Reklama

Płacisz kartą za granicą? Lepiej uważaj!

Jeśli wybierasz się na urlop za granicę i będziesz korzystał tam z karty bankowej, to lepiej wcześniej sprawdź jakie prowizje stosuje bank za przeliczanie transakcji na złote. Te sięgają nawet 6 proc! Ale równie ważne jest to, że da się ich uniknąć lub przynajmniej ograniczyć, bez konieczności zabierania gotówki na cały wyjazd.

Jeśli zwykłą czyli złotową kartą płacimy za granicą, to transakcje będą przeliczone z waluty w jakiej była przeprowadzona transakcja na złote. Ostateczna kwota już po przeliczeniu będzie zależała od banku, organizacji płatniczej (Visa lub MasterCard) oraz waluty kraju, w którym płacimy (kwota przechodzi przez tzw. walutę rozliczeniową, a dopiero potem na złote).

Przykładowo w przypadku kart wydanych przez bank Millennium transakcja w walucie kraju, w którym została ona wykonana, jest przeliczana na euro (przez MasterCard) lub dolary (przez Visa), a następnie przeliczana jest przez bank na złote po kursach z tabeli banku z doliczeniem marży 2 proc.

Reklama

W PKO BP w przypadku transakcji kartami VISA prowizja za przewalutowanie wyniesie 3,5 proc., a BZ WBK doliczy 2,8 proc. zarówno dla kart Visa jak i Mastercard (wyjątkiem jest karta kredytowa World MasterCard oraz karta Mastercard <20 , przy których nie ma prowizji za przewalutowanie transakcji).

Jeszcze wyższą prowizję naliczy mBank, bo w przypadku kart VISA będzie to 5,9 proc., a dla kart z logo Mastercard są dwa rodzaje prowizji: 2 proc. w przypadku transakcji w krajach strefy euro, oraz dodatkowe 3 proc. jeśli transakcja jest wykonywana poza nią czyli np. płacąc kartą w Chorwacji będzie to aż 5 proc.

Najlepszym sposobem na uniknięcie takich dodatkowych kosztów jest karta walutowa podpięta do rachunku, najlepiej w walucie kraju, do którego się wybieramy.

Najłatwiej i najwygodniej skorzystać z takiej opcji w bankach, które jednocześnie mają e-kantory i pozwalają w dowolnym momencie kupić walutę i od razu zasila ona rachunek, do którego można zamówić kartę.

Najwygodniej przez bankowy e-kantor

Takie rozwiązanie proponują m.in. mBank, Alior i BZ WBK. Jak to wygląda w praktyce? W kantorze mBanku można online (także poprzez aplikację mobilną) bezpośrednio ze swojego rachunku złotowego wymienić pieniądze. Kursy są w tym przypadku dużo bardziej korzystne niż w tabeli banku, ale dla każdego klienta mogą być różne, bo zależą od aktywności i korzystania z innych jego usług. Dodatkowo można zawnioskować o kartę w trzech walutach: EUR, USD, GBP (w serwisie transakcyjnym, w placówce lub przez infolinię). Procedura jest analogiczna do standardowej, czyli po złożeniu wniosku, karta jest wysyłana zwykłym listem. Aktywować możemy ją samodzielnie poprzez serwis transakcyjny lub mLinię, a warto dodać, że w mBanku PIN klient nadaje samodzielnie. Opłata za kartę wynosi rocznie 30 zł, więc "zwróci się" nawet po krótkim pobycie na zagranicznej wycieczce.

Podobny wybór kart do walut kupionych w swoim e-kantorze proponuje Alior czyli trzy najpopularniejsze: EUR, USD i GBP. Karta będzie darmowa, jeśli w ciągu pierwszych sześciu miesięcy od wydania klient zrobi dowolną operację z jej użyciem, a w przeciwnym wypadku opłata wyniesie 15 zł.

Można skorzystać też z usług w Rkantor.com (działa jako osobna spółka w Grupie Raiffeisen). Wymienione w nim waluty można przesłać na dowolne konto bankowe, a co ważne przelewy walutowe do 14. największych polskich banków są darmowe i szybko księgowane na rachunku odbiorcy (w 15 minut) Wygodną opcję oferuje swoim klientom Citi Handlowy. Mogą oni skorzystać z możliwości przepinania swojej karty do dowolnego konta walutowego. W praktyce oznacza to, że nie trzeba w portfelu nosić żadnej dodatkowej karty. Przepięcie można zrobić przez bankowość mobilną, internetową lub dzwoniąc na infolinię banku. Za koto walutowe ani za przepięcie karty nie płacą posiadacze większości kont, tylko w przypadku użytkowników CitiKonto jest to 3 zł.

Generalnie warto rozejrzeć się za możliwością skorzystania z karty do rachunku walutowego, bo choć za sam plastik zazwyczaj trzeba zapłacić, to w ostatecznym rozrachunku będzie to tańsza opcja niż korzystanie za granicą z karty złotowej, zwłaszcza dla osób częściej podróżujących. Dodatkowo korzystając z e-kantorów walutę można kupować w dobrym momencie, gdy kurs na rynku jest relatywnie atrakcyjny.

Uwaga na bankomaty!

W przypadku korzystania z bankomatów, trzeba uważać na kilka spraw, nawet jeśli korzystamy z karty podpiętej do rachunku walutowego (w walucie kraju do którego wyjechaliśmy) czyli nie nacinamy się na koszty przeliczania transakcji na złote. Za wypłatę gotówki z bankomatów zagranicznych, w przypadku standardowych kont, banki najczęściej pobierają prowizje, więc trzeba sprawdzić czy jest przy danym koncie, a jeśli tak w jakiej wysokości i czy od każdej transakcji.

Przykładowo, w PKO BP dla kont złotowych wyniesie od 0 do 3 proc. ( nie mniej niż 10 zł za transakcję), a w przypadku kart do rachunków walutowych 1,5 jednostki waluty (USD/GBP/EUR) za transakcję. W BZ WBK będzie to w zależności od konta 2-3 proc. ( min. 10 zł ) dla kart złotowych, a dla walutowych 2,5 jednostki waluty (EUR/GBP/USD), natomiast dla kart młodzieżowych oraz VIP bez prowizji. Millenium w zależności od rodzaju konta naliczy od 0 zł do 2,5 proc., nie mniej niż 9 zł - w przypadku kont prowadzonych w złotych. Natomiast 2 euro w przypadku konta walutowego. Ale Millennium nie pobierze prowizji za wypłaty ze wszystkich bankomatów za granicą od posiadaczy Konta 360°, którym co miesiąc wpływa na konta co najmniej 1 tys. zł i wykonali minimum jedną płatność kartą do konta lub BLIKIEM. W przypadku studenckiego konta wystarczy jedna płatność bezgotówkowa w miesiącu, bez względu na wpływy. Prowizji za korzystanie z bankomatów za granicą nie nalicza mBank w przypadku używania kart walutowych. Natomiast w przypadku wypłat pieniędzy kartą złotową, to posiadacze rachunków eKonto standard oraz eKonto dla młodych do 24 roku życia zapłacą 10 zł, a użytkownicy pozostałych typów kont w mBanku nie są obciążeni prowizją za korzystania z zagranicznych bankomatów.

Jednak trzeba uważać na tzw. surcharge, czyli opłatę którą mogą pobierać operatorzy bankomatów, na którą polski bank nie ma wpływu! Obowiązek informowania o niej regulują odrębne przepisy, które mogą różnić się w poszczególnych krajach, więc trzeba zwracać uwagę czy bankomat nie wyświetla informacji o pobieraniu takiej opłaty.

Monika Krześniak-Sajewicz

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »