Reklama

1000 osób poszkodowanych przez Amber Gold

W sprawie Amber Gold do prokuratury wpłynęło już prawie tysiąc zawiadomień o popełnieniu przestępstwa i cztery wnioski o ogłoszenie upadłości firmy. Opozycja domaga się powołania sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold i informacji premiera na ten temat.

Prokurator Wojciech Szelągowski z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku poinformował, że do wtorku do prokuratury tej wpłynęło 979 zawiadomień o przestępstwie. Złożyły je osoby, które podejrzewają, że w związku z zawarciem umów o lokaty terminowe z Amber Gold dokonano przestępstwa - doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 63,5 mln zł.

Prokuratura na swojej stronie (www.prokuratura.gda.pl) zamieściła szczegółowe informacje o sposobie składania zawiadomienia oraz o niezbędnych załącznikach do niego.

Reklama

Do wtorku do gdańskiego sądu wpłynęły cztery wnioski o ogłoszenie upadłości Amber Gold, które złożyli wierzyciele firmy. Niewykluczone, że pod koniec tygodnia może być ustalony termin ich rozpatrzenia. Wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku Rafał Terlecki odmówił odpowiedzi na pytanie, kto złożył wnioski o ogłoszenie upadłości, ale poinformował, że jeden z wniosków ze względów formalnych został zwrócony.

Sędzia dodał, że Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ ustanowił zarządcę tymczasowego w Amber Gold - we wtorek objął on majątek spółki. "W ocenie sądu było to konieczne z uwagi na możliwość różnych przesunięć majątkowych, zwłaszcza w takiej sytuacji i w takiej spółce" - tłumaczył Terlecki. Zarządca pełnił będzie swoją funkcję do czasu rozpatrzenia wniosku o upadłość. Oznacza to, że prezes Amber Gold Marcin P. i jego żona nie pełnią już żadnych funkcji w spółce.

Natomiast rzecznik ABW Maciej Karczyński poinformował we wtorek PAP, że funkcjonariusze agencji przesłuchali ok. 350 osób, klientów Amber Gold, z których ok. 250 ma status pokrzywdzonych przez spółkę.

We wtorek klub Solidarna Polska przedstawił projekt uchwały o powołaniu "sejmowej komisji śledczej do zbadania działań oraz zaniechań organów państwa wobec ujawnionych nieprawidłowości dotyczących funkcjonowania firm Amber Gold oraz OLT Express". SP chciałaby też wyjaśnić, czy Amber Gold korzystała z ochrony polityków, piastujących ważne funkcje państwowe, w tym polityków PO.

Projekt uchwały o sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold przygotowali też posłowie PiS. Domagają się ponadto informacji premiera w trybie niejawnym na temat afery Amber Gold. Mariusz Błaszczak mówił we wtorek, że należy "znaleźć odpowiedź na pytanie, czy ograny państwa nadzorowały proces powstania, a potem rozwoju tej firmy", a także jak reagowały, gdy dowiedziały się o nieprawidłowościach w działalności Amber Gold.

Natomiast SLD zapowiedziało złożenie wniosku o informację rządu ws. złagodzenia kar dla twórców piramid finansowych. Sojusz twierdzi, że w ministerstwie sprawiedliwości powstał projekt obniżający te kary, nie wyklucza w związku z tym wniosku o wotum nieufności dla szefa resortu.

Rzeczniczka resortu sprawiedliwości Patrycja Loose poinformowała, że "założenia do projektu ustawy zakładające takie zmiany uległy znacznej modyfikacji i nie ma ich już w dokumencie".

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało przygotowanie raportu dotyczącego działań kuratorów, służby sądowej i samych sądów, w sprawie Marcina P., jego spółek oraz Amber Gold. Resort poinformował ponadto, że prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku złożył do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego wniosek o podjęcie czynności dyscyplinarnych ws. sędziego zajmującego się jedną ze spraw karnych Marcina P. Chodzi o sędziego Sądu Rejonowego w Malborku. według MS jest to efekt przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego, "w którym ustalono rażącą przewlekłość postępowania wykonawczego w sprawie skazanego Marcina P.".

Natomiast Prokuratura Generalna poinformowała, że zbada wszystkie śledztwa w sprawach parabanków, a w przyszłości tego typu sprawy będą trafiać do wyspecjalizowanych wydziałów ds. zwalczania przestępczości gospodarczej, funkcjonujących w prokuraturach okręgowych.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podał we wtorek, że pracuje nad propozycjami zmian w ustawie antymonopolowej dotyczących parabanków. Chce utworzenia publicznego rejestru informacji o postępowaniach ws. parabanków oraz zmiany dotyczące rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji UOKiK - by nie było możliwe odwołanie od niej.

Natomiast Komisja Nadzoru Finansowego nie widzi potrzeby poszerzania swoich kompetencji i obejmowania swoim nadzorem instytucji parabankowych. "Kluczowa jest ostrożność klientów. Należy pamiętać, że obietnica wysokiego zysku zawsze niesie za sobą wysokie ryzyko straty. Klienci mają prawo sami decydować, komu chcą powierzyć swoje środki albo od kogo i na jakich warunkach je pożyczyć" - poinformowała Katarzyna Mazurkiewicz z biura prasowego KNF.

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. Tydzień temu spółka ogłosiła decyzję o likwidacji. Około 7 tys. klientów parabanku miało powierzyć spółce ok. 80 mln zł.

Prezesowi Amber Gold Marcinowi P. prokuratura postawiła w miniony piątek sześć zarzutów. Zarzucono mu prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej, prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na kupnie i sprzedaży wartości dewizowych bez wpisu do rejestru działalności kantorowej, posłużenie się fałszywymi potwierdzeniami przelewów na kwotę 50 mln zł podczas rejestracji spółki przed sądem. Marcin P. jest też podejrzany o niezłożenie sprawozdania finansowego spółki za lata 2009, 2010 i częściowo 2011 r., do czego się przyznał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »