Reklama

Jak rozmawiać z przedstawicielem firmy energetycznej

Z dobrodziejstwa, jakim jest prawo konsumenta do zmiany sprzedawcy energii elektrycznej skorzystało do końca zeszłego roku - jak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE) - prawie 400 tys. polskich gospodarstw domowych i ponad 150 tys. innych podmiotów, przede wszystkim firm. To oznacza ok. 30-procentowy wzrost w stosunku do stanu z końca 2014 roku.

Nie oznacza to jednak, że owa zmiana była w każdym przypadku korzystna dla klientów. Problem w tym, że część z odbiorców zawarła nową umowę z nowym dostawcą energii ponieważ została oszukana przez nieuczciwych sprzedawców. I coraz częściej słyszy się o takich przypadkach. W efekcie teraz sumy, jakie tacy klienci płacą za prądu są wyższe - nierzadko znacznie wyższe - niż były przed tym, gdy zmieniły usługodawcę.

Uwaga na akwizytorów

Polacy dość często decydują się na zmianę dostawcy energii elektrycznej w wyniku odwiedzin akwizytora. Bywa nawet, że nową umowę podpisują zaledwie po kilkuminutowej rozmowie z nim i to bez wczytywania się w treść dokumentu. A w przypadku tego typu umów należy zwrócić baczną uwagę na brzmienie poszczególnych jej punktów, zwłaszcza, że - jak już zostało wspomniane - przypadki oszustw nie należą tu do rzadkości. Co zatem zrobić, aby nie dać się wywieźć w pole?

Reklama

Bezwzględnie należy upewnić się, że sprzedawca, który przyszedł do nas z nową ofertę rzeczywiście jest przedstawicielem tej firmy, której nazwę wymienił przedstawiając się i za reprezentanta której chce w naszych oczach uchodzić. Śmiało może więc poprosić go o okazanie legitymacji służbowej, odpowiedniego identyfikatora lub upoważnienia. Nieokazanie takiego dokumentu powinno zdyskwalifikować sprzedawcę w naszych oczach.

Oczywistością jest dokładne zapoznanie się z treścią przedkładanej nam do podpisu umowy na sprzedaż energii elektrycznej. W pierwszej kolejności należy sprawdzić nazwę naszego potencjalnego dostawcy. Już tu mogą się pojawić - i nierzadko pojawiają się - rozbieżności między ustnymi deklaracjami akwizytora, a stanem faktycznym. Kolejne elementy umowy, które musimy poznać przed jej podpisaniem to: okres obowiązywania, wysokość opłat za poszczególne czynności i usługi oraz warunki jej rozwiązania. W żadnym przypadku nie należy ufać w zapewnienia sprzedającego, który by twierdził, że bardzo dokładnie przedstawił już ofertę. Tym bardziej nie można ulegać presji przedstawiciela handlowego czy kuriera, jeśli ci ponaglają do jak najszybszego złożenia podpisu pod umową, bez jej wcześniejszego czytania. Takie zachowanie powinno być dla nas sygnałem ostrzegawczym i skłonić do tym bardziej wnikliwego zapoznania się z treścią formularza.

Pobierz za darmo program PIT 2015

Ważne załączniki

Gdybyśmy znaleźli w druku cokolwiek, co wzbudziłoby naszą niepewność lub nie było jednoznaczne, trzeba poprosić przedstawiciela firmy energetycznej, aby pozostawił nam formularz umowy oraz kontakt telefoniczny do siebie. Umożliwi nam to ewentualne rozwiania wątpliwości np. w biurze obsługi klienta danego dostawcy. Wskazane może być także skontaktowanie się z Punktem Informacyjnym dla Odbiorców Energii i Paliw Gazowych URE.

Jakakolwiek niechęć przedstawiciela handlowego do pozostawienia formularza i numeru telefonu również może być dla nas sygnałem, że możemy mieć do czynienia z nieuczciwymi praktykami.

Jeśli już upewnimy się, że oferta jest dla nas korzystna i zdecydujemy się na zawarcie nowej umowy trzeba dopilnować, aby po jej podpisaniu jeden egzemplarz trafił w nasze ręce. Chodzi tu zarówno o zasadniczy dokument, jak i o załączniki do niego takie jak cennik, ogólne warunki umowy, wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy wraz z oznaczeniem nazwy oraz adresem siedziby tego przedsiębiorstwa itd. Pamiętajmy, że zgodnie z polskim prawem od każdej umowy zawartej poza lokalem należącym do przedsiębiorstwa (będącego stroną umowy) możemy w ciągu 14 dni od jej podpisania odstąpić niej bez podania jakichkolwiek przyczyn.

Zdarza się, że niektóre osoby, gdy zorientują się, że zostały oszukane i oto zostały klientami innego nich chciały przedsiębiorstwa, chcą zrezygnować z jego usług. Problem pojawia się wtedy, gdy - nie posiadając żadnego egzemplarza umowy - nie wiedzą z kim i w jaki sposób się skontaktować, aby odstąpić od niefortunnie podpisanej umowy.

M.B.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »