Pożegnanie

Wczoraj, 2 lipca 2003 roku, odszedł od nas Leszek Paga. Trudno w to uwierzyć, bo wszyscy znaliśmy Go jako aktywną, tryskającą energią osobę. Wielu pamięta Go również jako osobę bezkompromisową, niezwykle etyczną, rygorystycznie egzekwującą prawo. To wszystko prawda, ale ja pamiętam Leszka również jako przyjaciela, człowieka koleżeńskiego, pomagającego współpracownikom w realizacji ich zadań, tworzącego niezwykłą atmosferę pracy.

Wczoraj, 2 lipca 2003 roku, odszedł od nas Leszek Paga. Trudno w to uwierzyć, bo wszyscy znaliśmy Go jako aktywną, tryskającą energią osobę. Wielu pamięta Go również jako osobę bezkompromisową, niezwykle etyczną, rygorystycznie egzekwującą prawo. To wszystko prawda, ale ja pamiętam Leszka również jako przyjaciela, człowieka koleżeńskiego, pomagającego współpracownikom w realizacji ich zadań, tworzącego niezwykłą atmosferę pracy.

Przede wszystkim zaś pamiętam Leszka jako człowieka z wizją - wizją, jak powinien wyglądać polski rynek kapitałowy nie tylko dziś i jutro, ale również na przestrzeni lat. Wizją dotyczącą współpracy poszczególnych instytucji rynku, fundamentalnych zasad jego funkcjonowania, a także trafnego zapożyczania rozwiązań z różnych rynków i kreowania nowych. Wiele z zasad, które wdrożone zostały na początku tworzenia rynku w Polsce - wówczas nowatorskich, często dyskusyjnych - okazało się właściwym kierunkiem, którym podążają dziś inne kraje, włączając w to rynki rozwinięte. Leszek od początku wiedział, że rynek kapitałowy bez nadzoru nie ma przyszłości - inne kraje naszego regionu straciły sporo cennego czasu i zaufania inwestorów, zanim powołały Komisje Papierów Wartościowych. Leszek potrafił też właściwie dobierać i motywować współpracowników, dzięki czemu stworzył wspaniały zespół ludzi, którzy z nim rynek ten kreowali.

Reklama

Odchodząc z Komisji Leszek powiedział, że jego misja została skończona. Tak naprawdę jednak nigdy On Komisji nie opuścił - zawsze był otwarty na konsultowanie najważniejszych dla rynku decyzji. Dlatego chcę wierzyć, że i tym razem Leszek nas nie opuścił - pozostaje w naszych sercach, pozostaje też jego dzieło: rynek kapitałowy osadzony na zdrowych fundamentach. Chcę w to wierzyć, ale wiem, że to będzie pierwszy rok, kiedy zabraknie Leszka na wigilii w Komisji...

Żegnaj Drogi Przyjacielu!

Jacek Socha

Parkiet
Dowiedz się więcej na temat: pożegnanie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »