Reklama

Markety budowlane przeniosły się na parkingi. Związkowcy z Castoramy protestują

Obostrzenia, które miały zapobiec gromadzeniu się w przestrzeniach zamkniętych, odniosły swój skutek. Ludzie nie odwiedzają tak licznie marketów budowlanych, ale wejście w życie nowych obostrzeń nie ograniczyło zupełnie ich działalności - informuje portal wiadomoscihandlowe.pl.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Reklama

Sklepy budowlane umożliwiają zakupy przez internet lub telefon z odbiorem bezpośrednim. Sytuacja jest na tyle dziwna, że nawet z parkingu sklepu można zamówić wybrane pozycje telefonicznie i odebrać je niemal bezpośrednio po zakupie.

Związkowcy z Castoramy buntują się przeciwko podejściu sieci marketów budowlanych do obostrzeń wprowadzonych przez rządowe rozporządzenie, na mocy którego sklepy o powierzchni powyżej 2 tys. mkw. powinny być zamknięte.

Rozporządzenie Rady Ministrów, które weszło w życie 27 marca, uchyliło zapis pozwalający na handel sklepom budowlanym i meblowym o powierzchni powyżej 2 tys. mkw. Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami, takie sklepy powinny być zamknięte.

Tymczasem w sklepach budowlanych trwa sprzedaż parkingowa. Castorama w swoim komunikacie prasowym poinformowała, że wszystkie sklepy sieci działają w standardowych godzinach pracy, jedyną zmianą jest zamknięcie wewnętrznej powierzchni sprzedaży obiektów. Sieć oferuje sprzedaż towarów online bądź przez telefon, z możliwością odbioru zamówienia w specjalnie przygotowanym punkcie przy sklepie. Zamówienie zostanie bezpłatnie skompletowane i przygotowane do wydania w czasie do 2 godzin, między innymi w punktach CastoDrive, w których można odebrać produkty, nawet bez wysiadania z auta.

"Zasady wprowadza się po to, żeby ich przestrzegać, a nie szukać każdej możliwości do ich omijania. Nasza organizacja na pewno nie będzie podpierała tzw. sprzedaży parkingowej z wykorzystaniem pracowników stojących przed sklepami. Straszenie postojowym i płatnością 60 proc. pensji to bezczelna próba manipulacji. Przy sprzedaży internetowej i funkcjonowaniu sklepów jest to niemożliwe. Przypominamy, że Castorama w ramach tarczy otrzymała 71 mln zł pomimo progresji sprzedaży rok do roku" - podaje na swoim profilu na Facebooku NSZZ Solidarność przy Castorama Polska.

Związek publikuje wytyczne, które otrzymali pracownicy jednego ze sklepów:

"Pełna obsługa zamówień internetowych na telefon, transport i z odbiorem w sklepie. Dopuszczalne wszystkie formy płatności. Punkty wydawania i sprzedaży z tzw. lady bez wchodzenia klientów do sklepu: wiatrołap przy serwisie, kasa ogród, kasa budowlana. Otwieramy pergolę dla klientów. Maksymalna jednorazowa ilość klientów i pracowników łącznie, która może się tam znajdować to 13. Kontynuujemy akcję "kwiaty za elektrograty". Prowadzimy pełny serwis usługowy bez wyjątków. Zwroty, reklamacje, dorabianie kluczy, docinanie drewna (piła ma być dostępna dla klientów)".

Pracownicy marketów Castorama już w niedzielę sygnalizowali, że sklepy prowadzą sprzedaż. "Hej, w Grudziądzu mamy otwartą kasę budowlaną i pergolę, gdzie klienci sobie normalnie chodzą. Pracownicy podchodzą do klientów na parkingu i przyjmują zamówienia" - pisał jeden z nich. "Ogród i kierownicy dziś na minizebraniu dostali informację, że na pergoli mogą przebywać klienci normalnie (bo to przecież nie budynek) - pisał kolejny.

Związkowcy informują, że wysłali już kilka zgłoszeń w tej sprawie i trwają czynności wyjaśniające przez policję. "Sanepid podziela nasze zgłoszenia i twierdzi, że w obecnej sytuacji pracownicy nie powinni mieć kontaktu z klientami" - informują.

NSZZ Solidarność przy Castorama Polska zapowiada: "Będziemy również w tej sprawie interweniować do organów, które wydały rozporządzenie celem weryfikacji i ewentualnego doprecyzowania go celem uniknięcia takich sytuacji jakie mają obecnie miejsce".

Castorama nie jest jedyną siecią sklepów budowlanych, która umożliwiła handel "pod chmurką". Na stronie Leroy Merlin możemy przeczytać, że zewnętrzne ogródki i składy budowlane zlokalizowane poza budynkiem sklepu są otwarte. "Zgodnie z rozporządzenie z dnia 25 marca 2021 roku nasze wszystkie wielkopowierzchniowe hale sklepowe są zamknięte dla Klientów, a dostępne zewnętrzne powierzchnie sprzedaży nie są większe niż 2 tys. mkw" - informuje sieć.

Leroy Merlin w dyskusjach z internautami pytającymi o otwarte sklepy wyjaśnia, że sklepy nie są zamknięte: "Zapraszamy do zakupów online i telefonicznych z opcją dostawy lub odbioru w specjalnie przygotowanych punktach".

Magda Głowacka

Rozlicz PIT online już teraz lub pobierz darmowy program

Dowiedz się więcej na temat: sklep budowlany | lockdown

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »