Jaka przyszłość dla górników po węglu? W tym regionie będą mogli liczyć na wsparcie

W Koninie ruszyło Centrum Pracy prowadzone przez firmę Jobs First. Jego głównym celem jest wsparcie dawnych i obecnych górników, osób zatrudnionych w energetyce konwencjonalnej oraz pracowników ZE PAK, a także członków ich rodzin. Centrum Pracy pomoże im w znalezieniu nowej pracy na stałe. To część finansowanego z unijnych funduszy programu "Droga do zatrudnienia po węglu".

Polska przechodzi proces dekarbonizacji. Odchodzenie od węgla w energetyce to życiowe zmiany dla pracowników kopalni i elektrowni węglowych. W całej Polsce w sektorze górnictwa i energetyki pracuje łącznie blisko 300 tysięcy osób. Miejsca pracy wielu z nich przestaną istnieć. 

W Koninie ruszyła nowa inicjatywa. Ma odpowiedzieć na potrzeby ponad 2 tys. mieszkańców Wielkopolski Wschodniej, które mogłyby być dotknięte tym zjawiskiem. To region, w którym stopniowo będą wygaszane kopalnie i zakłady energetycznych grupy kapitałowej ZE PAK. We wtorek, 23 kwietnia, rozpoczęło działalność Centrum Pracy firmy Jobs First. Wspierać będzie je grupa kapitałowa ZE PAK. 

Reklama

Wsparcie dla górników. I nie tylko

Firma Jobs First specjalizuje się w "przywracaniu osób do trwałego zatrudnienia". Chodzi nie tylko o to, żeby dana osoba znalazła jakąkolwiek pracę, w której popracuje kilka tygodni, żeby zgadzała się statystyka na papierze - ale żeby zatrudnienie było na stałe. 

Naszym celem jest doprowadzenie do trwałego zatrudnienia, a nie zrealizowanie jedynie sztywnego programu aktywizacyjnego. Wszystkie rozwiązania dostosowujemy do konkretnej osoby. Każdy uczestnik programu będzie miał swoją indywidualną, odrębną ścieżkę do zatrudnienia. Skuteczność tego podejścia obserwujemy od 13 lat - mówi Anna Karaszewska, prezeska zarządu Jobs First.

Centrum Pracy w Koninie będzie oferować wsparcie dawnych i obecnych górników, osób zatrudnionych w energetyce konwencjonalnej oraz pracowników ZE PAK, a także członków ich rodzin. Inicjatywa jest częścią współfinansowanego ze środków Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (FST) programu "Droga do zatrudnienia po węglu".

Po uroczystym otwarciu. Pierwsze osoby już otrzymują wsparcie

Uroczyste otwarcie konińskiego Centrum Pracy odbyło się we wtorek, 23 kwietnia. W ramach wydarzenia odbyła się debata z udziałem przedstawicieli ZE PAK, władz lokalnych i związków zawodowych. Piotr Woźny, prezes zarządu grupy kapitałowej ZE PAK, podkreślał podczas uroczystości, że firma będzie wspierać działania na rzecz aktywizacji i przekwalifikowania pracowników grupy.

Goście obecni na otwarciu mogli dowiedzieć się, w jaki sposób będzie udzielane będzie wsparcie, a także wysłuchać debaty poświęconej wsparciu osób zagrożonych zwolnieniem w wyniku transformacji energetycznej i polityki klimatycznej Unii Europejskiej na lata 2030 i 2050. 

- Obecność w Koninie znacznie ułatwi nam wsparcie lokalnych mieszkańców w ich wyzwaniach zawodowych. Wiemy, że zachęcenie ich do udziału w projekcie może nie być łatwe. Takie inicjatywy często budzą negatywne skojarzenia, o czym przekonaliśmy się już na początku realizacji projektu. Obawy te często wynikają z przekonania, że działania realizatorów projektów unijnych są nieskuteczne i polegają głównie na szkoleniu ludzi, często bezrefleksyjnym i pozostawianiu ich samym sobie na dalszych etapach szukania pracy. Podejście Jobs First jest zupełnie inne - podkreśla z kolei Anna Karaszewska.

Jak dodaje, jej firmie udało się do tej pory skutecznie przywrócić na rynek pracy 85 proc. osób, które korzystało ze wsparcia Jobs First w ciągu kilkunastu lat działalności. Średni czas doprowadzenia ich do nowego zatrudnienia wynosił 3,5 miesiąca. - Jesteśmy pewni, że podopieczni Centrum Pracy w Koninie będą mogli liczyć na równie dużą skuteczność - mówi prezeska zarządu Jobs First.

Chociaż środa jest pierwszym dniem regularnej pracy centrum, są już pierwsi zainteresowani. To około dziesięciu osób, które już uczestnikami programu albo są w trakcie weryfikacji, czy mogą nimi zostać - dowiaduje się Interia od przedstawicieli firmy. 

Osobisty doradca "poprowadzi niemalże za rękę"

Jak będzie wyglądało wsparcie? Każdy uczestnik programu będzie miał swojego osobistego doradcę ds. zatrudnienia, "który będzie prowadził go niemalże za rękę od przystąpienia do programu, przez podjęcie nowej pracy, po jej utrzymanie" - opisuje Jobs First. - W pierwszej kolejności uczestnicy programu rozpoznają swoje potrzeby, kompetencje i aspiracje. Odbędzie się to podczas indywidualnych i nielimitowanych sesji z doradcami zawodowymi - wskazuje firma.

Specjaliści Centrum Pracy pomogą następnie w znalezieniu zatrudnienia, ale także w jego utrzymaniu. - Do tej pory zaktywizowaliśmy zawodowo ponad 5 tys. osób. Działaliśmy między innymi podczas pandemii, okresu wysokiego bezrobocia i w małych miejscowościach. Mamy więc doświadczenie pracy w trudnych warunkach - mówi Paweł Banczew, dyrektor operacyjny Jobs First. 

Zainteresowani programem mogą uzyskać więcej informacji na stronie firmy Jobs First oraz w nowo otwartym Centrum Pracy w Koninie przy ul. 3 maja 21. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: górnictwo | rynek pracy | odejście od węgla | ZE PAK
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »