Witold Orłowski, ekonomista: Czy chiński smok pożre rosyjskiego niedźwiedzia?

Nie ma świata trójbiegunowego. Jest świat ewidentnie zmierzający w stronę dwubiegunowego – czyli Zachód z jednej strony, Chiny z drugiej. Rosja zaś trochę zachowuje się jak państwo bandyckie. Częściowo jak państwo upadłe. I w szczególności państwo, któremu grozi zarówno całkowita wasalizacja ekonomiczna. A skutkiem tego gospodarka oparta na surowcach – akurat węglowodorach, które mogą w ciągu dziesięciu – dwudziestu lat zostać zupełnie wyparte przez nowe technologie wodorowe. Rosja jest więc gospodarką, która będzie coraz bardziej skazana na porażkę. Oczywiście są pewne powody odziedziczone z przeszłości, dla których Rosja odgrywa większą rolę niż odgrywałaby – niż pozwalałby na to ich potencjał gospodarczy, polityczny i militarny. Nawet ten konwencjonalny. Jednak Rosja przestanie wkrótce być wielkim, znaczącym, graczem światowym.
eNewsroom