Reklama

O świątecznych wydatkach najlepiej myśleć już w styczniu

Święta Bożego Narodzenia to czas, kiedy wielu Polaków wydaje w sklepach mnóstwo pieniędzy na prezenty i produkty spożywcze. Obdarowywanie bliskich i wspólne spotkania przy stołach zastawionych tradycyjnymi potrawami często są sporym obciążeniem domowego budżetu. Jak bezpiecznie sfinansować święta podpowiadają analitycy porównywarki finansowej Comperia.pl, którzy przygotowali raport "Święta lepiej planować bez kredytu".

- Organizacja świąt wiąże się z niebagatelnymi wydatkami, które mogą oscylować nawet wokół kwoty jednomiesięcznego wynagrodzenia - mówi Jacek Kasperczyk, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl. - To sprawia, że warto pomyśleć z wyprzedzeniem o zabezpieczeniu odpowiednich środków. Oczywiście, banki namawiają klientów na kredyty, ale zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest wykorzystanie zebranych wcześniej oszczędności - dodaje Jacek Kasperczyk.

Jeśli ich nie posiadamy i jesteśmy zdani na pieniądze pożyczone od banku, możliwości jest wiele. Najpopularniejsze produkty kredytowe to limity odnawialne, karty kredytowe czy kredyty gotówkowe. Szczególnie te ostatnie są w okresie przedświątecznym silnie promowane. Częstą praktyką jest oferowanie kredytów gotówkowych w specjalnych "świątecznych wydaniach".

Reklama

Niestety, banki bardzo chętnie wykorzystują nasze przywiązanie do tradycji, której elementem są prezenty i suto zastawiony stół. Powszechną praktyką jest podnoszenie cen produktów kredytowych. Dobrze obrazuje to kwota średniej prowizji pobieranej za udzielenie kredytu gotówkowego.

Przygotowując raport, eksperci porównywarki finansowej Comperia.pl przeanalizowali, jak ta zmienna kształtowała się na przestrzeni ostatnich 3 lat w przypadku rocznego kredytu gotówkowego w kwocie 1 tys. złotych. Można zaobserwować tendencję, zgodnie z którą prowizje zawsze rosną w październiku i listopadzie. W 2012 i 2013 roku podwyżki wyniosły odpowiednio 0,16 pkt. proc i 0,10 pkt. proc. W tym roku aż 0,62 pkt. proc.

- Na tak wysoką podwyżkę złożyły się dwa główne czynniki - wskazana przez nas "tradycja" zgodnie, z którą banki wykorzystują to, że więcej wydajemy oraz obniżki stóp procentowych. Podnoszenie prowizji jest próbą zrekompensowania strat spowodowanych niższymi odsetkami - tłumaczy Jacek Kasperczyk.

Oczywiście, kredyt w banku dodatkowo obciąża nasz budżet, już nadszarpnięty świątecznymi wydatkami. W związku z tym lepszym rozwiązaniem jest pokrycie wydatków z oszczędności. Regularne odkładanie pieniędzy nie jest proste, ale jeśli zaczniemy myśleć o świętach już na początku roku, wcale nie musi się wiązać z dużymi wyrzeczeniami. Żeby od stycznia oszczędzić 1 tys. zł, wystarczy co miesiąc przeznaczać na ten cel 90 zł 90 gr. Jeśli dodatkowo będziemy te pieniądze wpłacać na konto oszczędnościowe z oprocentowaniem w wysokości 3 proc., wystarczy tylko 89 zł 50 gr.

Kredyt powinien być rozwiązaniem tylko w wyjątkowych sytuacjach. Jeśli chcemy podreperować nim swój budżet w związku ze zbliżającymi się świętami, lepiej pomyśleć o tym odpowiednio wcześnie, unikając w ten sposób corocznych podwyżek prowizji.

Źródło: Comperia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »