Rosja od lat przygotowywała wojnę energetyczną z Europą

Panowało przekonanie, że gaz, ropę można kupić tak, jak każdy inny produkt – każdy inny surowiec na rynku. Rosja natomiast od lat przygotowywała się do tego, co dzisiaj widzimy. Po pierwsze przygotowywała alternatywne szlaki dostaw swoich surowców, alternatywne również w kontekście zmiany wektora – czyli np.: Związek Sowiecki silnie opierał się na eksporcie surowców energetycznych do Europy. Rosja odziedziczyła ten prymat również teraz – czyli gros surowców energetycznych trafia do Europy. Jednak w ostatnich 15-20 latach Rosjanie powzięli bardzo dużo działań, aby zdywersyfikować swoje portfolio odbiorców czy to gazu ziemnego, czy ropy naftowej. Ci odbiorcy przez np. terminale LNG na Jamale czy na Sachalinie mogą liczyć na gaz rosyjski w różnych częściach świata – głównie azjatyckiej. To samo tyczy się ropy naftowej. Zbudowane magistrale łączące Rosję z Chinami czy to w ropie naftowej, czy w gazie ziemnym pokazują, że Rosja od lat widziała zagrożenie, widziała pewne konsekwencje swojej polityki imperialnej – z dużym naciskiem na surowce energetyczne. Od wielu lat rozważała ograniczenie podaży gazu do Europy i próby zwiększenia eksportu tego surowca do państw azjatyckich. Rosja jest i będzie bardzo silnie uzależniona od surowców energetycznych, od wpływów generowanych przez sprzedaż surowców energetycznych.
eNewsroom