Reklama

Credit Suisse o kompromisie ws. OFE

Kompromis Komisji Europejskiej z polskim rządem ws. uwzględniania kosztów reformy emerytalnej w kalkulacji deficytu i długu nie zmienia obecnej, unijnej metodologii rachunkowej - napisał we wtorkowym komentarzu bank Credit Suisse (CS).

W ocenie analityków powołujących się na komunikat ministerstwa finansów i wypowiedź rzecznika Komisji Europejskiej, proponowany kompromis może za to wpłynąć na kryteria oceny kondycji finansowej członka UE, gdy Komisja będzie zastanawiać się nad wszczęciem wobec niego dyscyplinarnej procedury nadmiernego deficytu w przypadku, gdy deficyt przewyższa 3 proc. PKB.

Kompromisowa propozycja musi jeszcze zostać zaaprobowana na posiedzeniu Rady Europejskiej 16-17 bm.

Na obecnym etapie nie ma jasności, czy kompromis jest trwałym rozwiązaniem, czy też wprowadza tylko okres przejściowy - stwierdza komentarz CS. Wcześniejsza propozycja Komisji była rozwiązaniem przejściowym. Jeśli zatem obecny kompromis także ma taki charakter, to polski rząd może nadal forsować alternatywne rozwiązania prowadzące do zmniejszenia wpływu reformy systemu emerytalnego na deficyt finansów publicznych i dług - dodają analitycy.

Reklama

Rząd w ocenie CS ma w zanadrzu kilka opcji, a o tym, którą z nich wybierze przesądzi wynik najbliższego unijnego szczytu.

Komunikat ministerstwa finansów z poniedziałku, sugeruje iż porozumienie nie oznacza obniżki poziomu długu publicznego, ani ujemnego salda budżetu, w szczególności nie oznacza obniżki potrzeb pożyczkowych rządu, których źródłem jest finansowanie reformy emerytalnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »