Reklama

Kierowcy próbują wykpić się od wysokich kar. Częściej kwestionują wysokie mandaty

Po radykalnej podwyżce mandatów, kierowcy częściej odmawiają ich przyjęcia, licząc, że sąd potraktuje ich łagodniej. Bywa to złudne - czytamy w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej".

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Jak napisano w gazecie, o jedną czwartą wzrosła w tym roku liczba spraw, które mają trafić do sądu, o wykroczenia drogowe.

"Powód? Z jednej strony kierowcy powszechniej kwestionują wysokie mandaty i nie chcą ich przyjąć, z drugiej strony - policja ostrzej traktuje najpoważniejsze wybryki na drodze i częściej kieruje do sądu wnioski o ukaranie" - wskazano.

"Nowe stawki mandatów obowiązują już pół roku, jednak dla części kierowców nadal są zaskoczeniem, stąd w pierwszym odruchu niektórzy odmawiają ich przyjęcia. Jedni chcą odsunąć w czasie karę finansową, inni liczą, że sąd potraktuje ich łagodniej, co rzadko ma miejsce" - komentuje insp. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Reklama

Spadła liczba kradzieży samochodów

Dziennik wskazuje, że spadła liczba kradzieży samochodów, także w dużych aglomeracjach. Jednak coraz częściej kradzione są auta drogie, bezkluczykowe, które już w częściach trafiają na internetowe giełdy.

"Od stycznia do maja ubiegłego roku policjanci sporządzili ponad 71 tys. wniosków o ukaranie, w tym samym czasie roku obecnego już przeszło 88 tys. - to o 17 tys. więcej, co oznacza 24-proc. wzrost" - wynika z danych KGP, o które wystąpiła "Rzeczpospolita". Dodano, że zdecydowana większość, bo aż 96 proc. wniosków, dotyczyło kierowców, pozostałe innych użytkowników dróg - pieszych czy rowerzystów.

Jak czytamy, zgodnie z przepisami, jeśli złapany na wykroczeniu kierowca nie przyjmie mandatu, to policjant sporządza wniosek o jego ukaranie, wysyła go do sądu, i ten rozstrzyga sprawę. "Dzieje się tak i wtedy, gdy ktoś szczególnie podpadł - np. przekroczył prędkość, wyprzedzał na zakazie i rozpędzał pieszych na przejściu - a policjant uzna, że mandat w takiej sytuacji to za mało" - informuje "Rz".

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »