Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Emerytury: Musimy dłużej pracować
×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Emerytury: Polska przyjmie model kanadyjski?

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Przykład Kanady pokazuje, że możliwy jest system emerytalny, w którym każdy, nawet gdy nie pracował, dostaje emeryturę, zaś odpowiednik ZUS przynosi zyski. Obywatele mają prywatne oszczędności na starość, a utrzymanie emerytów kosztuje państwo mniej niż w Polsce. Jednak kanadyjskie rozwiązania też nie są doskonałe, bo na starzenie się społeczeństwa recepty nie ma.

Przykład Kanady pokazuje, że możliwy jest skuteczny system emerytalny
Przykład Kanady pokazuje, że możliwy jest skuteczny system emerytalny /© Bauer

W Polsce o "systemie kanadyjskim" zrobiło się głośno za sprawą projektu reformy emerytalnej przedstawionego przez Centrum im. Adama Smitha (CAS). Powołując się na rozwiązania kanadyjskie CAS zaproponowało w miejsce obecnego systemu repartycyjno-kapitałowego (I oraz II i III filar) wprowadzenie "emerytury obywatelskiej". Każdy obywatel po przekroczeniu określonego wieku otrzymywałby od państwa minimalne, jednakowe świadczenie.

Zainteresowanie kanadyjskim modelem nie powinno dziwić, gdyż jego skuteczność zdają się potwierdzać niezależne badania. W zestawieniu międzynarodowej firmy konsultingowej Mercer (badania zrobiła jej australijska filia), Kanada została zaliczona do grupy sześciu państw z najlepszym systemem emerytalnym na świecie (obok m.in. Holandii, Australii i Szwecji).

W rankingu oceniano m.in. przejrzystość systemu, pewność otrzymania przyrzeczonej emerytury, sposób finansowania i integralność z sektorem prywatnym. W tym zestawieniu polski system emerytalny określono jako "wrażliwy na ryzyko niewypłacalności w niedalekiej przyszłości".

Emerytura obywatelska

Filozofią działania państwa jest w systemie kanadyjskim nie zapewnienie każdemu obywatelowi jak najwyższej emerytury w ramach modelu składkowego (jak teoretycznie ma to miejsce w Polsce), lecz pewnego minimum socjalnego na starość. Choć CAS zdaje się sugerować, że bezpośrednie świadczenia z bieżących podatków są w stanie sfinansować te zadania, to tzw. "emerytura obywatelska" w Kanadzie tylko w ok. 40 proc. spełnia to minimum.

W rzeczywistości system kanadyjski, podobnie jak Polski, składa się z trzech filarów. I filar to właśnie "emerytura obywatelska", nosząca nazwę Old Age Security (OAS). Prawo do niej przysługuje każdemu obywatelowi po 65 roku życia, a finansowana jest ona z bieżących wydatków budżetu państwa.

czytaj także

  • Trendy demograficzne jeszcze przez dwa lata będą korzystnie oddziaływać na finanse publiczne Polski. Sytuacja zacznie się gwałtownie pogarszać po roku 2013, kiedy szczytowe roczniki wyżu powojennego, osoby urodzone w latach 1950-1955, zaczną odchodzić z rynku pracy. Na tę właśnie sytuację rząd chce się przygotować, podnosząc wiek emerytalny. 3 miliony osób ochronią jednak przywileje. więcej »

Otrzymuje ją każdy, nawet jeśli nie przepracował w życiu ani godziny. Jedynym warunkiem jej uzyskania jest mieszkanie w Kanadzie przez co najmniej 10 lat, po ukończeniu 18 roku życia. Zasiłek jest tym wyższy, im dłuższy jest okres pobytu. Aby otrzymać całość świadczenia trzeba spędzić w kraju 40 lat.

W 2011 r. pełna "emerytura obywatelska"wynosiła 540,12 dol. kanadyjskich (ok.1724 zł). Jest to z definicji kwota niewielka, równa około jednej trzeciej pensji minimalnej. Beneficjentami systemu są prawie wszyscy emeryci, z wyłączeniem grupy najlepiej zarabiających. Ci w zależności od wysokości dochodu otrzymują tylko część zasiłku bądź wcale.

OAS cztery razy w roku jest waloryzowany o wskaźnik inflacji. Istnieje również system dodatkowego wsparcia najuboższych (Guaranteed Income Supplement), z którego korzysta 38 proc. emerytów. Wysokość tego świadczenia jest wyższa niż OAS.

Niższa składka, lepszy efekt

Większa część państwowej emerytury w Kanadzie pochodzi jednak z II filaru, noszącego nazwę Canada Pension Plan (CPP). Jest to obowiązkowy, pokoleniowy fundusz, podobny do polskiego ZUS, a więc finansowany ze składek wszystkich pracujących obywateli.

Na tym jednak podobieństwa się kończą, a właśnie w konstrukcji i działaniu CPP najwyraźniej widać przewagę rozwiązań kanadyjskich nad polskimi. W odróżnieniu od naszego systemu składkowego, CPP określa nie tylko maksymalną roczną kwotę odprowadzanych składek, jak i maksymalną wysokość świadczenia, jakie może otrzymać beneficjent przechodząc na emeryturę.

Do programu należy każdy pracujący między 18 a 65 r. życia, na takich samych zasadach (nie ma więc problemu z kosztownymi przywilejami emerytalnymi dla różnych grup zawodowych). Składka wynosi 9,9 proc. od wynagrodzenia. Gdy suma rocznych zebranych wkładów od pracownika przekroczy 2 217 dol., składka przestaje być pobierana.

Maksymalny poziom świadczenia ustalany jest na podstawie zmian średniego dochodu i wynosi 986,67 dol. (3147,5 zł). Kapitał składkowy jest raz do roku indeksowany o wskaźnik inflacji.

czytaj także

  • Im dłużej będziemy pracować, tym więcej kapitału emerytalnego zgromadzimy i otrzymamy większą emeryturę - tłumaczyła rzecznik ubezpieczonych Aleksandra Wiktorow podczas czatu internetowego na facebookowym profilu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. więcej »

Przejrzysta i precyzyjna konstrukcja CPP sprawia, że jest to fundusz samofinansujący się, w przeciwieństwie do ZUS I KRUS, których coroczny deficyt około 40 mld zł, musi być uzupełniany z dotacji budżetowych. Także koszty funkcjonowania systemu, w wartościach względnych do PKB, są w Kanadzie aż trzy razy mniejsze.

CPP nie jest zwykłym funduszem repartycyjnym, w którym całość składek pracujących przekazywana jest na wypłatę bieżących emerytur. Coraz większą rolę w systemie odgrywa jego część kapitałowa. Teraz 20 proc. środków ze składek jest inwestowanych na rynkach finansowych, a zyski księgowane są na indywidualnych kontach uczestników systemu.

Aktywami, wartymi około 10 proc. PKB, zarządza specjalny fundusz CPP Investment Board. Co ciekawe, mimo że jest on instytucją państwową, to jego ustawowe ograniczenia w decyzjach inwestycyjnych są mniejsze niż jego polskich odpowiedników - prywatnych OFE. Może on ulokować aż 45 proc. pieniędzy w papierach zagranicznych, podczas gdy limit dla naszych funduszy to 5 proc.

Choć przeciętne stopy zwrotu obu systemów są podobne (4-5 proc. w skali roku), to CPP osiąga je dużo mniejszym nakładem, nie ponosząc kosztów akwizycyjnych i nie pobierając prowizji od zarządzania środkami.

Przywilej wyboru

Podczas gdy w Polsce toczy się dyskusja na temat arbitralnego podniesienia wieku emerytalnego, system kanadyjski raczej stara się dostarczać bodźców ekonomicznych, aby ludzie sami chcieli pracować jak najdłużej.

Vancouver, Kolumbia Brytyjska Vancouver, prowincja Kolumbia Brytyjska /INTERIA.PL

Mimo, że istnieje ustawowa granica 65. roku życia, po przekroczeniu której jest wypłacane świadczenie, to na emeryturę można przejść już mając 60 lat. Pod warunkiem, że przyszły emeryt zarabia mniej niż wynosi maksymalna wypłata z CPP. Wiąże się to jednak z redukcją jego świadczenia o 0,5 proc. za każdy miesiąc przed 65. rokiem życia. Dla sześćdziesięciolatka przekłada się to na świadczenie mniejsze o 30 proc.

Działa też mechanizm odwrotny. Gdy ktoś życie emeryta zaczyna pięć lat "po terminie", czyli w wieku 70 lat, dostaje świadczenie wyższe o 30 proc.

Jednocześnie kanadyjskie ustawodawstwo nie przewiduje żadnych restrykcji wobec emerytów, którzy, mimo pobierania świadczenia, chcą pracować i nadal to robią.

Wydłuża się średni wiek przechodzenia na emeryturę. Teraz wynosi ponad 62 lata. Zachęcony tymi wynikami, rząd w Ottawie od 2013 r. zamierza zwiększyć wysokość "bodźca" z 0,5 do 0,7 proc. za każdy miesiąc przepracowany " po terminie". W przypadku 70-latka zwiększy to świadczenie o 42 proc.

Najwięcej zaoszczędzisz sam

Łączna wysokość emerytury państwowej w Kanadzie (z I i II filaru) wynosi nieco ponad 1000 dol. kanadyjskich. Przy średniej pensji równej 3880 dol., daje to statystyczny wskaźnik zastąpienia (relacja świadczenia do ostatniej pensji) w wysokości 27 proc. To dużo mniej niż w Polsce.

Jednak całkowity przeciętny dochód emeryta w Kanadzie sięga 60 proc. średniej płacy krajowej. Lwią część zabezpieczenia na starość Kanadyjczycy wypracowują bowiem w III filarze, obejmującym dobrowolne ubezpieczenia prywatne.

Teraz ok. 70 proc. najstarszych Kanadyjczyków otrzymuje równolegle do państwowego świadczenia, comiesięczną wypłatę ze zgromadzonych oszczędności. Jej średnia wysokość wynosi ok. 1250 dol. kanadyjskich. Podstawą filaru są indywidualne plany emerytalne (RRSP - Registered Retirement Saving Plan) oferowane przez fundusze inwestycyjne, banki, agencje ubezpieczeniowe i inne instytucje finansowe oraz zbiorowe programy pracownicze (RPP - Registered Pension Plan) prowadzone przez pracodawców.

Wkłady na indywidualne konta są całkowicie odliczane od podatku i można na nich ulokować do 18 proc. dochodu rocznego. Szczegółowy plan inwestycyjny określa w całości swobodna umowa między instytucją prowadzącą rachunek, a jego właścicielem.

Blaski i cienie

Pracowniczymi programami emerytalnymi objętych jest około 40 proc. pracujących w Kanadzie, a 33 proc. posiada również indywidualne RRSP.

Prywatne oszczędności emerytalne są więc zjawiskiem dość powszechnym i wydatnie zwiększającym świadczenia na starość. W Polsce tylko nieliczna garstka z teraz pracujących może sobie pozwolić na taki luksus. Polak transferuje co miesiąc do ZUS i OFE w formie składki 19,52 proc. wynagrodzenia, a więc ponad dwa razy więcej niż Kanadyjczyk.

Porównanie obu systemów dostarcza więc argumenty za tym, że prywatne oszczędności emerytalne są tym wyższe, im niższy jest poziom podatku emerytalnego, jakim są de facto płacone składki.

czytaj także

  • Autorzy nowej wersji projektu ustawy zakładającej podwyższenie wieku emerytalnego w ocenie skutków regulacji stwierdzili, że niemożliwe jest oszacowanie liczby wypłacanych emerytur częściowych. więcej »

Trzeba jednak pamiętać o tym, że jak każdy plan emerytalny, system kanadyjski zależny jest od czynników zewnętrznych. Choć w dużo mniejszym stopniu, to, podobnie jak polski, narażony jest on na niekorzystne zmiany demograficzne w części repartycyjnej, przez co istnieje realna groźba, że obecny poziom składek nie wystarczy do utrzymania rosnącej liczby emerytów. To spowodowałoby naturalnie spadek wysokości otrzymywanych świadczeń.

Dodatkowo, w reakcji na kryzys, coraz częściej pojawiają się żądania o rozszerzenie roli państwa w trójfilarowym systemie na wzór rozwiązań europejskich (w tym polskich). Może się to w dłuższej perspektywie okazać destrukcyjne.

Takie rozwiązanie byłoby ponadto niekorzystne dla stanu finansów publicznych. Jeśli jednak władze w Ottawie nie zapomną o tym, że to właśnie filozofia ograniczania roli państwa w systemie emerytalnym do realistycznego minimum legła u podstaw jego sukcesu, to sen kanadyjskiego emeryta, w przeciwieństwie do polskiego, powinien pozostać niezmącony jeszcze przez długie lata.

Piotr Piłat

autor jest studentem Szkoły Głównej Handlowej, publikuje w Niezależnym Miesięczniku Studentów MAGIEL

Źródło informacji: Obserwator Finansowy

Więcej o:
system emerytalny,
kraj,
Tak,
Kanada,
Nie
 

Ankieta

Czy zakup pociągów Pendolino ma ekonomiczny sens?





Czy zakup pociągów Pendolino ma ekonomiczny sens?

Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
WYNIKI

Tak

 
7%

Nie

 
87%

Trudno powiedzieć

 
4%

Nie mam zdania

 
2%Głosów: 22914

Zagłosuj w innych ankietach »

Jakie zmiany w systemie emerytalnym?


  • Premier Tusk nie wierzy w mądrość Polaków? Premierowi Tuskowi zabrakło wiary w mądrość Polaków? Premiera Tuska walka z wiatrakami Premier chce ratować nasze emerytury czy finanse państwa? Polacy żyją za długo Premier Tusk ośmiesza się w "emerytalnym boju" »

Skomentuj artykuł: Emerytury: Musimy dłużej pracować

Wasze komentarze (366)

Dodaj komentarz

~hamilton -

Sredni zarobek w Kanadzie 3880 dolarow to zawyzaja ci co zarabiaja 100 tys. wzwyz. Przecietny Kanadyjczyk zarobi 2400-3000 brutto a podatek jest 40%, za mieszkanie placi 1200 dolcow wiec nie jest tak rozowo. Te dane nie odzwierciedlaja rzeczywistosci.

~marta -

Jak ktoś ma tylko tą emeryturę w Kanadzie to niestety ma problemy z przetrwaniem także tam i zbiera śmieci..widziałam to na własne oczy...chyba że ktoś sobie naodkładał na konto to jakoś żyje...tam też jest ciężko z taką kasą!!

~toszto hańba -

A dlaczego by nie można było przechodzić na emeryturę kiedy się chce?? Wielkość emerytury zależnie od tego ile zostało wypracowane - 5% kosztów utrzymania konta emerytalnego. Np. Pani Basia zbiera sobie emeryturę przez 40 lat pracy po 500PLN, więc ma 228tys uzbierane, ponieważ na emeryturę przeszła w wieku powiedzmy 65 lat, to statystycznie pożyje jeszcze 5 lat, ale załóżmy że z dobrą emeryturą zadba o siebie więc pożyje jeszcze statystycznie 10 lat więc miesięcznie emerytury dostanie 1900PLN. Zaś Pan Zbyszek jest przedsiębiorcą, świetnie sobie radził więc odkładał sobie na emeryturę 15tys, ale po 10 latach prowadzenia działalności bierze rozwód z pustą kobietą która zabiera mu cały dobytek życia, jednak emerytury nikt mu nie zabierze więc uzbierał emerytury ponad 1,7mln, a że na emeryturę przechodzi w wieku załóżmy 35 lat to statystycznie pożyje 37 lat jeśli o siebie zadba więc dostanie emerytury 3851PLN. Za to jeszcze Pan Stacho pracował przez 40 lat, ale nie odkładał na emeryturę, nie interesuje Nas co z nim, ale emerytury nie dostanie, jak uzbierał to dobrze jak nie to ma facet problem. Czyż nie jest to uczciwe??

~M.M.Vancouver. -

Hamilton kto ci nagadal,ze od 3 tys. na miesiac jest 40% pdatku? - oczywiscie wliczajac wszystkie tzn GST-5% PST-7%/I to nie od wszystkiego/ albo tylko HST- 12lub 13%- /roznie od prowincji/ ale to od kupna w sklepie-,bo od czeku to jest 17%! Oczywiscie jest on wyzszy od wyzszych zarobkow.Harcerz- co do tego "pasozyta" tu tez jest K.K. i nikt sie go tu nie "czepia" a jest jeszcze wiele innych - maja jasne mozliwosci podatkowe i o wiele wiecej mozna na te koscioly ofiarowac i odpisac sobie od podatku-/powyzej 300$ dotacji panstwo zwraca ok.30% z zaplaconego podatku/,wiec prosze nie poiszcie "farmazonow'! Co do samego systeemu to jest "gotowy" do skopiowania przez Polske czego Polsce I Polakom Zycze! Po za CCP OAS o ile emerytura jest nizsza od minimalnej /tj ok 1137$/ nalezy sie dodatek/osobno sie co roku o to wystepuje -jest to ok 2tys na rok./ Do tego dodac nalezy emerytury-benefity "zwiazkowe",ktore sa /pracownicy panstwowi a o pielegniarkach nie wspomne,bo by cala Polska "strajkowala"/ -spore! Ponadto te prywatne/indywidualne/ - RRSP mozna wykorzystac na kupno domu /jako zadatek na otrzymanie pozyczki/ i jest to suma 25 tys.$ na osobe.ktore trzeba po 3 latach zwracac na konto przez okres 25 lat-/jest to zwolnione z podatku/! O ile nie chce sie zwracac bo i to mozna to jest to doliczane co roku przez 15 lat do zarobkow,poniewaz wczesniej sie te sume odpisalo od dochodow! Dzieki temu tysiace tut. emigrantow i miejscowych ma swoje domy! Czego wszystkim zycze! Tu tez mamy "zmiane" ale dopiero od 2020 roku bedzie obow. 67 lat przejscia na emeryture,z mozliwoscia 5 lat na wczesniejsza.Pozdrawiam.

~Marek -

Kanada pachnie żywicą a Polska niestety szambem

~harcerz -

Po co pisać bzdury o systemie kanadyjskim . Kanada to bogaty kraj , który oderwał się od watykańskiego pasożyta , więc zamiast finansować opasów w sukienkach finansuje emerytury. Cytat z wiki: "O mieszkańcach Quebecu mówiono, że są "naturaliter catholicae", tzn. "z natury katoliccy". W latach 30. XX wieku w Quebecu zaczęły zachodzić gwałtowne zmiany społeczno-ekonomiczne. Narodowo-katolicki rząd wspierał Kościół, finansował religię w szkołach, strzegł cenzury w sprawach religijnych, jednocześnie kraj ulegał industrializacji i urbanizacji, zaczął zmieniać się model rodziny: z wielodzietnej, utrzymującej się z rolnictwa, na nowoczesną. Tzw. "cicha rewolucja" nastąpiła tam w latach 60. XX wieku. W latach 50. praktykowało 88% ludności, a jeden ksiądz przypadał na 500-700 mieszkańców. W 1988 praktykowało 48%, a w 1998 26%. Obecnie według różnych szacunków praktykuje między 20 a 24%.

~z Hamilton -

Bogu dzieki gdyby to zrobili i wprowadzili widzialem nieraz emerytow kanadyjskich polskiego pochodzenia siedza sobie w domku zyja jak krole codziennie zakupy i swieze owoce maja zawsze pieniadze i jezdza na wakacje do Polski lub Australii albo Hawaje etc naprawde mowie przwde a nie po to aby tu zablysnac mam nadzieje ze ten kraj wezmie przyklad z bogatej Kanady..

~DING -

NO TAK WSZYSTKO FAJNIE,ALE ROSTOWSKI NIE MÓGŁ WYTRZYMAĆ I FILARY 2 I 3 ROZWALIŁ,TERAZ KAŻE OD NOWA ZBIERAĆ. KANADYJSKI SYSTEM EMERYTALNY JEST CZYTELNY,NASZ NIE,ZŁODZIEJE W NIM SIEDZĄ.

~LINDA PE -

A JA WRACAM DO KANADY. PRACOWAŁAM TAM PONAD ROK. CIĄGNIE MNIE TAM I TAM SIĘ DOBRZE CZUJĘ. NIGDZIE NIE JEST DOSKONALE. MAM JEDNAK NADZIEJĘ, ŻE BĘDĘ TAM MOGŁA ZOSTAĆ NA STAŁE. TYM SAMYM PODLEGAĆ BĘDĘ TAMTEJSZYM PRZEPISOM.

~Adam -

Kazdy kraj powinien miec wlasny model emerytalny dostosowany to specificznych warunkow istniejacych w danej czesci swiata. Kazdy kraj ma swoje wady i zalety a punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Kazdy powinien dbac o wlasna du... i nie liczyc ze ktos mu da ( rzad). Trzeba mieszkac w danym kraju zeby wiedziec o wszystkich kruczkach prawnych i o niedolegliwosciach - porownywanie na odleglosc nic nie daje tylko stres. Tak jak wszedzie na swiecie emeryt nie doklada do kasy panstwowej tylko ujmuje wiec sie z nim nikt nie liczy i oczywiscie jego potrzeby sa brane pod uwage na szarym koncu. Nikt nie powinien miec zludzen - potrzebni jestesmy do placenia podatkow i najlepiej gdybysmy umarli na drugi dzien po przjsciu na emeryture - tak jest wszedzie na swiecie ( kapitalistycznym oczywiscie ).