Szaleństwo na nieruchomościach

Zakupy mieszkań i kamienic w Krakowie przynoszą rocznie kilkudziesięcioprocentowe zyski, a tendencja ta będzie się utrzymywać w najbliższych latach - poinformowali podczas wtorkowej konferencji eksperci z Monitora Rynku Nieruchomości (MRN) na podstawie bazy danych o transakcjach rynkowych w Krakowie w ciągu ostatnich trzech latach.

Rynek nieruchomości w Krakowie jest rynkiem pozwalającym na uzyskiwanie bardzo dobrych zarobków, przy niewielkim ryzyku. Ogromny popyt wobec małej podaży pozwala przypuszczać, iż trend ten utrzyma się w przyszłości - ocenia ekspert z MRN Małgorzata Petry-Węcławowicz.

Według niej obecnie na rynku nieruchomości panuje prawdziwe szaleństwo - chętnych na kupno mieszkań stale przybywa, a możliwości deweloperów są ograniczone. W 2003 roku nowe, dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 46 metrów kwadratowych w Krakowie można było kupić za 110-120 tys. zł, a obecnie to samo mieszkanie na rynku wtórnym kosztuje od 180 do 220 tys. zł.

Reklama

Ceny mieszkań na rynku wtórnym w kamienicach w ścisłym centrum miasta (w obrębie Plant) i czasem na Kazimierzu przekraczają 10 tys. zł za metr kwadratowy i w ciągu tylko ostatniego roku wzrosły o 46 proc. Na cenie zyskują też luksusowe apartamenty w nowych tzw. plombach budowanych w centrum miasta, za które kilka lat temu na rynku pierwotnym płaciło się 2 tys. euro za metr kwadratowy. W tym roku eksperci ostrożnie szacują wzrost cen mieszkań na 20 proc.

Jest to specyfika krakowskiego rynku nieruchomości. W większości innych miast Polski ceny mieszkań nie rosną tak szybko - podkreśliła Petry-Węcławowicz.

Osobnym segmentem, cieszącym się coraz większym zainteresowaniem ze strony inwestorów zagranicznych, są całe kamienice w centrum Krakowa. Ich udział w tego typu transakcjach sięga 42 proc. W zeszłym roku ceny kamienic wzrosły o 52 proc.

Możemy mówić w tym segmencie o bardzo dużej hossie

powiedział ekspert MRN Krzysztof Bartuś. Jego zdaniem w tym roku wartość inwestycji w tym segmencie nadal będzie rosnąć, a ryzyko inwestycyjne nie będzie duże, czego przyczyną jest znikoma podaż przy stale rosnącym popycie i trzymującej się modzie na Kraków. Nadal dominującym celem inwestycyjnym w przypadku zakupu kamienic będzie zakup spekulacyjny, czyli inwestycja trwająca 1-2 lata i nastawiona na szybką odsprzedaż całego budynku lub wydzielonych mieszkań. Zyski z takich transakcji wynoszą od 150 do 300 proc.

Według danych zebranych przez MRN, liczba transakcji sprzedaży krakowskich kamienic rośnie z roku na rok. W 2003 roku zarejestrowano 14 tego typu transakcji o łącznej wartości 40 mln zł, a w zeszłym roku było ich 36 o łącznej wartości ponad 94 mln zł.

Szukasz mieszkania? Nieruchomosci.interia.pl - prawie 300 tys. ofert! Sprawdź!"

INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »