda konsensus przedstawiony przez agencję Bloomberg, jednak przewaga głosów ekonomistów opowiadających się za takim scenariuszem jest minimalna i wszystko zmienia się wraz z kolejnymi ankietami napływającymi od ekonomistów.

Jeszcze dwa dni temu konsensus Bloomberg zakładał podwyżkę o 25 punktów bazowych, a kilku ankietowanych ekonomistów opowiada się za niestandardową podwyżką w wysokości 12,5 punktów bazowych.

Jeżeli chodzi oczekiwania rynkowe, to w tym przypadku prognozy przed czwartkową decyzją są już bardziej jednoznaczne. Prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki, wyznaczane na podstawie kontraktów na stopę procentową, wynosi zaledwie 32%. Bardziej realnym terminem jest grudzień, gdzie możliwość podwyżki jest wyceniana z 64% prawdopodobieństwem, a największe szanse na podwyżkę są przypisywane dopiero na marzec 2016 roku - wtedy prawdopodobieństwo wyższych stóp procentowych to aż 80%. Wygląda więc na to, że rynek jest znacznie pewniejszy swoich racji przed czwartkową decyzją Rezerwy Federalnej, niż ankietowani ekonomiści.

Pomimo generalnego trendu lepszych danych makroekonomicznych z amerykańskiej gospodarki, to jednak poziom inflacji przez cały czas pozostaje rozczarowujący, a ostatnie wydarzenia w globalnej gospodarce - słabość rynków wschodzących, spowolnienie gospodarcze w Chinach oraz przecena na rynku surowców - powodują, że Rezerwa Federalna może się wstrzymać z decyzją o podwyżce. Jednak w przypadku braku zmian w polityce pieniężnej, termin pierwszej podwyżki powinien zostać jasno zakomunikowany i najprawdopodobniej będzie to grudzień. Gdyby jednak doszło do podwyżki stóp procentowych już w czwartek, to mogłaby to być jednorazowa podwyżka, z zaznaczeniem przez Rezerwę Federalną o wstrzymaniu się z dalszymi decyzjami z zakresu polityki pieniężnej, w celu dokładnej obserwacji globalnych uwarunkowań makroekonomicznych.

W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym, gdzie oczywiście najważniejsza jest decyzja Rezerwy Federalnej w sprawie poziomu stóp procentowych, znajdują się kolejne w tym tygodniu, istotne odczyty z Wielkiej Brytanii. Tym razem poznamy wyniki dotyczące dynamiki sprzedaży detalicznej, które zostaną zaprezentowane o godzinie 10:30. W drugiej połowie dnia czekają na nas jeszcze dane ze Stanów Zjednoczonych w postaci cotygodniowej liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, które tradycyjnie pojawią się o 14:30 oraz indeks FED z Filadelfii, który zostanie zaprezentowany o 16:00.

Robert Pietrzak

HFT Brokers

Dowiedz się więcej na temat: -0

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »