7-Eleven to znana na świecie franczyza, międzynarodowa sieć sklepów detalicznych z siedzibą w Dallas, w Teksasie. Istnieje prawie 100 lat. Od 1991 r. jej większościowym udziałowcem (70 proc. akcji) jest japońska spółka Ito-Yokado. Obecnie holding prowadzi i licencjonuje pod swoją marką prawie 85 tys. sklepów w 20 krajach. Wszystkie działają w formacie convenience - wygodnych i szybkich zakupów w pobliżu miejsca zamieszkania.
Kanada nie wypada z gry
Ofertę przejęcia sieci złożył Alimentation Couche-Tard (ACT) z siedzibą w Quebecu, który prowadzi około 17 tys. sklepów w Ameryce Północnej, Europie i Azji. Działają one pod pod dwoma markami - Circle K i Couche-Tard. Jeśli transakcja doszłaby do skutku, powstałby globalny gigant handlu detalicznego zatrudniający 100 tys. pracowników.
Wciąż jest szansa na porozumienie, choć japońska sieć odrzuciła 38 mld dol. Według The Japan Times, oficjalny list dotarł do Kanady dzisiaj rano. Jednak przewodniczący zarządu japońskiej spółki Stephen Dacus oświadczył, że jest otwarty na negocjacje i gotowy rozważyć lepszą ofertę. Przyznał też, że "propozycja została złożona w odpowiednim momencie", choć znacznie nie docenia japońskiego giganta i jego potencjału. Odrzucając ofertę, firma wskazała również na "liczne i poważne wyzwania", m.in. stawienie czoła amerykańskim organom regulacyjnym ds. konkurencji.
Tokio zachęca do fuzji
Gdyby umowa doszła do skutku, zasięg ACT w USA i Kanadzie wzrósłby ponad dwukrotnie, do około 20 tys. placówek. Transakcja byłaby też pierwszym zakupem japońskiej firmy tej wielkości przez zagraniczne przedsiębiorstwo.
Do rozważania ofert zachęcał przed rokiem japoński rząd. Tokio wydało nowe wytyczne dotyczące fuzji i przejęć, wzywając firmy, aby nie odrzucały wiarygodnych ofert bez rzetelnego rozważenia ich zasadności.
Sieć 7-Eleven rozważa też wejście do Polski. Byłaby to realizacja jej międzynarodowej ekspansji, której priorytetem ma być rozwój sieci w Europie.