Reklama

Spadek odsetek obniża zainteresowanie lokatami

Trwające nieprzerwanie od października ub.r. obniżki oprocentowania bankowych depozytów zwiększają niechęć klientów do oszczędzania na lokatach. Coraz częściej wybierają oni nieoprocentowane konta osobiste lub mniej atrakcyjne rachunki oszczędnościowe.

Saldo oszczędności gospodarstw domowych zgromadzonych na bankowych lokatach spadło w marcu o 3,05 mld zł do 268,68 mld zł - wynika z danych Narodowego Banku Polskiego. Po raz ostatni zmniejszenie oszczędności na depozytach terminowych dało się zaobserwować 12 miesięcy wcześniej, kiedy wycofano z rynku tzw. lokaty antypodatkowe. Marcowy spadek sprawił, że w całym pierwszym kwartale z bankowych lokat ubyło 1,4 mld zł. Był więc to najgorszy okres od drugiego kwartału 2010 r.

Bez wątpienia spadek zainteresowania lokatami związany jest z coraz niższym ich oprocentowaniem. Odkąd Rada Polityki Pieniężnej rozpoczęła w październiku ub.r. cykl obniżek stóp procentowych średnie stawki na depozytach terminowych spadły - w zależności od terminu - o 1,6-2,09 pkt proc. Od tego czasu systematycznie zmniejsza się także dynamika przyrostu salda lokat zakładanych przez gospodarstwa domowe, aż do marca, kiedy była ujemna.

Reklama

Mniejsze zainteresowanie lokatami bynajmniej nie oznacza, że klienci całkowicie rezygnują z wpłacania oszczędności do banków. Od kilku miesięcy coraz częściej środki te trafiają na rachunki bieżące, czyli konta osobiste oraz konta oszczędnościowe. W marcu ich saldo wzrosło o 6,86 mld zł (a w całym pierwszym kwartale o 17,79 mld zł) do 251,88 mld zł. Na przestrzeni ostatnich dwóch lat wynik ten został pobity tylko dwukrotnie - w grudniu 2011 i 2012 r., kiedy przypada okres wypłaty premii rocznych.

Wybieranie przez klientów rachunków bieżących zamiast lokat terminowych jest zjawiskiem niekorzystnym dla banków. Te preferują bowiem stabilne depozyty, których przyszłość można przewidzieć. Czego nie można powiedzieć o środkach znajdujących się na ROR-ach i kontach oszczędnościowych.

Marcowy spadek salda depozytów terminowych może być sygnałem ostrzegawczym dla banków informującym, że wielu klientów nie jest w stanie zaakceptować tak niskiego - z perspektywy poprzednich miesięcy - oprocentowania lokat. Tym samym przynajmniej część instytucji finansowych może zostać zmuszona do wyhamowania tempa obniżek, co zresztą dało się zauważyć już w kwietniu Nie zmniejsza to jednak prawdopodobieństwa spadku średniego oprocentowania depozytów poniżej 3 proc. w skali roku. Dojście do tego poziomu po prostu może zająć odrobinę dłużej.

Michał Sadrak, Open Finance

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o inwestowaniu, zapytaj doradcy OpenFinance

Niniejszy dokument jest materiałem informacyjnym. Nie powinien być rozumiany jako materiał o charakterze doradczym oraz jako podstawa do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w niniejszym opracowaniu są jedynie wyrazem opinii autorów w dniu publikacji i mogą ulec zmianie bez zapowiedzi. Open Finance nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego opracowania.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »