Reklama

Większość rodziców nagradza swoje dzieci

Prawie 2/3 polskich rodziców nagradza swoje dzieci za wyniki w nauce, wynika z badania firmy PROFI CREDIT.

Reklama

Podobnie jest w Czechach, gdzie takie nagrody przewiduje dla swoich pociech aż 67% rodziców.

Najbardziej powściągliwi są Słowacy - niemal połowa (47%) tamtejszych rodziców nie ma w zwyczaju nagradzać dzieci za szkolne sukcesy.

Gotówka za 5+ i na co dzień

Choć zjawisko nagradzania za dokonania szkolne jest bardzo powszechne zarówno w Polsce, jak i w Czechach, nad Wisłą znacznie częściej uczniowie otrzymują od rodziców gotówkę. Co siódmy rodzic przyznaje, że dobre świadectwo szkolne premiuje pieniędzmi. Ponadto, Polacy są zdania (49%), że dzieci powinny regularnie otrzymywać kieszonkowe już od pierwszej klasy szkoły podstawowej.

W Czechach zwyczaj premiowania dobrych ocen gotówką zgłasza tylko co czternasty rodzic. Nasi południowi sąsiedzi stawiają na upominki, takie jak zabawki, ubrania czy urządzenia elektroniczne. Ok. 1/3 (27%) czeskich uczniów po zakończeniu roku szkolnego idzie z rodzicami na lody, do ZOO, na basen lub na wycieczkę.

Wyniki naszego badania pokazują, że Czesi stawiają raczej na trwałe prezenty i lubią mieć kontrolę nad tym, co dzieje się z pieniędzmi, które przeznaczają na motywowanie swoich dzieci. Jeśli chodzi o nagrody pieniężne, ciekawy przypadek stanowią Słowacy.

Tylko 3% tamtejszych rodziców deklaruje, że w ten sposób próbuje motywować swoje pociechy do nauki. Bardziej hojni są zwykle dziadkowie - komentuje Jarosław Chęciński, Dyrektor Wykonawczy, PROFI CREDIT Poland.

Polacy wolą atrakcje i są oszczędni

Polscy rodzice stawiają na różnego rodzaju atrakcje. Prawie połowa (46%) respondentów z Polski jako nagrodę dla swoich dzieci wybiera rozrywki, takie jak wspólna kolacja w restauracji. Tylko 39% decyduje się na kupno prezentów. Czesi (63%) i Słowacy (57%) decydują się zwykle na trwałe, materialne upominki. Czesi i Słowacy na prezenty z okazji zakończenia roku szkolnego wydają średnio równowartość 80 zł. W Polsce ta kwota jest niższa - wynosi ok. 55 zł - dodaje Jarosław Chęciński.

Dowiedz się więcej na temat: kieszonkowe | dzieci | edukacja | konto oszczędnościowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »