Minister Zdrowia w czwartek w TVP Info powiedziała, że będzie rekomendowała podniesienie składki zdrowotnej. Jak tłumaczyła Jolanta Sobierańska-Grenda, to zmiany konieczne, aby zniwelować dziurę w budżecie NFZ.
Tusk: Nie będzie podwyżki składki zdrowotnej
Nowa szefowa resortu zdrowia chce rozmawiać na temat podwyżki składki zdrowotnej lub innych rozwiązań, które pozwolą na lepsze finansowanie służby zdrowia w Polsce:
"Wiemy, że składki zdrowotnej na realizację wszystkich świadczeń nie starcza (...) Mam nadzieję, że uda nam się stałe zasilanie NFZ-u zapewnić. Niemniej jednak również wymagane są od nas i oczekiwane reformy systemu" - mówiła Jolanta Sobierańska-Grenda w TVP Info.
Do jej słów w piątek odniósł się premier Donald Tusk:
- Każdy minister zdrowia zaczyna swoją pracę od oczywistego pytania: skąd będzie więcej pieniędzy na zdrowie. Nie będziemy na pewno podnosili składki zdrowotnej - zapewnił premier w czasie konferencji prasowej podsumowującej rok działania programu "Aktywny Rodzic".
Donald Tusk podkreślił, że konieczna jest debata i lepsza organizacja finansowania ochrony zdrowia także w obliczu stałych podwyżek stawek wynagrodzeń wielu pracowników medycznych.
- Proszę traktować wypowiedź pani minister jako taki ostry sygnał, że musimy zorganizować finansowe wsparcie dla ochrony zdrowia ponad to, co w tej chwili ministerstwo i NFZ mają do dyspozycji - dodał.
Wydatki na ochronę zdrowia. "Co roku wydajemy więcej"
Ustawa budżetowa na 2025 roku zakładała przeznaczenie na ochronę zdrowia 221,7 mld zł, co oznacza wzrost wydatków o blisko 31 mld zł rok do roku. W przyszłym roku budżet wyda 247,8 mld zł, a więc o 25 mld zł więcej na ten cel.
- Co roku dajemy nie mniej, tylko więcej na zdrowie. Mówię nie o miliardach, tylko o dziesiątkach miliardów złotych więcej niż w każdym poprzednim roku - tłumaczył w piątek Donald Tusk.
Premier zapowiedział, że rząd będzie analizował, gdzie jest pole do racjonalizacji wydatków w ochronie zdrowia, a gdzie pieniądze są marnowane.
- Czeka nas seria trudnych rozmów. Szczególnie w trójkącie NFZ, Ministerstwo Finansów i Gospodarki, Ministerstwo Zdrowia - mówił.
Osobiście premier ma brać udział w tych rozmowach. Ich efekty poznamy, gdy osiągnięte zostanie porozumienie.











