Droższy najem może podbić zainteresowanie kredytami studenckimi

W tym roku może zdecydowanie wzrosnąć zainteresowanie kredytami studenckimi. Przyczynią się do tego dużo wyższe stawki za najmem mieszkań (+26 proc. r/r) oraz wzrost innych kosztów życia. Niestety tego rodzaju kredyty zdecydowanie zdrożały przez niedawne zmiany w przepisach oraz wzrost stóp procentowych. Z wyliczeń Expandera wynika, że podwyżki stóp procentowych podwyższyły łączną kwotę odsetek z zaledwie 174 zł do 6891 zł. Nowe przepisy sprawią, że ten koszt wzrośnie jeszcze o 50 proc., czyli do 10 373 zł.

Kredyty studenckie udzielane od 18 grudnia 2021 r. mają zmieniony system wyliczenia oprocentowania. Jest to połowa stawki będącej sumą marży banku i 1,2 stopy redyskontowej NBP. Marża może wynieść maksymalnie 2 proc. Daje to oprocentowanie wynoszące maksymalnie 4,93 proc. Dla kredytów udzielanych przed tym terminem oprocentowanie wynosi połowę stopy redyskontowej NBP, czyli obecnie jest to 3,28 proc. Jeszcze we wrześniu 2021 r. to oprocentowanie było natomiast niemal zerowe, bo wynosiło 0,08 proc.

Reklama

Ile wyniesie rata kredytu studenckiego?

Wysokość raty w największym stopniu zależy od tego, jaka była kwota wypłat z kredytu. Student sam wybiera, czy chce otrzymywać 400 zł, 600 zł, 800 zł czy 1000 zł miesięcznie (przez 10 miesięcy w roku). Rata wynosi połowę wypłacanej kwoty plus odsetki za dany miesiąc. Jeśli ktoś dostawał 400 zł miesięcznie, to będzie spłacał 200 zł plus odsetki, a jeśli wypłaty wynosiły 1000 zł miesięcznie, to rata wyniesie 500 zł plus odsetki.

Z kolei wysokość odsetek zależy od zadłużenia i od poziomu oprocentowania. Zadłużenie jest tym wyższe im wyższe były wypłacane transze i im dłużej trwały studia. Oprocentowanie zależy natomiast od poziomu stóp procentowych oraz tego, czy był to kredyt na starych czy na nowych zasadach.

Rata wzrosła z 503 zł do 663 zł

Zacznijmy od kredytów udzielonych na starych zasadach. Ich oprocentowanie mocno wzrosło w ostatnim czasie. Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku było niemal zerowe, bo wynosiło 0,08 proc. Obecnie jest to już 4,93 proc. W przypadku kredytu z wypłatą 1000 zł miesięcznie przez 5 lat wzrost oprocentowania doprowadził do tego, że wysokość pierwszej raty (raty są malejące) wzrosła z 503 zł do 636 zł.

Odsetki wzrosły z 174 zł do 6891 zł

To, jak bardzo wzrósł koszt takich kredytów, dużo lepiej widać jednak po sumie odsetek za cały okres spłaty. Gdyby stopy procentowe nie wzrosły, ale wciąż były na poziomie z września 2021 r., to suma odsetek wyniosłaby zaledwie 174 zł. Z kolei, gdyby przez cały okres obowiązywały takie stopy procentowe jak obecnie, to ta kwota odsetek wyniosłaby 6891 zł. Różnica jest więc ogromna.

Nowe zasady podnoszą odsetki o 50 proc.

Jeśli chodzi o kredyty udzielane obecnie, to nie wiadomo dokładnie, jaka będzie wysokość rat, ponieważ nie wiemy, jaki będzie poziom stóp procentowych za kilka lat. Jest bardzo prawdopodobne, że będzie niższy niż obecnie, ale nie ma na to gwarancji. Załóżmy pesymistycznie, że stopy procentowe przez wiele lat pozostaną na obecnym poziomie, a marża banku wynosi 2 proc. Wtedy rata wspomnianego kredytu (1000 zł miesięcznie przez 5 lat) wyniosłaby 705 zł. Z kolei suma odsetek za cały okres spłaty wyniosłaby 10 373 zł. Odsetki na nowych zasadach są więc aż o połowę wyższe niż dla starych kredytów i aż 60-krotnie wyższe niż byłyby bez podwyżek stóp procentowych i zmiany zasad.

Czy opłaca się zaciągnąć kredyt studencki na nowych zasadach?

Choć kredyty studenckie udzielane obecnie mają wyraźnie wyższe oprocentowanie niż te wypłacone na starych zasadach, to wciąż są najtańszym rodzajem długoterminowego kredytu. Po pierwsze przez cały okres studiów i jeszcze przez dwa lata po ich ukończeniu całe odsetki spłaca Fundusz Kredytów Studenckich. Dopiero po tym okresie zaczyna się spłata rat i nowych odsetek, czyli naliczających się w tym okresie.

Po bezodsetkowym okresie oprocentowanie opłacane przez absolwenta (maksymalnie 4,93 proc.) wciąż jest niskie w porównaniu do zwykłych pożyczek gotówkowych (ponad 10 proc.) czy nawet kredytów hipotecznych (ponad 8 proc.). Dodatkowo istnieje możliwość umorzenia części zadłużenia w przypadku uzyskania bardzo dobrych wyników w nauce. W przypadku trudnej sytuacji życiowej spłata może zostać zawieszona na maksymalnie 12 miesięcy. Można też zawnioskować o obniżenie rat do 20 proc. swojego dochodu. W skrajnej sytuacji, czyli tzw. trwałej utraty przez kredytobiorcę zdolności do spłaty zobowiązań, kredyt może zostać zupełnie umorzony.

W przypadku przerwania nauki oprocentowanie może wynieść aż 7,4 proc.

Kredyt studencki ma jednak również pewne wady. Największą z nich jest to, co dzieje się w sytuacji, kiedy kredytobiorca nie poradzi sobie na studiach lub z jakiegoś powodu przerwie naukę. Wtedy musi oddać dług wraz z odsetkami, które w takim przypadku są wyższe. Dla kredytów udzielanych na nowych zasadach oprocentowanie może wynieść w takim przypadku 7,4 proc. (przy marży 2 proc.). Jednocześnie taka osoba ma mniejsze szanse na uzyskanie dobrze płatnej pracy, a wiec trudniej jej będzie spłacić zadłużenie.

Należy jednak dodać, że rata w takim przypadku niekoniecznie musi być wysoka. Jeśli ktoś np. przerwie naukę po roku, to nawet jeśli dostawał maksymalne wypłaty (1000 zł miesięcznie), jego dług wyniesie tylko 10 000 zł. Spłata potrwa 20 miesięcy, a pierwsza rata wyniesie 562 zł. Dla porównania, kończąc studia po pięciu latach nauki i takich samych wypłatach, zadłużenie jest pięciokrotnie wyższe, ponieważ wynosi aż 50 000 zł. Spłata wymaga opłacenia aż 100 rat, czyli potrwa ponad 8 lat. Pierwsza rata wyniesie 705 zł (przy nowych zasadach i obecnym poziomie stóp procentowych).

Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Zobacz również:

Expander.pl
Dowiedz się więcej na temat: kredyt studencki
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »