
Gaz-System złożył wniosek do ministra gospodarki o uruchomienie zapasów obowiązkowych gazu ziemnego, zgodnie z ustawą o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego.
- Musimy mieć takie narzędzie w ręku teraz, a nie kiedy będziemy pod ścianą, żeby móc działać sprawnie operacyjne - powiedział prezes Gaz-Systemu Jan Chadam. Podkreślił, że w najbliższych dniach operator nie ma zamiaru wprowadzać ograniczeń w poborze gazu. - Na najbliższe dni nie mamy takiego planu, mamy zwiększony import gazu - dodał Chadam.
Jak powiedziała Zakrzewska, "obecnie w ramach obowiązującego kontraktu jamalskiego do Polski trafiają zwiększone ilości gazu z Rosji o ok. 10 mln m sześc. gazu na dobę". W sumie to mniej więcej tyle, ile otrzymywaliśmy, gdy funkcjonował także kontrakt z RosUkrEnergo. - Dzięki temu możemy pobierać mniej gazu z magazynów - zaznaczyła Zakrzewska. Zastrzegła jednocześnie, że jest to doraźny środek; nie wiadomo, jak długo Gazprom utrzyma zwiększone dostawy. W tej chwili dobowe zużycie gazu wynosi ok. 56 mln m sześc.
W czwartek "Rzeczpospolita" podała, że resort gospodarki rozważa sięgnięcie po strategiczne rezerwy gazu.
Na początku ubiegłego roku Rosja wstrzymała dostawy gazu na Ukrainę, a ta wstrzymała tranzyt do Europy. Polski rząd przyjął obowiązujące do dziś rozporządzenie, umożliwiające w razie konieczności wprowadzenie czasowych ograniczeń w poborze gazu ziemnego dla niektórych dużych odbiorców przemysłowych. Jednak dzięki temu, że Polska wkroczyła w kryzys gazowy z pełnymi magazynami, Gaz-System nie wprowadził żadnych ograniczeń w poborze gazu ziemnego; PGNiG zaś zmniejszyło na kilkanaście dni dostawy dla Zakładów Chemicznych "Puławy" i PKN Orlen.
Od tego czasu Polska nie otrzymuje gazu, który do końca 2009 roku miała dostarczać rosyjsko-ukraińska spółka RosUkrEnergo. Polska od kilku miesięcy rozmawia o uzupełnieniu tych dostaw przez Gazprom poprzez aneksowanie kontraktu jamalskiego. Chodzi o zwiększenie dostaw do 10,2 mld m sześc. gazu rocznie (z obecnych ok. 8 mld m sześc. gazu rocznie) oraz przedłużenie ich o 15 lat - do 2037 r.
W połowie grudnia wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak zapowiedział, że wynegocjowane przez rząd 10 grudnia porozumienie w sprawie zwiększenia dostaw gazu z Rosji do Polski nie trafi na posiedzenie rządu, zanim nie będzie wiążących uzgodnień między firmami - PGNiG i Gazpromem. Ze względu na trwające Boże Narodzenie w Rosji, termin spotkania między spółkami ma być ustalony po 10 stycznia.
Czytaj również:







~Polak mały
żeby w razie potrzeby, gdyby zakręcili całkiem kurek, mieć na ok.3 miesiące zabezpieczone ciepło ...
~ja
NO jakto to ta zas....na Polska to taka potega i gazu zabraknie? toz to tygrys Europy
HAHAAHA nic...
~ja
~gazownik
Na najbliższe dni jest ok. Powiało optymizmem, ale zima dopiero się zaczęła, a wg prognoz, coraz ...
~kkl
Olać gaz i rozwijać nowe technologie oparte o węgiel!
~pOLAK
głopot nie pisał nie wiem czy zdajesz soebie sprawe ze z węgla mozna produkwac naprzykład benzyn...
~gaz
Bo mam ogrzewanie gazowe, a zima nie odpuszcza.
~kkl
grochówki i wal w rurę.
~kgb-fsb
"Polska to taka dziwna kraj"......wszystko na opak !
~kik
bedziesz gaz brał???
~Filip
I jesteśmy ufni.
~STIG
No i po co wysyłać do Polski szpiegów skoro można poczytać w prasie, posłuchać jełopów z sejmowej...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »