Reklama

Uważaj na szybkie kredyty

Niewielki procent Polaków planuje pokrycie świątecznych wydatków za pomocą pożyczki lub kredytu - tak przynajmniej wynika z listopadowych badań Ipsos. Mimo to, większość banków jak co roku spodziewa się znacznego wzrostu obrotów.

Ponad połowa badanych zamierza pokryć wydatki z bieżących dochodów, 8 proc. z oszczędności, zaś 19 proc. nie planuje specjalnych wydatków. Na same prezenty gwiazdkowe Polacy chcą w tym roku przeznaczyć średnio 240 złotych, zaś jedna czwarta planuje wydać na ten cel więcej niż 250 złotych. 10 proc. Polaków zamierza przeznaczyć na prezenty ponad 500 złotych.

Sztucznie wykreowany produkt

- Kredyty gotówkowe na stałe zagościły w ofercie polskich banków - ocenia Michał Macierzyński, analityk finansowy portalu bankier.pl. - Jeszcze nie tak dawno były one domeną jedynie małych, wyspecjalizowanych w segmencie consumer finance banków, pośredników finansowych i SKOK. Obecnie stają się jedną z głównych linii produktowych dla klientów detalicznych. Dzięki temu banki mogą liczyć nie tylko na nowe przychody, ale również klientów. Dowodem na to może być praktycznie już standardowo oferowana karta kredytowa do każdego kredytu gotówkowego. Dzięki temu bank ma znacznie większą szansę na sprzedanie klientowi dodatkowych produktów, w tym rachunku osobistego.

Reklama

Zdaniem Michała Macierzyńskiego, dla instytucji finansowych liczy się przede wszystkim możliwość zwiększenia sprzedaży, a narzędziem jest sztucznie wykreowany produkt. Dzięki kredytom świątecznym bank ma możliwość stworzenia nie tylko dodatkowego źródła przychodów, ale również budowy wizerunku instytucji z konkurencyjnymi cenowo produktami. Ułatwia to naturalna sezonowość tego typu akcji, dzięki czemu w pozostałych miesiącach pobierana jest już normalna wysokość oprocentowania i prowizji, a mimo to bank może wśród klientów uchodzić za stosunkowo tani. Same kredyty świąteczne w minimalnym stopniu różnią się od oferty, która dostępna jest w pozostałych miesiącach roku, cena kredytów świątecznych nie odbiega zbytnio od cen standardowych. Przygotowywane są promocje, jednak można odnieść wrażenie, że przede wszystkim na użytek przekazu marketingowego niż rzeczywistej zmiany oferty. Co jednak ważniejsze, banki starają się wówczas promować lojalność swoich dotychczasowych klientów i rzeczywiście ta grupa może liczyć na lepsze warunki finansowe.

- Nie można jednak stwierdzić, że tego rodzaju kredyty są zawsze atrakcyjniejsze od standardowej oferty - uważa Michał Macierzyński. - Jest to raczej czasowa promocja polegająca na obniżeniu pewnych opłat. Z całą pewnością nie można oczekiwać, że w tego rodzaju kredycie będzie zaszyte mniej "gwiazdek". Wręcz przeciwnie, ostra konkurencja i epatowanie oprocentowaniem nominalnym sprawia, że "gwiazdek" i szczególnych warunków promocji może być nawet więcej niż normalnie. Trudno natomiast stwierdzić, o ile konkretnie zwiększa się sprzedaż kredytów. Coraz częściej kredyt gotówkowy sprzedawany jest na nowej karcie kredytowej.

Chodzi tutaj o zwiększenie sprzedaży tych ostatnich. Po drugie tak duża dostępność kredytów gotówkowych w ofercie największych banków ma stosunkowo krótką historię, dlatego można tutaj stosować jedynie pewną analogię do okresu świąt wielkanocnych czy okresu przedwakacyjnego, gdzie banki wprowadzają bardzo podobne oferty. Wówczas następuje wzrost nawet powyżej 50 procent dla całego rynku, jednak nie ma tutaj ścisłej korelacji. Zwłaszcza że trzeba wziąć pod uwagę, że w okresie przedświątecznym w naturalny sposób rośnie liczba zaciąganych kredytów. Należy też pamiętać, że kredyty gotówkowe stają się produktami, które klienci zaciągają na zasadzie impulsu, a nie planowania - banki stawiają na szybkie rozpatrzenie wniosku, a nawet na kredytowanie mniejszych kwot jedynie na podstawie okazania dowodu osobistego i oświadczenia o zarobkach. Ma to po prostu ułatwić dostęp do produktu. Dlatego trzeba być raczej sceptycznym wobec wyników badania Ipsos.

W tym segmencie rynku dla klientów liczy się przede wszystkim sieć dystrybucji (łatwa dostępność), a dopiero potem cena. Wydaje się zatem, że największy wzrost można zanotować w bankach o dużej sieci dystrybucji (duża liczba własnych klientów plus łatwy dostęp dla nowych) i u specjalistów.

Okazja czyni klienta

- Faktycznie święta, podobnie jak wakacje, to okres wzmożonego zainteresowania tzw. szybkimi kredytami - przyznaje Martyna Kijas z departamentu kredytów detalicznych w ING Banku Śląskim. Pożyczki okazjonalne, przede wszystkim ze względu na kryteria warunkujące ich udzielenie, cieszą się dużym zainteresowaniem klientów. Z ostatniej oferty okazjonalnej, czyli Pożyczki Jesiennej skorzystało ponad 5,4 tys. klientów, a wartość udzielonych Pożyczek Jesiennych wyniosła około 19 mln złotych. Z ostatniej oferty świątecznej, w okresie od listopada do końca grudnia 2005 r., skorzystało ponad 5,7 tys. klientów.

Jednym z prekursorów kredytów okolicznościowych na polskim rynku był PKO BP. Od ubiegłego roku bank ma w ofercie Szybki Serwis Kredytowy - produkt, który w lutym 2005 roku zastąpił większość wcześniej oferowanych kredytów gotówkowych i bezgotówkowych, także oferty sezonowe.

- Szybki Serwis Kredytowy jest jednym z najbardziej popularnych kredytów konsumpcyjnych na rynku - twierdzi Marek Kłuciński, rzecznik prasowy PKO BP. Cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem klientów banku. W pierwszych 3 kwartałach br. jego sprzedaż wyniosła w sumie 3,8 mld zł - dla porównania sprzedaż SSK w całym 2005 roku wyniosła 4,05 mld zł. Średnia wartość kredytu w 2006 roku wynosi blisko 7,6 tys. zł.

W okresie przedświątecznym ubiegłego roku bank sprzedał kredyty świąteczne za kwotę ok. 630 mln zł. W analogicznym okresie 2004 roku sprzedaż oferowanego wtedy kredytu świątecznego pod nazwą Gwiazdkowy Kredyt Gotówkowy - wyniosła ok. 600 mln zł. Warto jednocześnie zauważyć, że sprzedaż kredytów w okresie świątecznym nie jest wcale większa niż w innych miesiącach roku, a największy popyt na kredyty konsumpcyjne obserwujemy przed wakacjami.

Inaczej widzi sytuację Artur Jaśkiewicz, z-ca dyrektora bankowości detalicznej Raiffeisen Bank Polska: - W ciągu roku jest kilka okresów, kiedy klienci chętniej niż zwykle zaciągają niewielkie kredyty gotówkowe mówi. Tak jest przed większymi świętami, wiosną, gdy ruszają remonty, lub w okresie wakacyjnym. Ale skala popytu na takie kredyty przed świętami Bożego Narodzenia jest wyjątkowa. Na pewno przyczynia się do tego istniejąca tradycja zakupów przedświątecznych i przenoszenie do naszego kraju wzorców zachodnich. Dodatkowo dochodzi wzmożona reklama kredytów gotówkowych ze strony banków. Zwiększone przedświąteczne wydatki są finansowane krótkoterminowymi pożyczkami, które praktycznie każdy bank posiada w swojej ofercie. Ale widać również, że konsumenci coraz chętniej korzystają z możliwości zadłużania się na kartach kredytowych. W obu przypadkach, zarówno kredyt, jak i kartę można otrzymać bardzo szybko i na uproszczonych zasadach, tak by klient mógł skorzystać z dodatkowych środków finansowych właśnie na zakupy w okresie przedświątecznym. Analizy wskazują, że sprzedaż kredytów okazjonalnych jest w ujęciu wartościowym większa niż standardowych kredytów w innych miesiącach nawet o kilkadziesiąt procent. Z roku na rok popyt na takie kredyty rośnie, ostatnio nawet coraz szybciej.

- Zwykle w okresie przedświątecznym obserwujemy zwiększone zainteresowanie kredytami gotówkowymi - potwierdza Monika Nowakowska, dyrektor Biura Public Relations Kredyt Banku. Wzrasta nie tylko liczba kredytów, ale także ich średnia wartość - klienci pożyczają wyższe sumy. Zawsze w tym okresie oferujemy swoim klientom kredyty na specjalnych warunkach. Tym razem są to szybkie kredyty gotówkowe, udzielane nawet w 30 minut, o prostych procedurach i niskiej cenie.

- Przedświąteczny wzrost zapotrzebowania dotyczy przede wszystkim kredytów mniejszej wartości, choć w tym roku średnia kredytu udzielonego w IV kwartale, przynajmniej jak na razie, oscyluje wokół 8 tys. złotych, a zatem wartości średniej kredytu gotówkowego dla całego roku podkreśla Grzegorz Adamski z Banku Zachodniego WBK. Specjalne kredyty "na święta" oferujemy już od kilku lat i z roku na rok zauważamy wzrost ich sprzedaży. Nie jest to wzrost skokowy, ale jednak regularny.   

 Nic specjalnego

Nie wszystkie banki jednak przygotowują specjalną ofertę świąteczną.

- Z naszej oferty kredytowej można w łatwy sposób korzystać przez cały rok - uważa Anna Woźniak z LUKAS Banku. Promocję świąteczną w tym roku oferujemy wyłącznie w związku z kredytem ratalnym. Polega ona na tym, że każdy klient, który dokona zakupu ratalnego w systemie LUKAS do 31 grudnia może wziąć udział w SMS-owym konkursie.

GE Money Bank nie proponuje świątecznej oferty ponieważ uważa, że znajdujące się w jego standardowej ofercie kredyty gotówkowe i ratalne generalnie dobrze odpowiadają przedświątecznym potrzebom klientów. Bank obserwuje zwykle w listopadzie i grudniu ok.

30-procentowy wzrost wolumenu udzielonych kredytów tych dwóch typów.

Tomasz Borkowski

Gazeta Bankowa
Dowiedz się więcej na temat: pożyczka | bank | ipsos | Badania Ipsos | szybka | uważaj | wydatki | szybki kredyt | kredyt | procent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »