Reklama

Oszczędzanie na emeryturę - oczekiwania, praktyki, efekty

W jaki sposób Polacy próbują zagwarantować sobie odpowiedni poziom życia na emeryturze - jakie są efekty ich działań? Jaki jest najlepszy sposób na zabezpieczenie swojej przyszłości finansowej po zakończeniu aktywności zawodowej?

Już 80 proc. Polaków wyraża swoje obawy co do emerytury. Ich głównym zmartwieniem jest perspektywa niewystarczających środków finansowych, by móc zapewnić sobie odpowiedni standard życia na emeryturze. Można zadać sobie w związku z tym pytanie, czy składka emerytalna, którą zobowiązany jest odprowadzić nasz pracodawca (jeśli pracujemy na etacie) nie wystarczy, by zapewnić nam stabilizacje finansowa na emeryturze. Niestety odpowiedź nie napawa optymizmem, ponieważ okazuje się, że każdy, kto chce zagwarantować własne bezpieczeństwo finansowe po zakończeniu aktywności zawodowej musi sam o to zadbać. Wszystko za sprawą konstrukcji obowiązkowego systemu ubezpieczeń społecznych, który uzależniony jest od demografii. W dużym uproszczeniu - osoby pracujące płacą składki emerytalne, które wypłacane są na bieżące świadczenia emerytalne. Jednak za 25 lat będzie dużo więcej seniorów niż na chwilę obecną, a w dodatku w tym samym czasie zmniejszy się znacznie liczba osób pracujących (obserwowany niż demograficzny). Rachunek jest prosty - w przyszłości przychody jakie zostaną wypłacone ze źródła obowiązkowego nie pokryją się nawet w małym stopniu z tymi jakie otrzymywaliśmy w czasach naszej aktywności zawodowej. Zatem trzeba wziąć kwestię własnego bezpieczeństwa finansowego we własne ręce i w konsekwencji gromadzić dodatkowy kapitał. Połowa społeczeństwa wyraża przekonanie, że będzie musiała pracować po osiągnięciu przewidzianego przez ustawę wieku emerytalnego. Tylko 20 proc. sytuuje się w opozycji do tego twierdzenia. Wszystko prowadzi do jednoznacznych wniosków - należy nauczyć się oszczędzania na emeryturę. Państwo, wprowadzając zachęty podatkowe - zwłaszcza te dotyczące IKZE - próbuje przekonać Polaków do oszczędzania. Jednak eksperci i analitycy rynkowi coraz częściej zachęcają do szukania innych, alternatywnych form inwestowania kapitału z myślą o wieku emerytalnym.

Reklama

W oszczędzaniu najważniejszą rolę odgrywa dywersyfikacja ryzyka podejmowanych przez nas inwestycji. Należy w pierwszej kolejności tak dobrać produkt inwestycyjny, by jak najlepiej przystawał on do sytuacji życiowej i finansowej. Niezwykle istotnej jest także to by spełniał nasze oczekiwania co do projektowanego zysku - tłumaczy Robert Tomaszewski z portalu www.grunttozysk.pl. Ważne jest dokładne doprecyzowanie własnych celów inwestycyjnych, uświadomienie sobie po co tak naprawdę oszczędzamy - czy chcemy zapewnić ochronę naszemu kapitałowi, czy może pomnożyć go by mieć co pozostawić naszym dzieciom? Samo gromadzenie dodatkowych środków i chowanie ich do szuflady po prostu nie wystarcza - czemu winna jest inflacja. Inwestowanie oszczędności staje się zatem tarczą ochronną dla naszych pieniędzy przed złowrogimi konsekwencjami inflacji.

Praktykowane formy oszczędzania na emeryturę

Były popularne kiedy zaistniały zamieszanie i debaty wokół OFE, teraz zainteresowanie nimi drastycznie spadło. Mowa o indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), indywidualnych kontach emerytalnych (IKE) czy pracowniczym programie emerytalnym (PPE). Jeśli chodzi o IKZE społeczeństwo nie ma do nich zaufania z prostego powodu - ich preferencje podatkowe determinowane są regulacjami urzędowymi. Nie pomogły nawet zmiany jakie nastąpiły w wyniku nowelizacji przepisów z 6 grudnia 2013. W praktyce uwzględnione w przepisach zmiany oznaczają możliwość odliczania wpłat dokonanych na takie konto przy wyliczaniu podstawy podatku dochodowego. Dodatkowo oszczędzający (warunki konieczne to ukończenie 65 roku życia oraz regularne wpłacanie pieniędzy na IKZE przez co najmniej 5 lat kalendarzowych) jeśli będzie chciał wypłacić z IKZE swój kapitał, w konsekwencji od uzyskanego przychodu zapłaci 10 proc. zryczałtowany podatek dochodowy. Przed nowelizacją gromadzony w ramach IKZE kapitał podlegał opodatkowaniu w skali 18 proc i 32 proc. Oszczędzający nie zostaje jednak pozostawiony sam z obowiązkiem rozliczenia podatku. Na skutek nowelizacji obowiązek ten spoczął na instytucji finansowej, która prowadzi IKZE. W wyniku nowelizacji uproszczony miał zostać także sposób wyliczenia limitu wpłat na IKZE. Do tej pory funkcjonował on pod postacią skomplikowanego wzoru, a po wprowadzeniu zmian został on zastąpiony progiem kwotowym, który równy jest 1,2 krotności prognozowanej przeciętnej miesięcznej płacy w gospodarce. Pomimo zmian nadal nie jesteśmy skłonni oszczędzać w ramach IKZE. Liczne przeprowadzane przez Izbę Zarządzającą Funduszami i Aktywami badania rynkowe wskazują, że największym zainteresowaniem cieszyłoby się IKZE tylko jeśli zgromadzone oszczędności w tym programie byłyby całkowicie zwolnione z obowiązku odprowadzania podatku.

W wyniku zamieszania wokół świadczeń emerytalnych popularne stało się także oszczędzanie za pomocą funduszy inwestycyjnych, które miały w swoim założeniu przynieść relatywnie wysokie stopy zwrotu. Jednak ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe okazały się chybionym pomysłem, ponieważ są to długoterminowe produkty, które wymagają minimum 10-letniego horyzontu inwestycyjnego. Ponadto klienci, którzy lokowali na takich polisach nierzadko cały swój dobytek najczęściej swoje inwestycje finalizowali na salach sądowych. Ludzie decydujący się na inwestycje z UFK przyznają, że nie byli po prostu świadomi, jak działa wybrana przez nich polisa, co było skutkiem umów sporządzonych przez firmy w bardzo zawiły i skompilowany sposób. Taka polisa wiązała się najczęściej z koniecznością uiszczania co roku składki, w wysokości równej wpłacie dokonanej przez nich "na dzień dobry". Po roku okazywało się, że zakład znów upomina się o pieniądze - czego inwestorzy powinni być w pełni świadomi, gdyż sami zdecydowali się na tę konkretną usługę, na co dowód stanowią warunki figurujące pośród opisu produktu (sporządzonego w sposób niezwykle zawiły). Dla wielu jedynym wyjściem z sytuacji okazywało się wtedy zerwanie umowy - a to doprowadziło ich bezpośrednio do bankructwa. Opłata likwidacyjna, stosowana przez zakłady, w momencie zerwania polisy w ciągu 2 lat od momentu jej zakupu, wynosi niemal sto procent wpłaconej kwoty.

Alternatywne drogi oszczędzania na emeryturę

Każda z prezentowanych form oszczędzania na emeryturę zakłada bardzo długi okres gromadzenia oszczędności, które także nie mogą odznaczać się małymi wartościami. Ze względu na postępującą inflację, inwestycja naszych oszczędności to przede wszystkim ochrona ich wartości. Wiemy, że przy obecnej sytuacji ekonomicznej i sprzężonej z nią silnie sytuacji demograficznej żaden z systemów emerytalnych nie da nam stuprocentowej gwarancji satysfakcji z wypłacanych środków. Zatem o jakości przyszłych świadczeń emerytalnych w dużej mierze zadecydują poczynione odpowiednio wcześniej kroki. Pierwszym jest wybór odpowiedniego sposobu oszczędzania lub produktu inwestycyjnego, który będzie zarówno zyskowny jak i bezpieczny. Najczęstszym błędem popełnianym przy takiej selekcji jest kierowanie się jedynie bieżącymi wydarzeniami na rynku, a nie uważne śledzenie i dokładne analizowanie długofalowej sytuacji danych aktywów, kont czy lokat. Chwilowe trendy często okazują się nieopłacalne, a koszty poniesione przy nietrafionych inwestycjach mogą przesłonić nawet projektowany zysk. Warto zwrócić się w związku z tym w stronę alternatywnych dróg inwestycyjnych i w oparciu o statystyki zobaczyć, co przynosi namacalne zyski i gwarantuje bezpieczeństwo - radzi Robert Tomaszewski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »