Reklama

Uważaj! Możesz dostać tylko 1/3 emerytury!

Wielu Polaków, którzy pracowali przed wejściem w życie reformy emerytalnej, wciąż nie ma jeszcze naliczonego kapitału początkowego. Nie złożyło bowiem w ZUS stosownych dokumentów.

Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk apeluje o dopilnowanie tej sprawy. Bez naliczonego kapitału początkowego emerytura może być niższa nawet o 2/3 od należnej.

Im wcześniej zbierzemy i złożymy w ZUS oryginalne świadectwa pracy, tym lepiej, gdyż później dokumenty będą coraz trudniej dostępne. Chodzi o dokumenty potwierdzające dochody sprzed roku 1999, a więc sprzed wejścia w życie reformy emerytalnej. Ubezpieczeni nie mieli wówczas osobnych kont emerytalnych. Składki do ZUS odprowadzane były za wszystkich zatrudnionych, bez podziału na poszczególnych pracowników.

Reklama

- Dokumentów o zatrudnieniu należy szukać albo u byłego pracodawcy albo w archiwach - zaznaczył prezes Derdziuk.

Niektóre małe zakłady pracy mogą już nie istnieć. Jeśli tak jest, należy udowodnić, że się pracowało i w jakim okresie. Jeśli dokumentów nie ma w archiwach, dopuszczalne są zeznania świadków.

- Kapitał początkowy bez dokumentów o wynagrodzeniu będzie naliczany od najniższej wówczas płacy - wyjaśnił prezes Derdziuk.

Średnia życia na emeryturze wynosi w Polsce dla kobiety 22 lata, a dla mężczyzny 14,5 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »