Reklama

Hiszpania przedłuża letni sezon

Przedłużyć letni sezon do połowy jesieni - na taki pomysł wpadły niektóre hiszpańskie regiony. Liczą, że dzięki temu nadrobią choć część strat spowodowanych opóźnieniem otwarcia sezonu o ponad dwa miesiące.

Dla hiszpańskich kurortów sezon rozpoczyna się od Wielkiego Tygodnia i Świąt Wielkanocnych. W tym roku jednak, przez trwająca pandemię, początek został przesunięty do 21 czerwca. Wtedy bowiem zakończono trwający przez 99 dni stan alarmowy - pierwszy stopień stanu wyjątkowego. Wtedy też otwarto granice, z wyjątkiem tej z Portugalią, i odwołano dwutygodniową kwarantannę, która obowiązywała wszystkich, przyjeżdżających do Hiszpanii. 

Reklama

Właściciele hoteli, pensjonatów i letnich domów - m.in. na słynnym Costa Brava i w Geronie - postanowili przedłużyć wakacyjny wynajem do października. Przyznają, że nie liczą na "uratowanie sezonu" ale na nadrobienie części strat.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

- Pierwsi goście mieli przylecieć z Wielkiej Brytanii w kwietniu. Zarezerwowali pobyt jeszcze w zeszłym roku. Miałem komplet do września. Wszystko się posypało przez koronawirus, ale teraz pojawili się nowi chętni - opowiada Interii Antonio, który prowadzi agroturystykę w okolicach Gerony, w Katalonii.

Zamiast Brytyjczyków i Niemców wakacje w pensjonacie Antonia spędzać będą mieszkańcy Saragossy, Reus i Andory. - Ludzie stawiają teraz na bliskość i bezpieczeństwo. Wolą odpoczywać w pobliżu miejsca zamieszkania. Musiałem trochę zejść z cen ale dom nie będzie stał pusty nawet w październiku - opowiada Antonio. 

Jak informuje Stowarzyszenie Agroturystyki z Costa Brava, największy popyt mają tego lata domy położone na uboczu, które można wynająć w całości. Zwykle rezerwują je całe rodziny, czasem nawet dwu- albo trzypokoleniowe. Ponieważ po zniesieniu stanu alarmowego domy te bardzo szybko znalazły chętnych na lato, postanowiono przedłużyć wynajem o ponad miesiąc. Teraz większość z nich będzie użytkowana do połowy października, kiedy to temperatura wciąż przekracza na Costa Brava 25 stopni Celsjusza. 

Turystyka wypracowuje w Hiszpanii 14,6 proc. PKB, a w sektorze pracuje łącznie 2 miliony 800 tysięcy osób. Wiadomo, że trwający sezon będzie inny. Eksperci twierdzą, że bardziej podobny do lat 70., kiedy to Półwysep Iberyjski wciąż odwiedzało niewielu zagranicznych turystów. Jednak - jak argumentują - w kraju pozostaną ci, którzy zwykle urlop spędzali daleko od domu. Ich zdaniem, dzięki przedłużeniu wynajmu choćby o miesiąc właściciele, w najgorszym wypadku, wyjdą na zero. 

ew

Dowiedz się więcej na temat: Hiszpania | turystyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »