Reklama

Prezes ZBP: Warunki NBP nie są łatwe do spełnienia przez banki

- ​Banki dokładnie będą analizować warunki NBP. Jestem przekonany, że wkrótce wrócą z wnioskami i pytaniami do regulatorów i nadzoru - mówi Interii o deklaracji zaangażowania się NBP w rozwiązanie problemu kredytów walutowych Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.

Paweł Czuryło, Interia: Jak pan przyjął deklarację zaangażowania się NBP w proces rozwiązania problemu kredytów walutowych pod warunkiem spełnienia przez banki określonych warunków?

Reklama

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich: - To ważna deklaracja. Banki dokładnie będą analizowały te warunki, ale już teraz widać, że nie są one łatwe do spełnienia. Każdy bank musi przeanalizować te nowe oczekiwania  przedstawione przez NBP, dlatego, że NBP uzależnia własne zaangażowanie od ich spełnienia. Spełnienie wielu z nich oznacza konieczność dokonania licznych symulacji, zaangażowania odpowiednich organów, zarządów, rad nadzorczych i w wielu przypadkach walnych zgromadzeń. Chodzi też o wyjaśnienie ekosystemu w jakim to ma przebiegać  - rozwiązań prawnych i ekonomicznych, a tu nie wszystko zależy od banków.

  - Problem interpretacji i stosowania niektórych przepisów to kwestia wykładni prawa, ale także stosowania przepisów przez mediatorów i sądy. Dziś sporo kwestii w sądach jest interpretowane i rozstrzygane niezgodnie z wieloletnią międzynarodową praktyką ukształtowaną na rynkach finansowych. Chodzi mi np. o stosowanie tabel kursowych, co w niektórych sądach uznawane jest za praktykę abuzywną, a to stanowi podstawę do unieważniania umów. Po drugie mamy kwestionowanie wynagrodzeń za używanie kapitału oraz kwestię stosowania formuły franki na złote przy utrzymaniu stawki Libor, co jest niezgodne ze standardami i po prostu błędne. Poza tym jest kwestia, niejako taśmowego, unieważniania umów bez badania stanu rzeczywistego w konkretniej umowie. Widać więc, że sytuacja jest nie do  końca jasna na etapie wypracowywania stanowiska. Pomocne zapewne okaże się stanowisko Sądu Najwyższego.

Czy jest szansa na to, żeby odpowiednio liczna grupa banków przystąpiła do takiej inicjatywy, co jest jednym z warunków banku centralnego?

- Banki wspólnie podejmują takie wysiłki zmierzające do wypracowania schematu porozumienia z klientami, ale  do podjęcia takiej decyzji potrzebne mogą być działania wielostronne. Może się okazać, że konieczna będzie ingerencja ustawowa, że ugody z klientami kończyłyby ten proces. Trudno, żeby banki dokonały bardzo kosztownej i ryzykownej konwersji, a w przypadku zwyżki stóp procentowych w Polsce,  klienci znowu szli do sądu mówiąc, że nie wiedzieli, że stopy mogą pójść w górę. A my wiemy, że mogą. Podobnie jak może się zmienić kurs walutowy  in minus i in plus.

NBP oczekuje też planów odbudowy kapitałów, w ramach których banki zobowiążą się do podjęcia działań zmierzających do powrotu wysokości współczynników wypłacalności i współczynnika dźwigni do poziomów nie niższych niż notowane przed podjęciem konwersji.

- Odbudowa kapitałów w obecnych  warunkach, w tej sytuacji gospodarczej w Polsce i na świecie, i w tej sytuacji regulacyjnej, gdzie banki w Polsce są bardzo wysoko obciążone podatkami i opłatami jest bardzo trudne. Banki podjęły już ogromne wysiłki ograniczenia kosztów zwalniając wiele tysięcy ludzi, likwidując co roku kilkaset placówek. Jednak na skutek wielkich obciążeń rentowność polskiego sektora bankowego spadła w okolice 3,5-3,8 proc. a  to poziom  znacznie niższy niż koszty pozyskania kapitału do prowadzenia działalności bankowej.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Kolejny warunek to zobowiązania dotyczące braku wypłaty dywidendy w okresie obowiązywania planów oraz podjęcie środków oszczędnościowych, w tym wstrzymanie wypłat premii i innych zmiennych składników wynagrodzeń w okresie obowiązywania planów.

- Oczywiście można próbować jeszcze oszczędzać, ale to może oznaczać ograniczenie dostępności usług, obniżenie jakości, tempa modernizacji i zmniejszenie potencjału udzielania kredytów. Można szukać kolejnej  ścieżki oszczędnościowej, ale w niektórych bankach byłoby to bardzo trudne wyzwanie. Na pewno te warunki zostaną poddane gruntownej analizie, będą wypracowane stanowiska. Nie  można też wykluczać pojawienia się  wzbogaconej  ścieżki rozwiązywania tego problemu. Myślę o stworzeniu bardziej stabilnych  warunków regulacyjnych zabezpieczających ten proces poprzez  punktową interwencją regulacyjną.  To wszystko wymaga  gruntownej analizy i  banki to uczynią. Jestem przekonany, że wkrótce  wrócą z wnioskami i pytaniami do regulatorów i nadzoru.

Rozmawiał Paweł Czuryło

Dowiedz się więcej na temat: kredyt | bank

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »