Reklama

Morawiecki: Ambicją rządu jest, by za pięć lat średni dochód na głowę wynosił ok. 80 proc. średniej unijnej

- Rząd chce, by przemysł rósł szybciej niż polskie PKB - zadeklarował wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki, przedstawiając plan rozwoju gospodarczego. Dodał, że ambicją rządu jest, by za pięć lat średni dochód na głowę wynosił ok. 80 proc. średniej unijnej.

Reklama

Wśród najważniejszych celów mierzalnych - jak mówił Morawiecki - poza wzmocnieniem "nogi przemysłowej" jest też wzrost wydatków na badania i rozwój - z poziomu 0,8 do 2 proc. za kilka lat.

Po trzecie, celem rządu jest, by mikroprzedsiębiorstwa stawały się małymi firmami, małe coraz większymi, a większe - międzynarodowymi graczami. - Dlatego założyliśmy sobie (...) wzrost udziału tych dużych i średnich firm do poziomu powyżej 22 tys. w kraju.

W zakresie kapitału dla rozwoju inwestycje mają stanowić powyżej 25 proc. PKB - dziś to jest 18 proc. - Będziemy dążyć w tym kierunku - mówił wicepremier. Kolejnym celem jest wzrost eksportu szybszy niż wzrost PKB. - Chcemy pomagać polskim firmom w ekspansji za granicą - deklarował.

- Wreszcie wskaźniki społeczne, równomiernego, sprawiedliwego, społecznego, solidarnego rozwoju, które mają doprowadzić do tego, że za 5 lat (...) nasze średnie dochody na głowę będą na poziomie około 80 proc. średniej unijnej - zapowiedział Morawiecki.

Zadeklarował, że w ciągu 8-9 miesięcy w jego resorcie powstanie strategia odpowiedzialnego rozwoju, która zaproponuje jeszcze więcej głównych mierzalnych celów.

Morawiecki mówił też o priorytetach związanych z zamówieniami publicznymi. - Chcemy dopomóc polskim firmom w takiej partycypacji w programie infrastrukturalnym, żeby były one mocniejsze - mówił. W tym kontekście zapowiedział: że cena nie zawsze będzie decydująca, że równie ważna będzie jakość rozwiązań; po drugie - rząd chce promować małe i średnie przedsiębiorstwa; po trzecie - dawać punkty za innowacyjność; po czwarte - uwzględniać wszystkie koszty oraz po piąte - chce promować zatrudnienie na pełen etat.

- Plan Polski cyfrowej będzie ważnym elementem naszego planu - zapowiedział też wicepremier.

Zdaniem Morawieckiego, dziś Polska jest bardzo resortowa. - Staramy te ministerstwa, agencje, instytucje na siebie otwierać, to jest niesamowicie ważne. Brak nam funkcji, która w dużych instytucjach jest kluczowa projekt management, czyli zarządzenia horyzontalnymi, przekrojowymi projektami - mówił wicepremier, dodając, że to standard w dobrze zorganizowanych firmach i państwach.

Pobierz darmowy: PIT 2015

- - - - -

Przeciętny Kowalski w Polsce będzie zarabiał tyle, co przeciętny obywatel w UE za 15 lat - odpowiedział we wtorek na pytanie dziennikarzy wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem wdrożenie planu rozwoju będzie skutkowało coraz to lepszymi zarobkami.

- Najwięcej ludzi w Polsce zarabia dwa tysiące kilkaset złotych, czyli za mało. My poprzez nasz program zrównoważonego rozwoju (...) chcemy doprowadzić do dowartościowania tych miejsc pracy osób niżej zarabiających - powiedział Morawiecki. - Mamy głębokie przekonanie, że wdrożenie tego planu będzie skutkowało co roku coraz to lepszymi zarobkami coraz to większej liczby naszych obywateli - dodał.

Pytany, kiedy przeciętny Kowalski będzie zarabiał tyle, co przeciętny obywatel w UE, odpowiedział: "za 15 lat". Zaznaczył, że w planie rząd chce zwiększenia siły nabywczej pieniądza w Polsce z dzisiejszych 69 proc. średniej unijnej do średniej unijnej w 2030 r. - Będzie to tempo rekordowe w porównaniu do możliwości innych krajów, które gonią tę najbogatszą czołówkę - zaznaczył.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »