Reklama

Polskie rodziny systematycznie okradane!

Poseł Ruchu Palikota Armand Ryfiński uważa, że polskie rodziny są sukcesywnie okradane przez urzędników MEN, którzy mają - jego zdaniem - udziały w firmach wydających podręczniki szkolne.

Poseł oczekuje wyjaśnień minister edukacji Krystyny Szumilas w tej sprawie. Jego zdaniem, podręczniki szkolne są tak drogie i jest ich tak dużo, że ktoś musi być bezpośrednio zainteresowany trwaniem obecnej sytuacji i wzrostem zysków koncernów wydawniczych.

Reklama

Armand Ryfiński zauważył, że kiedyś uczniowie mogli zaopatrzyć się w używane książki na szkolnych giełdach. Teraz, jego zdaniem, rodzice są wręcz okradani, bo wydawnictwa korumpują nauczycieli, oferując im różne nagrody i inne zachęty, by wybrali ich książki i zmusili do ich zakupu rodziców.

Ryfiński poinformował wczoraj na konferencji prasowej w Sejmie, że w najbliższym czasie skieruje do CBA pismo, w którym "wskaże pewne miejsca, żeby sprawdzić, dlaczego ten proceder nadal trwa".

Według posła Ryfińskiego, duża liczba podręczników wcale nie służy lepszej edukacji. Poseł Ruchu Palikota podkreślił, że zamiast wydawać kilka miliardów złotych rocznie na książki, można za 5 proc. tej kwoty udostępnić je wszystkim dzieciom w formie elektronicznej - na tabletach lub laptopach.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jak wydawcy kuszą nauczycieli?

_ _ _ _

Dla wielodzietnej rodziny sierpień to jeden z najtrudniejszych finansowo miesięcy w roku z powodu wydatków związanych z rozpoczęciem roku szkolnego.

Prawie 130 milionów złotych na tegoroczny program "Wyprawka szkolna" przeznaczyło Ministerstwo Edukacji Narodowej. O pomoc mogą się ubiegać uczniowie z klas I-IV szkoły podstawowej i klas pierwszych szkół ponadgimnazjalnych. Dochód na członka ich rodzin nie może przekraczać 504 zł, ale w wyjątkowych przypadkach pomoc dostaną też osoby, które mają większe dochody.

Zastępca rzecznika prasowego Ministerstwa Edukacji Narodowej Paulina Klimek powiedziała, że na zakup podręczników można dostać nawet 350 złotych. W sprawie pieniędzy z programu "Wyprawka szkolna" należy się zgłaszać do dyrektora szkoły.

W zeszłym roku z programu "Wyprawka szkolna" skorzystało 231 tysięcy uczniów. To tylko 16 proc. uprawnionych. W przypadku dzieci niepełnosprawnych z tej opcji skorzystało 70 proc. uprawnionych.

Komentarz INTERIA.PL Naszym zdaniem poziom wiedzy i nauki, zwłaszcza na etapie edukacji szkolnej, nie zmienia się aż tak dynamicznie, aby wciąż należało dokonywać wymiany podręczników. Nawet, jeżeli autor czy wydawnictwo ma pomysł, jak tą samą wiedzę przekazać jeszcze lepiej każdego roku, to należy brać również pod uwagę, jak to może obciążyć budżet rodzin i czy dla tych zmian warto to robić. Istotną rolę powinni pełnić tutaj nauczyciele, którzy są w stanie ocenić wartość tychże zmian. Natomiast zadaniem resortu edukacji powinno być wypracowanie modelu, w którym nauczyciele wspólnie z rodzicami byliby stroną dla wydawnictw. AG

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »