Reklama

Jak nie wpaść w pułapkę zadłużenia?

Czy możliwe jest pobranie tylu kredytów w bankach, że klient w efekcie wpadnie w pętlę zadłużenia? Co robi bank, by nie dopuścić klienta do takich problemów? Co ma zrobić przysłowiowy Kowalski, który już wziął kredyty w różnych bankach i może mieć kłopoty ze spłatą?

Nietrudno wyobrazić sobie klienta, który ma określone, powiedzmy duże potrzeby, lecz nie ma pieniędzy na zakup potrzebnych mu dóbr (jak samochód) lub usług (takich jak droga, zagraniczna wycieczka). Ta hipotetyczna osoba ma pracę, czyli stały przychód, lecz nie jest ona wysoko opłacana. Nie chce iść do firmy pożyczkowej po pieniądze, które może są i "łatwe", lecz ze spłatą wiążą się spore obciążenia pieniężne. Idzie wobec tego do banku...

Reklama

Jeśli bank w rutynowej procedurze, zgodnej w rekomendacją T wydaną przez Komisję Nadzoru Finansowego, prześwietli potencjalnego klienta i przyzna mu kredyt oznaczać to będzie spełnienie przez niego standardowych warunków. Ten sam klient jednak, któremu wzięty w pierwszym banku kredyt nie wystarczy na realizację swoich marzeń, może następne kroki skierować do innego banku. Ta druga instytucja także jednak przeprowadzi sprawdzenie potencjalnego kredytobiorcy i jego kondycji finansowej już po przyznaniu kredytu w pierwszym banku. Jeśli okaże się, że ten drugi kredyt wyczerpałby możliwości spłaty następnego kredytu, nie zostanie on już udzielony. Dlaczego tak się stanie? Odmowa będzie zgodna z interesem zarówno klienta jak i banku.

Drugi bank na podstawie ewidencji w Biurze Informacji Kredytowej dowie się błyskawicznie o działaniach klienta - przede wszystkim o wyczerpaniu jego zdolności kredytowej. Dla dobra klienta nie udzieli mu drugiego kredytu - osoba ta miałaby bowiem wielkie kłopoty ze spłatą rat. Dla dobra banku - ewentualnie niespłacony kredyt obciążyłby wynik tej instytucji finansowej. Nie jest bowiem dobrym interesem wciskanie kredytów klientom "na siłę", co potem może obrócić się przeciw bankowi.

Z informacji uzyskanej w trzecim co do wielkości polskim banku wiemy, że każda jednak sytuacja jest rozpatrywana przez władze tej instytucji indywidualnie. Każdy klient, także potencjalny, jest ten inny, ma swoją specyfikę. Dlatego bank przekazuje rynkowi najważniejszą informację - w każdej sytuacji zaleca się wizytę w oddziale banku, rozmowę z jej pracownikami, naświetlenie sytuacji klienta. Ludzie posiadają bowiem różne aktywa, ich życie podlega zmianom, pojawiają się nowe biznesowe możliwości i takie czynniki bierze się pod uwagę.

Bank ma też w zanadrzu bardzo ważne narzędzie - kredyt konsolidacyjny. Aby wyplątać się z zadłużenia w kilku bankach warto skonsolidować długi w jednym miejscu. Raty w kredycie konsolidacyjnym są często w sumie niższe, niż w przypadku kilku rozproszonych kredytów w różnych bankach. Instytucja może też dać oddech klientowi w postaci wakacji kredytowych.

MK

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: ze | zadlużenie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »