Uwaga na dziki e-handel

W tym roku wartość elektronicznego handlu w Polsce przekroczy 4 mld zł. Już prawie trzy miliony spośród ponad 11 mln internautów kupuje w wirtualnych sklepach. Przez rok liczba klientów powiększyła się o jedną trzecią, podaje "Rzeczpospolita".

Jak wynika z danych UOKiK, internetowi sprzedawcy zazwyczaj nie podają terminu dostawy, ceny wraz z opłatami za przesyłkę, nie informują też o sposobach składania reklamacji - mimo że mają taki obowiązek. Konsumenci skarżą się na pomyłki i opóźnienia w dostarczeniu produktu czy zwlekanie ze zwrotem pieniędzy. Tymczasem np. spodnie w rozmiarze innym niż zamówiony lub uszkodzoną książkę można zwrócić na koszt sklepu. Można też zrezygnować z każdej transakcji w ciągu 10 dni bez podania przyczyny. Wirtualni sprzedawcy wolą jednak o tym nie mówić.

Reklama

Cezary Banasiński, prezes UOKiK, podkreśla, że postawa sklepów internetowych utrudnia klientom skuteczne dochodzenie roszczeń. Sklepy opornie zmieniają swoje praktyki - skutek przynoszą dopiero groźby kar finansowych.

Policja czuwa

W ubiegłym roku było ponad 1 tys. 700 zgłoszeń w sprawie oszustw na aukcjach internetowych. W ponad 80 proc. przypadków wykryliśmy policja wykryła sprawców. Mechanizm jest b prosty, członkowie grupy najpierw budują swoją wiarygodność na aukcjach, często handlując pomiędzy sobą. Następnie sprzedają fikcyjny towar i znikają.

UOKiK informuje

Handel elektroniczny przestał być "dzikim zachodem" i obowiązują na nim takie same reguły, jakie obowiązuję w innych dziedzinach handlu. Przedstawiciele Urzędu radzą, aby podczas zawierania transakcji poprzez internet dokładnie zaznajomić się ze sprzedawcą oraz z kupowanym towarem. Brak danych teleadresowych powinien niepokoić kupujących.

Urząd radzi, aby dokładnie sprawdzić cenę kupowanego towaru, tak aby uniknąć konieczności dopłacania do niej po zawarciu transakcji. Dodatkowo należy sprawdzić możliwości zapłaty. "Jeśli podajemy przez internet numer naszej karty płatniczej upewnijmy się, że korzystamy z bezpiecznego połączenia internetowego" - radzi UOKiK. Zgodnie z prawem, jeśli kupujemy towar od przedsiębiorcy, w ciągu 10 dni od otrzymania przesyłki przysługuje nam prawo do odstąpienia od umowy bez podania przyczyn.

Dodatkowo należy zachować rachunki i inne dokumenty, które otrzymaliśmy podczas dokonywania zakupu; powinno się wydrukować lub skopiować zamówienie, zasady i warunki zakupu ze strony internetowej. Urząd radzi także zatrzymać całą korespondencję ze sprzedającym, gdyż może się przydać w przypadku dochodzenia roszczeń.

mz

INTERIA.PL/Rzeczpospolita
Dowiedz się więcej na temat: UOKiK | e-handel | dziki | Dzika | handel | sprzedawcy | Uwaga!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »