Reklama

Polska krajem podwójnie zagrożonym!

Na skutek zmian demograficznych udział procentowy UE w liczbie ludności świata szybko się zmniejsza. W ciągu ostatnich 50 lat z 13,3 do 7,3 proc. Klęska demograficzna to ostatnio również wyzwanie dla Polski, która jest podwójnie zagrożona.

Sytuacja przekształcania się rynku światowego w kierunku rynku silver market pokazuje trendy, do których będą musiały dostosować się przedsiębiorstwa. Jeśli patrzymy na przemiany, to w skali globalnej może się okazać, że będą one bardziej drastyczne i będą się przejawiały w większej ekspansji krajów słabiej rozwiniętych, jednak zdrowszych w aspekcie struktury demograficznej.

Reklama

Według zgodnej opinii obserwatorów, trwająca w pierwszej połowie 2007 r. prezydencja Niemiec w Unii Europejskiej była "zdominowana walką o kształt Konstytucji Europejskiej", tak niekorzystnej dla Polski, a faworyzującej Niemcy ze względu na ich przewagę demograficzną.

Niestety, gdy chodzi o Polskę, to bez większego echa przeszło posiedzenie ostatniej Rady Europejskiej, które po cichu, bez zbędnego rozgłosu w kraju, tak jak to w poprzednich artykułach opisałem, zainicjowało wprowadzanie kontroli UE nad narodowymi budżetami.

Czym polskie elity uzasadniają politykę degradacji naszego kraju do poziomu samorządu w sytuacji krzywdzących nasz kraj zasad liczenia deficytu? Wyjaśnienie mówi o konieczności skupienia się na wykonaniu zadań, które powierzy nam zagranica [sic!]: "jako przyszła prezydencja, na którą być może spadnie to zadanie [zmiany traktatu w związku z postanowieniami] warto, by Polska zachowała dystans do problemu. Musimy zdawać sobie sprawę, że my będziemy tym krajem, który będzie tę pracę prowadził".

Sprawcą całego zamieszania związanego z klasyfikowaniem kosztów reformy emerytalnej jest Eurostat, który przy okazji Światowego Dnia Statystyki obchodzonego w środę 20 października podał dane demograficzne oraz dane dotyczące PKB. W 2008 r. UE wytwarzała 12,5 bln euro 30,4 proc. światowego PKB, w porównaniu 23,4 proc. przypisanymi USA, a ludność UE w 2010 r. osiągnęła 501 mln mieszkańców.

Jednak na skutek zmian demograficznych udział procentowy UE w liczbie ludności świata szybko się zmniejsza: w ciągu ostatnich 50 lat z 13,3 do 7,3 proc. Klęska demograficzna to ostatnio również wyzwanie dla Polski, która w przeciwieństwie do Rosji, której udział na świecie spadł z 4 do 2 proc., nie jest w stanie znaleźć adekwatnych środków wsparcia rodzin.

Richard Jackson, Neil Howe, Keisuke Nakashim w artykule "Uwaga, nadchodzą staruszkowie!" zamieszczonym w październikowym New York Times , International Herald Tribune stanowczo stwierdzają:

Starzenie się ludzkości przestało być odległym problemem, zaledwie majaczącym na horyzoncie. Demograficzna transformacja, którą obecnie przechodzi świat, wpłynie na każdą dziedzinę życia. Efekt starzenia się społeczeństwa jest bardzo istotny dla gospodarki i finansów publicznych zarówno z ekonomicznego, jak i politycznego punktu widzenia.

Powstało wiele rozważań dotyczących powstania nowego rynku silver market i nadchodzących przeobrażeń. Jedną z istotnych opublikowanych analiz jest raport Nomury: The Business of Ageing. Older workers, older consumers: big implications for companies. Zauważa on zmiany w populacji, jakie nastąpiły na świecie, przejawiające się tym, że o ile na początku XIX w. przeciętna wieku wynosiła poniżej 50 lat, o tyle obecnie ludzie mogą oczekiwać dożycia do 80 lat. Pojawiło się nawet przekonanie, że osoba, która jako pierwsza przekroczy wiek 150 lat, już żyje na świecie.

Charakterystyczne jest to, że w ciągu najbliższych 30-40 lat liczba osób w wieku ponad 60 lat będzie wynosiła ok. 1/5, a ludzi w wieku ponad 50 lat - 1/3 światowej populacji.

Mimo tych trendów występują duże dysproporcje pomiędzy częściami świata. Kraje, które bardzo szybko się starzeją, to Japonia czy Polska. Starymi państwami są kraje wysoko rozwinięte, zaś młodymi - rynki wschodzące. O ile w Indiach średnia wieku wynosi 26 lat, na środkowym-wschodzie jeszcze mniej: 24 lata, o tyle w Japonii mediana wynosi 43 lata i wzrośnie aż do 55 lat w 2050 r. W przypadku Polski niepokoi fakt tempa procesu starzenia - co dwa lata średnia ta wzrasta aż o rok. Jeśli wziąć pod uwagę sytuację osób starszych, to w Indiach jest teraz 7,5 proc. ludzi w wieku ponad 65 lat, a w 2050 r. ich udział wzrośnie do 20 proc., natomiast w Japonii w 2050 r. będzie już 70 proc. osób powyżej 65 roku życia. O ile do 2050 r. ilość 80-latków wzrośnie czterokrotnie, o tyle najszybciej na naszym globie zwiększy się liczba stulatków i do tego czasu będzie ich aż 14 razy więcej.

Czy pracodawcy są przygotowani na zmiany?

Zmiany wieku populacji mają bardzo szerokie implikacje, jeśli chodzi o sposób, w jaki będzie się rozwijała gospodarka, ponieważ należy oczekiwać szybkiego wzrostu liczby starszych pracowników i konsumentów, co będzie silnie oddziaływało na przedsiębiorstwa. Należy się liczyć z tym, że wraz ze starzeniem się społeczeństwa wzrost gospodarczy ulegnie spowolnieniu, będzie mniej osób w wieku produkcyjnym i wystąpi bardzo silny nacisk na finanse publiczne związane z płatnością na emerytury i system zdrowia. Problemy będą spowodowane z jednej strony spowolnieniem wzrostu gospodarczego, a z drugiej ? przyrostem ilości osób, które będą beneficjentami zabezpieczenia społecznego. Na pewno spowoduje to zmniejszenie inicjatyw mających na celu wcześniejsze przechodzenie na emeryturę, nastąpi zmiana z systemu emerytalnego na systemy o zdefiniowanej składce, w miejsce obecnie dominujących systemów o zdefiniowanym świadczeniu.

Raport Nomury

zauważa, że nawet w krajach wysokorozwiniętych przedsiębiorstwa są nieprzygotowane na wymogi nowych czasów. Związane jest to z tym, że ludzie mają różne możliwości adaptacyjne do nowych warunków pracy, które z wiekiem spadają. Pojawi się zatem konieczność kosztownego doszkalania ludzi starszych, którzy gorzej przyswajają wiedzę niezbędną do efektywnego wykonywania pracy. System pracy również powinien być mniej sztywny ze względu na choroby i częstsze nieobecności pracowników. Zatrudnieni ze swej strony powinni zaakceptować z kolei zmienne, bardziej płynne warunki pracy, ponieważ ich produktywność będzie malała. Charakterystyczne jest, że młode, pracujące generacje oszczędzają, starsze wydają oszczędności. Musi mieć to wpływ na stopy procentowe, koszty kapitału, które będą się zmieniały różnie w starych i nowych społeczeństwach. Będzie to wpływało na kurs wymiany walut. Nie jest jednak pewne, czy rynek efektywnie wycenia te zmiany.

Stany starości?

Słowo "starzenie się" pojawia się rzadko. W internecie występuje ono najczęściej w kontekście zdrowia, chirurgii plastycznej, zaś niezbyt często, jeśli chodzi o to, w jaki sposób będzie to oddziaływało na miejsca pracy, produktywność. Brak debaty powoduje, że przedsiębiorstwa nie są przygotowane albo tak jak w niektórych krajach, np. w Niemczech, nastawiają się na przyjęcie do firm imigrantów, kosztem krajów sąsiednich, co może pogłębić konsekwencje starzenia w takich krajach, jak Polska. Jeśli spojrzymy na kwestię tego, że konsument też się starzeje, to zauważamy, że ten proces nie jest wcale uwzględniony w panujących obecnie celach marketingowych, nadal nakierowanych głownie na ludzi młodych, podczas gdy już teraz powinna nastąpić reorientacja w kierunku ludzi starszych.

Starzenie będzie oddziaływało nie tylko na strukturę przedsiębiorstw, ale z różną siłą na różne branże. Już obecnie na rynku kapitałowym, np. przemysł farmaceutyczny jest znany z mniejszej zmienności wyceny cen akcji jako tzw. defensywny.

Należy wiedzieć, że obecnie osoby powyżej 50 roku życia w skali świata posiadają ok. 80 proc. aktywów i zmiany struktury wiekowej będą mieć wpływ na przeorientowanie działalności przedsiębiorstw. Jeśli patrzymy na dochody Europejczyków powyżej 65 roku życia, wynoszą one już obecnie 3 bln euro, a więc 1/4 PKB UE, w Stanach Zjednoczonych zaś 2 bln dol.

W Stanach osoby powyżej 50 roku życia kontrolują ponad 50 proc. dyskrecjonalnych wydatków. Podobnie w Australii osoby powyżej 45 roku życia w 2009 r. w ramach wydatków dyskrecjonalnych przeznaczyły 218 mld dol., a więc aż o 31 proc. więcej niż osoby poniżej 45 roku życia. W Wielkiej Brytanii gospodarstwa domowe powyżej 50 roku życia wydają ok. 250 mld funtów, a więc powyżej 40 proc. całości wydatków domowych.

W Kanadzie osoby w wieku powyżej 50 lat kontrolują 3/4 aktywów w kraju i kupują 30 proc. całej konsumowanej żywności. Mają tez powyżej 7 mld dol. oszczędności emerytalnych i aż 97 proc. z nich nie ma żadnych zobowiązań kredytowych. W Stanach Zjednoczonych jest 40 proc. osób powyżej 50 roku życia, ale posiadają one aż 75 proc. aktywów finansowych i wydają ok. 55 proc. całości wydatków.

Sytuacja przekształcania się rynku światowego w kierunku rynku silver market pokazuje trendy, do których będą musiały dostosować się przedsiębiorstwa. Raport Nomury jest szalenie optymistyczny pod tym względem, ponieważ według niego firmy się dostosują, zmiany będą bardzo spokojne, kraje starzejące się będą stawały się stanami starości, jakim jest obecnie Floryda. Niemniej jednak jeśli popatrzymy na następujące przemiany z pewnym dystansem historycznym, to może okazać się, że będą one bardziej drastyczne, będą się przejawiały w większej ekspansji krajów słabiej rozwiniętych, ale jednak zdrowszych w aspekcie populacji.

Polska krajem podwójnie zagrożonym

- z jednej strony jako kraj na dorobku, z ludźmi starszymi, nieposiadającymi oszczędności, a więc bez zabezpieczenia na starość, z drugiej strony niewielka, oportunistycznie nastawiona młoda generacja nie będzie chciała być opodatkowana na rzecz starszej populacji bez aktywów. Przedsiębiorstwa zagraniczne, które będą chciały posiadać osoby młodsze o większej produktywności, będą mogły skusić je do emigracji, a starsi mniej produktywni pracownicy będą po prostu zwalniani, jednak nie na emeryturę czy rentę, ale zasilą szeregi bezrobotnych staruszków.

Patrząc na zmiany i ich kierunek, który zasygnalizował raport Nomury, trzeba dążyć do tego, żeby aktywnie wpływać na nadchodzące przekształcenia, aby były jak najmniej bolesne dla naszego kraju, wspierać politykę prorodzinną, żeby w przyszłości nie być zmuszonym do płacenia dodatkowego podatku o charakterze demograficznym.

dr Cezary Mech

Autor jest byłym prezesem UNFE, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów i zastępcą szefa Kancelarii Sejmu, aktualnie doradcą prezesa GUS.Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie odzwierciedla stanowiska instytucji, z którą jest związany zawodowo.

Dowiedz się więcej na temat: skutek | wyzwanie | 50+ | zagrożeni | PKB | świata | klęska | Polskie | starzenie | przedsiębiorstwa | starzenie się

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »