Aktualne przepisy odnośnie IGO, czyli inwazyjnych gatunków obcych, są wyjątkowo surowe. IGO to grupa określająca zwierzęta, rośliny, grzyby i wszelkie inne organizmy żywe, które naturalnie nie występują w danym ekosystemie.
Wdrożenie takich gatunków może więc zagrażać naturalnej faunie i florze danego obszaru. Z tego też powodu za IGO grożą wysokie kary.
Co to IGO i dlaczego są groźne?
IGO stanowią nie tylko zagrożenie dla rodzimych gatunków, z którymi konkurują o dostęp do zasobów, ale są również szkodliwe dla gospodarki. Widać to chociażby po kosztach, jakie ponoszą w związku ze zwalczaniem IGO państwa świata. Powodowane przez inwazyjne gatunki obce straty są ogromne.
"Wiele krajów zmaga się z niezwykle złożonym i kosztownym problemem IGO. Na przykład roczne szkody w środowisku spowodowane przez gatunki obce w Stanach Zjednoczonych, Brazylii, Południowej Afryce, Wielkiej Brytanii, Indiach oraz Australii oceniono na ok. 100 miliardów dolarów" - ostrzega Główna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów IGO w Polsce jest barszcz Sosnowskiego. Sprowadzony do kraju w latach 50. z Kaukazu miał sprawdzić się jako roślina pastewna. Szybko jednak okazało się, że roślina rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie i nic spośród lokalnych gatunków nie jest w stanie jej zagrozić.
Co gorsza, zawarte w niej substancje dotkliwie parzą skórę, powodując zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia. W Polsce problem został opanowany, ale w Rosji nie brakuje porzuconych upraw barszczu. W ten sposób powstały miejsca, gdzie Rosjanie się nie zapuszczają z powodu zarośnięcia tą rośliną.
Ogromne kary za IGO w ogródkach przydomowych
Lista IGO zakazanych w Polsce jest aktualizowana. Ostatnio pojawiły się na niej popularne rośliny ogrodowe. Wśród nich znalazły się chociażby pistia rozetkowa oraz dławisz okrągłolistny, czyli znane rośliny ozdobne. Pierwszą z nich znaleźć można zwykle w oczkach wodnych, a drugą zwyczajowo przyozdabia się ogrodzenia oraz pergole.
Posiadanie inwazyjnych gatunków obcych w Polsce może skończyć się dotkliwą karą. W zależności od charakteru działań, posiadanie IGO w ogródku może być uznane za wykroczenie lub przestępstwo. Najwyższa kara nakładana jest za handel zakazanymi gatunkami, ich transport, przetrzymywanie bez zezwolenia czy unikanie zniszczenia IGO w wyznaczonym terminie.
Kary sięgają od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności. Co gorsza, ukaranie możliwe jest nawet gdy działamy nieświadomie. W takim wypadku może czekać nas grzywna, ograniczenie wolności, a nawet 2 lata więzienia. Kary finansowe za IGO sięgają nawet 1 000 000 zł.
Jakich roślin nie można uprawiać? [LISTA]
Inwazyjne gatunki obce często są chętnie uprawiane przez ogrodników, ponieważ odznaczają się szybkim wzrostem, odpornością na lokalne choroby i szkodniki. Nie do pominięcia jest także walor estetyczny, szczególnie ważny dla hodowców. Wcześniej wymienione właściwości gatunków sprawiają jednak, że są one bardzo ekspansywne w środowisku naturalnym.
Lista gatunków zakazanych podzielona jest na trzy kategorie. Pierwsza to gatunki zagrażające całej Unii Europejskiej i podlegające bezwzględnej eliminacji. Drugą stanowią gatunki niebędące na liście unijnej, a zagrażające faunie i florze Polski. Trzecią kategorię stanowią gatunki, które zdążyły się już rozprzestrzenić.
Lista inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie dla Unii Europejskiej zawiera 41 roślin, a wśród nich znajdują się popularne wśród polskich ogrodników gatunki jak:
- bożodrzew gruczołowaty,
- jadłoszyn baziowaty,
- alternatera krokodylowa,
- trojeść amerykańska,
- niecierpek gruczołowaty,
- kabomba karolińska,
- gunnera chilijska,
- barszcz sosnowskiego,
- opornik łatkowaty,
- chmiel japoński,
- wąkrotka jaskrowata,
- gymnokoronis dębolistny,
- tulejnik amerykański,
- wywłócznik brazylijski,
- smokrzyn łojodajny.













