Reklama

Wkrótce zacznie się przegląd systemu emerytalnego

Rząd wkrótce zacznie przegląd systemu emerytalnego - poinformował w piątek podczas konferencji poświęconej Otwartym Funduszom Emerytalnym główny ekonomista Ministerstwa Finansów Ludwik Kotecki. Przegląd będzie dotyczył m.in. wypłat emerytur z OFE.

Reklama

Kotecki powiedział, że ustawa dotycząca systemu emerytalnego przewiduje przeprowadzenie w 2013 r. jego obowiązkowego przeglądu.

- Ten przegląd rozpocznie się za chwilę. Będzie dotyczył (...) opłat, systemu opłat, benchmarku, pewnie zabezpieczenia kapitałowego PTE (powszechnych towarzystw emerytalnych - PAP). To jest kwestia, która się pojawiła i jest dyskutowana, na ile aktywa, którymi OFE zarządzają, mają zabezpieczenie w postaci kapitałów własnych PTE. Tam jest taki system wyrównywania strat, ale wydaje się, że jest on nieadekwatny w tej chwili, to zabezpieczenie kapitałowe jest za niskie - powiedział Kotecki.

Dodał, że wyzwaniem stojącym przed rządem jest kwestia wypłat emerytur z otwartych funduszy emerytalnych (OFE). Kotecki zwrócił uwagę, że mimo iż reforma emerytalna została przeprowadzona w latach 90. XX wieku, to do dziś Parlament nie uchwalił rozwiązań dotyczących system wypłat świadczeń z drugiego filara emerytalnego (OFE). Tymczasem w systemie tym znajduje się ok. 240 mld zł. Według Koteckiego wypłaty z OFE będą elementem przeglądu systemu emerytalnego. - Do wypłat należy się bardzo starannie przygotować - podkreślił.

Według Koteckiego niewykluczone, że rząd powróci też do dyskusji nad koncepcją utworzenie bezpiecznych subfunduszy, która pojawiła się w 2011 r. podczas wprowadzania zmian dotyczących OFE. Chodzi o subfundusze, na które trafiałyby oszczędności emerytalne na kilka lat przed przejściem na emeryturę. Pieniądze byłyby inwestowane bezpiecznie, dzięki czemu zminimalizowane byłoby ryzyko, że tuż przed przejściem na emeryturę spadnie ich wartość np. w wyniku załamania na giełdzie, co skutkowałoby niższym świadczeniem.

- Był taki pomysł, żeby na ileś lat przed momentem przejścia na emeryturę, osiągnięciem wieku emerytalnego zacząć inwestować już tylko w bardzo bezpieczne instrumenty - dodał Kotecki.

ZOBACZ AUTORSKĄ GALERIĘ ANDRZEJA MLECZKI

Paweł Sawicki z Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego poinformował, że z najnowszych danych UKNF wynika, iż w trzyletnim okresie od września 2009 r. do września 2012 r. średnia stopa zwrotu OFE wyniosła 19,2 proc., a najlepsze OFE osiągnęło 21,3 proc. Wskazał, że aktywa funduszy wzrosły w tym czasie z ok. 168 mld zł do ponad 252 mld zł, czyli o 84 mld zł. Na kwotę tę złożył się przyrost składek w wysokości 51 mld zł i 39,8 mld zł, które OFE przez trzy lata zarobiły. W tym czasie prowizje pobrane przez fundusze wyniosły 2 mld zł, a opłaty za zarządzanie 2,8 mld zł.

Czytaj raport specjalny serwisu Biznes INTERIA.PL "Emerytury: Musimy dłużej pracować?"

Zgodnie z wprowadzonymi w maju 2011 r. zmianami w systemie emerytalnym, składka przekazywana do OFE została zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc. Pozostałe 5 proc. przekierowano na specjalne indywidualne subkonta w ZUS. W 2013 r. część składki trafiającej do OFE wzrośnie do 2,8 proc., w 2014 r. do poziomu 3,1 proc., w 2015 r. do 3,3 proc. Od 2017 r. OFE będą otrzymywać 3,5-proc. część składki.

- - - - -

Przymusowe oszczędzanie na emeryturę w Otwartych Funduszach Emerytalnych szkodzi nie tylko przyszłym emerytom, ale także gospodarce - uważa profesor Leokadia Oręziak ze Szkoły Głównej Handlowej. Zdaniem profesor Oręziak, OFE należy jak najszybciej zlikwidować.

- Utrzymywanie tych funduszy powoduje narastanie długu publicznego, ponieważ rząd musi pożyczać pieniądze, by pokryć ubytki składki emerytalnej w ZUS-ie. Dług wynikający z istnienia OFE osiągnie niedługo 300 miliardów złotych - podkreśla profesor Oręziak.

Przeciwny likwidacji Otwartych Funduszy Emerytalnych jest natomiast Robert Gwiazdowski z Centrum imienia Adama Smitha i Uczelni Łazarskiego. W rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową profesor zaznaczył jednak, że OFE nie powinny być przymusowe. Dodał, że jako liberał jest zwolennikiem pozostawienia ludziom wolności - czy chcą być w systemie kapitałowym, czy też państwowym. Zaznaczył, że państwo może zagwarantować emerytom minimalne świadczenia, bo może ściągnąć podatki. OFE natomiast nie mogą zagwarantować minimalnego poziomu emerytury, bo są instytucją rynkową.

- Niezrozumiały jest więc system, w którym pieniędzmi podatników gwarantuje się zobowiązania prywatnych funduszy emerytalnych - podkreślił Robert Gwiazdowski.

(IAR)

O kwestii OFE czytaj także w niedzielę w INTERIA.PL.

Rysunek z serwisu zboku.pl

Rysunek z serwisu zboku.pl

Więcej w serwisie ZBOKU.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »