Pakiet danych zza Wielkiej Wody

Wczesnym rankiem, ok. godziny piątej, EUR/USD nadal rezyduje bardzo nisko, mianowicie przy 1,0950, co wskazuje na to, że strona grająca na rzecz silniejszego dolara próbuje przebijać wczorajsze minima. Być może jest to ustawianie się pod perspektywę dobrych danych z amerykańskiej gospodarki. Ale czy będą dobre? Cóż, w ostatnich miesiącach z USA przychodziły raczej słabe payrollsy i inne publikacje, niemniej Rezerwa Federalna zapewniała, że to skutek czynników przejściowych.

Wczesnym rankiem, ok. godziny piątej, EUR/USD nadal rezyduje bardzo nisko, mianowicie przy 1,0950, co wskazuje na to, że strona grająca na rzecz silniejszego dolara próbuje przebijać wczorajsze minima. Być może jest to ustawianie się pod perspektywę dobrych danych z amerykańskiej gospodarki. Ale czy będą dobre? Cóż, w ostatnich miesiącach z USA przychodziły raczej słabe payrollsy i inne publikacje, niemniej Rezerwa Federalna zapewniała, że to skutek czynników przejściowych.

Jak będzie dzisiaj? O 14:30 poznamy dane o dynamice zamówień, o 15:00 indeks cen domów S&P/Case-Shiller, zaś o 15:45 majowy indeks PMI dla usług (prognozuje się minimalny wzrost z 57,4 pkt do 57,5 pkt). To nie wszystko: o 16:00 pojawią się kwietniowe dane o sprzedaży nowych domów, indeks Conference Board zaufania konsumentów, a także indeks Fed z Richmond.

Prognozy są dość stonowane: np. PMI miałby spaść (co prawda lekko, z 57,4 pkt do 57 pkt), podobnie zakłada się lekki ruch Conference Board w dół (z 95,2 pkt do 95 pkt), w zamówieniach na dobra trwałego użytku zakłada się -0,4 proc. m/m (poprzednio +4,4 proc.). Niewykluczone więc, że wystarczy utrzymanie wyników poprzednich (czy też redukcja zupełnie minimalna), by eurodolar przynajmniej utrzymał obecne poziomy, jeśli nie wręcz sondował niższe, przy 1,09. Słabe odczyty mogą natomiast tymczasowo wesprzeć euro, dając pretekst do korekty w kierunku 1,10 czy 1,1060-80.

Reklama

Krajowe bezrobocie

W Polsce istotna będzie dziś stopa bezrobocia za kwiecień, poznamy ją o 10:00. Prognoza to ruch w dół z 11,7 proc. do 11,2 proc. Dobry odczyt może umocnić PLN, jakkolwiek ważniejsze będą dane z USA i ogólnie czynniki globalne, jak Grecja. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił zresztą wczoraj wieczorem - ustami swego głównego ekonomisty - że greckie propozycje reform są niewystarczające do tego, by Ateny uzyskały pierwotną nadwyżkę budżetową, a taki jest wymóg wierzycieli. Nawiasem mówiąc, rzecznik rządu greckiego zdementował wczorajszą wypowiedź ministra spraw wewnętrznych Nikosa Wucisa o tym, że Grecja nie spłaci czerwcowych rat pożyczek. Rzecznik zapewnił, że zobowiązania będą realizowane. Być może te dwa sprzeczne komunikaty to po prostu element gry.

USD/PLN jest przy 3,7445, EUR/PLN przy 4,1020. W szerszym kontekście na pierwszej z par rozpatrujemy obszar 3,69 - 3,8140, na drugiej - mniej więcej 4,0760 - 4,1530. Zakresy te są realne na najbliższe dni, choć górne ograniczenia nie były ostatnio jeszcze testowane. Co więcej, wydaje się, że perspektywa wyższych poziomów jest bardziej prawdopodobna niż testowanie wsparć.

Tomasz Witczak

FMCM
Dowiedz się więcej na temat: waluty | deta
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »