Manipulują w trosce o wyborców

Walka przedwyborcza nabiera tempa zwłaszcza między Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską. Każda ze stron próbuje przekonać do swoich racji, a wszystko "w trosce o ludzi". Eksperci podatkowi podkreślają jednak, że prawda leży pośrodku. Kalkulator PiS jest manipulacją, a zapowiadane przez PO obniżki podatków nie muszą przynieść zamierzonych efektów.

Walka przedwyborcza nabiera tempa zwłaszcza między Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską. Każda ze stron próbuje przekonać do swoich racji, a wszystko "w trosce o ludzi". Eksperci podatkowi podkreślają jednak, że prawda leży pośrodku. Kalkulator PiS jest manipulacją, a zapowiadane przez PO obniżki podatków nie muszą przynieść zamierzonych efektów.

Według sondaży przedwyborczych największe szanse na wygranie wyborów parlamentarnych mają Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość. Oba ugrupowania prześcigają się w pomysłach, zwłaszcza na ulepszenie systemu podatkowego. W tym celu PiS stworzyło kalkulator podatkowy, który można znaleźć w internecie. Artur Zawisza, poseł PiS, w rozmowie z "GP" wskazywał, że kalkulator ma wymiar polityczno-kampanijny i merytoryczno-finansowy.

- Chcieliśmy wszcząć jak najbardziej konkretną debatę o podatkach, żeby nie ulegać wyłącznie magicznym zaklęciom. Aby każdy mógł sprawdzić, co go czeka po wyborach. Oczywiście nie zawsze podatnik będzie miał lepszą sytuację w przypadku modelu zaproponowanego przez PiS. Zdarzają się wyliczenia, kiedy komuś lepiej pasuje wariant Platformy.

Reklama

Jednak wariant PiS jest korzystniejszy dla znakomitej większości podatników i chcemy rzeczywiście wykazać, że stawki realne różnią się od stawek nominalnych. "3x15" brzmi ładnie i prosto, jednak program proponowany przez PiS bardzo upraszcza istniejący system, zawiera różnego rodzaju ulgi i stawki preferencyjne, co per saldo jest korzystniejsze dla wielu podatników - argumentował poseł A. Zawisza.

Rafał Antczak, doradca ekonomiczny Platformy Obywatelskiej, nie uważa, że kalkulator PiS jest kalkulatorem politycznym, a nie ekonomicznym. Jest zagrywką czysto propagandową i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. - PiS dopuściło się nadużyć nie tylko w kalkulatorze. Są one również w reklamie telewizyjnej.

PiS przede wszystkim źle oblicza składki ZUS. Są one za niskie. Kwota, która wychodzi z opodatkowania według wersji PO (chodzi o kwotę, która zostaje podatnikowi na rękę), zostaje przeniesiona do obliczeń PiS. Platforma proponuje stawkę jednolitą - dla wszystkich 15 proc., a PiS 18 proc. PIT. W reklamie bez ulg PiS powinien wykazać, że ich kwota na rękę zostaje mniejsza niż kwota wyliczona zgodnie z założeniami PO - wyjaśniał Rafał Antczak.

Niezależni eksperci dostrzegają pewną manipulację w kalkulatorze. Również zapowiadane obniżki podatków przez PO nie muszą przynieść zamierzonych efektów.

Ewa Matyszewska

prof. dr hab. Witold Modzelewski, prezes Instytutu Studiów Podatkowych
Podwyższenie stawki VAT z 3 na 15 proc. i z 7 na 15 proc. to bardzo dużo. Nie da się zrobić takiej operacji jednorazowo, bo ten, który chciałby to zrobić, doprowadziłby do likwidacji legalnej sprzedaży znacznej części wyżej opodatkowanych towarów i usług. Natomiast obniżka VAT z 22 do 15 proc. byłaby dla sprzedawców swego rodzaju ulgą podatkową. Prawdopodobieństwo spadku cen w wyniku obniżki stawki podstawowej jest nikłe, wręcz marginesowe. Nie wygrają na tym konsumenci, ale sprzedawcy. Jednolita stawka VAT na poziomie 15 proc. to dla konsumentów głównie podwyżka stawek obniżonych. Należy sądzić, że po wprowadzeniu "3x15" w przypadku żywności efekt przerzucenia będzie najmniejszy. Jednak pojawi się efekt uboczny - część sprzedaży będzie w ogóle poza podatkiem, a więc zwiększy się szara strefa. Doprowadzi to do spadku wpływów budżetowych. Niestety części wzrostu stawek nie uda się przerzucić na konsumentów. Kalkulator przedstawia ten problem w pewnym uproszczeniu, a on niestety jest bardziej skomplikowany.

Andrzej Pośniak, prawnik z CMS Cameron McKenna
Kalkulator PiS jest poglądowy i nie do końca prawdziwy. Za każdym razem obliczenia są zawężone do konkretnej grupy osób. Przecież nikt nie ma w każdym miesiącu takich samych wydatków na jedzenie, leki, telefon. W kalkulatorze nie są uwzględniane składki ZUS, które są potwornym obciążeniem dla każdego z nas.

Gazeta Prawna
Dowiedz się więcej na temat: Prawo i Sprawiedliwość | VAT | kalkulator | stawki | ekspert
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »