Reklama

Cały świat nie płaci faktur

Zaległości płatnicze nie są polską specyfiką. W mniejszym lub większym stopniu odczuwalne są niemal we wszystkich krajach. Najgorzej jednak płaci się w Polsce i Portugalii.

Raport "Barometr płatności na świecie 2013" przygotowany przez międzynarodową wywiadownię gospodarczą Bisnode D&B Polska jasno pokazuje, że najgorzej płaci się w Polsce i Portugalii. Na starym kontynencie najlepszymi płatnikami są przedsiębiorcy z Danii i Niemiec. Nieznacznie gorzej jest w krajach Beneluksu i Turcji. Pod względem moralności płatniczej sytuacja w Azji jest mocno zróżnicowana. Istnieje bowiem przepaść w terminowości regulowania zobowiązań pomiędzy Tajwanem a Chinami i Hong Kongiem. W Ameryce Północnej sytuacja pod względem moralności płatniczej uległa dynamicznej zmianie. W Meksyku obserwujemy znaczne wydłużenie terminów płatności. Dla odmiany zarówno w USA i Kanadzie w ostatnich latach rośnie odsetek faktur płaconych w terminie.

Reklama

Azja - najlepiej na Tajwanie

Pod względem moralności płatniczej sytuacja w Azji jest mocno zróżnicowana. Z jednej strony Tajwan, gdzie ponad 70 proc. faktur płaconych jest w terminie. Z drugiej strony Hong Kong i Chiny, w których zaledwie 32 proc. płatności dokonywanych jest na czas.

W ciągu ostatnich 10 lat gospodarka Tajwanu utrzymywała stały wzrost, wynikający głównie z dobrej koniunktury handlu zagranicznego. Skuteczne działania rządu pozwoliły przedsiębiorcom z Tajwanu przejść suchą nogą przez skutki światowego kryzysu. Sukces ten należy przypisać doskonałym relacjom gospodarczym z Chinami oraz wymianie handlowej z Europą i Stanami Zjednoczonymi. Jednak w ostatnich latach wraz ze spadkiem zagranicznego handlu, gospodarka Tajwanu rośnie w tempie znacznie wolniejszym od oczekiwań - od 3 do 4 proc.

Pomimo wszystko przedsiębiorcy z Tajwanu są najlepszymi płatnikami. Ponad 70 proc. faktur płaconych jest na czas. W porównaniu do roku ubiegłego nastąpił wzrost o 1 proc., a w stosunku do 2007 r. o blisko 6 proc. Zaledwie 26 proc. ma opóźnienia do 30 dni. Pozostałe 4 proc. płacone jest powyżej miesiąca. Co ciekawe, na Tajwanie najgorszą moralnością płatniczą odznaczają się przedsiębiorstwa duże, zatrudniające powyżej 250 osób i te działające w branży produkcyjnej. Wśród tych największych zaledwie co druga faktura płacona jest na czas, a 40,7 proc. zobowiązań opłacanych jest w terminie do 30 dni. To nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość, bowiem sektor produkcyjny stanowi główną siłę napędzającą rozwój gospodarczy Tajwanu. Przez ostatnie 50 lat rząd i sektor prywatny ściśle współpracowały ze sobą na rzecz poprawy konkurencyjności przemysłu oraz zapewnienia stałego wzrostu gospodarczego. W wyniku tych starań Tajwan stał się światowym ośrodkiem skupiającym zakłady produkcyjne układów scalonych i monitorów nieteleskopowych oraz potęgą w produkcji towarów opartych na zaawansowanych technologiach. Na przeciwległym biegunie znajdują się firmy małe i średnie oraz te działające w sektorze usług finansowych i handlu. Tutaj blisko 2/3 płatności dokonywanych jest w terminie.

Rzetelność w regulowaniu swoich zobowiązań finansowych nie powinna dziwić, bowiem kultura i obyczaje mieszkańców Tajwanu skłaniają ich do poszanowania litery prawa. Także samych przedsiębiorców. Obowiązujący na Tajwanie surowy kodeks karny przewiduje surowe kary nawet za najmniejsze przewinienie. Tajwan stanowi wyjątek potwierdzający regułę. Współpracując z krajami azjatyckimi, musimy spodziewać się znacznych opóźnień w płatnościach.

Gorsze Chiny i Hong Kong

Zagłosuj w internetowym referendum w sprawie OFE

Potwierdzeniem tego są dane z Chin jak również Hong Kongu. Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku zaledwie 32 proc. faktur płaconych jest na czas. Zbieżność danych nie jest przypadkowa, bowiem w powszechnej opinii Hong Kong uznawany jest za biznesową bramę dla Chin. 16 lat temu Londyn oddał Pekinowi Hong Kong. Pomimo znacznego upływu czasu różnice pomiędzy wyspą a kontynentem nadal są mocno widoczne. W Hong Kongu PKB na głowę mieszkańca należy do najwyższych na świecie, a rekordowe zagęszczenie wieżowców sprawia, że wyspa ta jest nazywany miastem pionowym. Terytorialnie należy do Chińskiej Republiki Ludowej, ale poza polityką zagraniczną i obronną miasto zachowało daleko idącą autonomię. Ma odrębne prawo, walutę i drużyny sportowe, nawet samochody jeżdżą dalej lewą stroną jak za rządów brytyjskich. Hong Kong uznawany jest za najbardziej rozwinięty biznesowo kraj na świecie. Swoją potęgę buduje na światowym kryzysie w Stanach Zjednoczonych i Europie. Korzysta na bliskości z Chinami. I tak jak za brytyjskich czasów stanowi przyczółek do handlu z Państwem Środka. Jednocześnie stanowiąc centrum finansowe, przez które wpływają do Chin miliardy z całego świata.

W Chinach, podobnie jak na Tajwanie, najgorszymi płatnikami są duże firmy. Tutaj zaledwie 26 proc. faktur płaconych jest na czas. Warto podkreślić, że ponad 6 proc. faktur opłacanych jest z opóźnieniem ponad czteromiesięcznym. Na przeciwległym biegunie znajdują się mikro- i małe przedsiębiorstwa. Najgorszą moralnością płatniczą wykazują się chińskie przedsiębiorstwa transportowe i z sektora usług finansowych. Te w terminie płacą zaledwie co piątą fakturę. Najlepszymi płatnikami są firmy z sektora sprzedaży hurtowej. Podmioty te, w 40 proc. regulują swoje zobowiązania na czas. Jest to najwyższy wskaźnik wśród wszystkich zestawionych branż. W odróżnieniu od chińskich hurtowników najdłużej płatność wstrzymują chińskie firmy budowlane. Tutaj 16 proc. zobowiązań płaconych jest w terminie powyżej 120 dni. Niewiele lepiej jest w zależnym od Chin Hong Kongu. Tutaj podobnie jak w Chinach zaledwie 32 proc. faktur płaconych jest na czas. Podobieństw jest znacznie więcej. Bowiem także w Hong Kongu najdłużej na uregulowanie płatności czekamy w sektorze budowlanym i handlu detalicznym. Tutaj procent na czas regulowanych zobowiązań oscyluje w granicy od 17 do 20. Niewiele lepiej jest w branży transportowej. Na tym tle najkorzystniej przedstawiają się firmy z sektora usług i sprzedaży hurtowej. Nie płacą głównie duże firmy, które głównie płatność odwlekają do 30 dni. Zaledwie 17 proc. płatności dokonywanych jest na czas. Odsetek nie płaconych faktur spada proporcjonalnie do upływającego czasu.

Ameryka Północna - najgorzej w Kanadzie

W Ameryce Północnej sytuacja pod względem moralności płatniczej uległa dynamicznej zmianie. W Meksyku obserwujemy znaczne wydłużenie terminów płatności. Dla odmiany zarówno w USA i Kanadzie w ostatnich latach rośnie odsetek faktur płaconych w terminie.

Kanada była w cieniu Stanów Zjednoczonych, ich rozmachu, niewiarygodnej różnorodności i zdolności do przemian. Jednak w 2011 r. po raz pierwszy w nowożytnej historii przeciętny Kanadyjczyk był bogatszy od przeciętnego Amerykanina. Średnia wartość kanadyjskiego gospodarstwa domowego wyniosła w 2011 r. 363 tys. USD, podczas gdy w USA ten sam wskaźnik wyniósł 319 tys. Również ostatnie dane o bezrobociu w obu krajach wypadły lepiej dla Kanady, w której stopa bezrobocia spadła do 7,2 proc. W USA wskaźnik utrzymuje się na poziomie 8,2 proc. Kanada stale się rozwija, podczas gdy Stany Zjednoczone próbują znaleźć wyjście z kryzysu gospodarczego i politycznej nieporadności.

Dobre wyniki makroekonomiczne nie idą w parze z kulturą prowadzenia biznesu. Bowiem to właśnie Kanadyjczycy spośród wszystkich krajów Ameryki Północnej wykazują się najgorszą moralnością płatniczą. Zaledwie 44 proc. faktur regulują na czas. W porównaniu do analogicznego okresu w 2007 r. notuje się 6-proc. poprawę. Najszybciej płacą firmy mikro. Te w terminie swoje zobowiązania regulują w 51 proc. Na przeciwległym biegunie znajdują się największe podmioty, które w terminie regulują 9 proc. wszystkich swoich zobowiązań. Jest to najgorszy wynik wśród wszystkich zestawionych krajów. Prawdą jest, że te zaległości w blisko 90-proc. są regulowane w terminie nieprzekraczającym 30 dni. Warto zaznaczyć, że najlepszymi płatnikami są firmy z branży rolnictwa i leśnictwa. Fakt ten nie dziwi, biorąc pod uwagę to, że lwia część Kanady pokryta jest lasami i glebami pod uprawę. W konsekwencji wielka część przedsiębiorstw działa właśnie w tych branżach. Ogromna konkurencja sprawia, że termin płatności staje się kluczowym kryterium do długofalowej współpracy pomiędzy kontrahentami. Nieznacznie gorzej wygląda sytuacja wśród firm usługowych, także tych z sektora usług finansowych. Na przeciwległym biegunie znajdują się przedsiębiorstwa z branży produkcji przemysłowej, górnictwa i sprzedaży hurtowej.

Poprawa moralności płatniczej, widoczna jest także w USA. Tylko na przestrzeni ostatnich pięciu lat odnotowano 7-proc. wzrost terminowo regulowanych faktur. Sytuacja uległa znaczącej poprawie, jednak nie powinna napawać optymizmem. Bowiem na koniec 2012 r. co druga płatność była przeterminowana. To duży kłopot dla podnoszącej się z kolan i pogrążonej w recesji gospodarki Stanów Zjednoczonych. Analogicznie jak w przypadku Kanady nie płacą głównie spółki duże z sektora produkcji przemysłowej, górnictwa i branży budowlanej. Co ciekawe, najlepszymi płatnikami w USA okazują się spółki małe i średnie, głównie działające w sektorze rolnictwa. Tym samym wpisują się w światowy trend. Jednak w odróżnieniu od ich odpowiedników z Europy i Azji, te najmniejsze amerykańskie spółki płacą nierzadko z czteromiesięcznym opóźnieniem.

Jedynym z zestawionych krajów z Ameryki jest Meksyk. Tu notuje się pogorszenie moralności płatniczej przedsiębiorstw. Tylko na przestrzeni ostatnich dwóch lat o blisko 18 proc. spadł odsetek w terminie regulowanych zobowiązań płatniczych. Z blisko 70 proc. w 2010 r. do 52,9 proc. w 2012 r. W Meksyku w równym stopniu faktury przeterminowują zarówno mikro, małe, średnie, jak i duże firmy. Jest to jeden z nielicznych wyjątków na świecie, gdzie wartości te są porównywalne. Najszybciej płacą swoje faktury firmy z sektora rolno-uprawnego, produkcji artykułów przemysłowych oraz żywności. Fakt ten nie powinien specjalnie dziwić, bowiem znaczną część Meksyku - 37 proc. stanowią tereny rolnicze, co przez lata wpływało na kształt całej gospodarki. Choć rolnictwo przynosi zaledwie 10 proc. PKB, jest dumą meksykańskiego eksportu. Mimo że większość gospodarstw nie korzysta z nowinek technologicznych i opiera się na tradycyjnych metodach, Meksyk jest głównym na świecie eksporterem: awokado, cebuli, limonek i opuncji. Jeśli chodzi o paprykę, chilii i papaję - zajmuje drugie miejsce. Największy dochód państwa stanowi handel, na następnym miejscu są usługi i produkcja przemysłowa. Do najistotniejszych dziedzin produkcji wytwórczej należą: przemysł samochodowy, chemiczny, metalowy, elektryczny, elektroniczny oraz spożywczy.

Polska najgorsza w Europie?

Na tle piętnastu zestawionych i porównanych krajów europejskich Polska pod względem moralności płatniczych wypada niemal na samym końcu. Pod tym względem gorzej jest tylko w Portugalii. W Polsce zaledwie 23 proc. faktur regulowanych jest na czas, w Portugalii - 17 proc. Jednocześnie w Polsce ponad 12 proc. faktur ma przeterminowanie powyżej 90 dni, w tym 10 proc. powyżej 121 dni. To najgorszy wynik wśród wszystkich krajów starego kontynentu.

Europa znajduje się w największej recesji od drugiej wojny światowej. W porównaniu z Azją i Ameryką w Europie płaci się najpóźniej. Na starym kontynencie zaledwie 39 proc. faktur płaci się na czas. W Ameryce 49 proc., a w Azji - 45 proc. Sytuacja w Europie jest bardzo mocno zróżnicowana. Najlepszymi płatnikami są Duńczycy i Niemcy, gdzieś po środku kraje Beneluksu i Turcja. Najgorzej płaci się we Francji, Wielkiej Brytanii, Polsce i Portugalii.

Wydarzenia ostatnich miesięcy jasno pokazują, że nie wszystkie one przetrwają trudny czas recesji. Tak jak na Cyprze, który w połowie marca stanął na skraju bankructwa. Cypr w obliczu finansowej katastrofy poprosił o międzynarodową pomoc finansową. Otrzymał ją od Unii Europejskiej - w wysokości 10 mld euro. Pożyczka ma być oprocentowana na 2,5 proc., a jej spłata zacznie się za 10 lat. W zamian Cypr musi zrestrukturyzować banki: Bank of Cyprus i Laiki. W tym ten drugi będzie zlikwidowany. Koszty tej operacji poniosą głównie deponenci posiadający w tych bankach depozyty powyżej 100 tys. euro. Bogaci klienci Bank od Cyprus stracą nawet 60 proc. swoich oszczędności. Dodatkowo grecki Bank Pireus przejmie łącznie blisko 350 greckich filii cypryjskich banków.

A przecież wiadomo, że Grecy też mają swoje kłopoty. Grecja szósty rok z rzędu jest pogrążona w głębokiej recesji i od blisko trzech lat uzależniona jest od międzynarodowej pomocy finansowej, która chroni ją przed bankructwem. Klienci greckich banków na przestrzeni ostatnich lat wycofali mld euro depozytów. W zamian za wsparcie z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej greckie władze zobowiązały się wprowadzić dotkliwy program oszczędnościowy polegający na zmniejszeniu wydatków budżetowych i podwyższeniu podatków. Dotkniętych nim zostało wiele przedsiębiorstw, które musiały zakończyć lub ograniczyć działalność. Zła sytuacja panuje też w innych krajach Południa. W Hiszpanii recesja. W czwartym kwartale gospodarka skurczyła się o 0,7 proc. w stosunku do poprzedniego kwartału i o 1,8 proc. wobec tego samego okresu przed rokiem. Hiszpania została szczególnie mocno dotknięta kryzysem finansowym. W wyniku załamania na rynku nieruchomości, recesji i najwyższego bezrobocia w strefie euro gwałtownie podskoczyło oprocentowanie rządowych obligacji i pożyczanie stało się bardzo drogie. W obawie przed realnym zagrożeniem bankructwa krajów Europy Południowej Komisja Europejska jest otwarta na wydłużenie terminów obniżenia deficytu nie tylko dla rządu w Madrycie, ale również dla Portugalii i Francji. Państwa powinny obniżyć deficyty swoich finansów publicznych do 3 proc. do 2014 r., zgodnie z procedurą nadmiernego deficytu, którą są objęte. Tymczasem Francja i Hiszpania nie spełniły tych celów na 2012 r. i wszystko wskazuje na to, że nie spełnią ich także w 2013 r. Przyczyną jest osłabiający się wzrost gospodarczy, a w Hiszpanii także obciążająca finanse publiczne rekapitalizacja banków.

Wzorem Niemcy i Duńczycy

Jednak w Europie nie wszystkie państwa zostały dotknięte kryzysem w jednakowym stopniu. Dobrym tego przykładem jest Dania, która bez dwóch zdań najlepszym płatnikiem na Starym Kontynencie. Sytuacja jest niemal idealna - ponad 84 proc. faktur opłacanych jest w terminie. A pozostała część 16 proc. regulowana jest w terminie do 30 dni. Jednocześnie warto zaznaczyć, że tylko na przełomie ostatnich trzech lat Duńczycy poprawili swoją moralność płatniczą o ponad 13 proc. Dodatkowo w Danii nie notuje się przeterminowań dłuższych 90 dni. A i te występują niezmiernie rzadko i liczone są w dziesiątych częściach. Pod jednym względem Dania nie odbiega od pozostałych państw. Najlepszymi płatnikami są firmy mikro i małe. Tym samym najdłużej zapłaty będziemy oczekiwać od firm dużych. Nieznacznie gorzej jest w Niemczech, w których przedsiębiorcy od lat słyną ze swojej rzetelności i terminowości. Jednak nie zawsze tak było. Jeszcze pięć lat temu w Niemczech zaledwie połowa faktur regulowana była w terminie. Zmiany w prawie i rozwiązanie problemu na szczeblu rządowym jak również współpraca instytucji państwowych z różnego rodzaju stowarzyszeniami, izbami gospodarczymi skupiającymi przedsiębiorców przełożyła się na widoczną i odczuwalną poprawę. Na koniec 2012 r. ponad 78 proc. faktur regulowanych było na czas, a kolejne 20 proc. było opłacanych w terminie do 30 dni. Praktycznie nie istnieje problem opóźnionych płatności w dłuższej - kilkumiesięcznej perspektywie. Najlepiej płacą firmy mikro i małe oraz te działające w przemyśle ciężkim oraz handlu detalicznym i hurtowym. Zestawienie moralności płatniczej de facto odzwierciedla dobrą sytuację gospodarek poszczególnych państw.

Potwierdzeniem tego jest Turcja, która obecnie należy do najszybciej rozwijających się gospodarek na świecie. Na koniec 2012 r. właśnie w Turcji ponad 52 proc. płatności regulowanych było na czas, 30 proc. opłacanych jest w terminie do 30 dni, a 8 proc. w terminie od 30 do 60 dni. Turcja jest jedynym spośród wszystkich zestawionych krajów, w którym małe firmy wypadają znacznie gorzej od tych dużych przedsiębiorstw w terminowym regulowani swoich zobowiązań. Co ciekawe, najlepszymi płatnikami w Turcji są podmioty działające w sektorze usług finansowych - płacą w terminie 70 proc. swoich zobowiązań.

Kolejną grupę państw stanowią te, w których terminowość oscyluje w granicach 50 - 40 proc. Do tych zaliczamy Belgię, Holandię, Hiszpanię, Finlandię, Węgry i Włochy. Kraje Beneluksu od lat należą do tych najbardziej stabilnych gospodarczo. Pomimo odczuwalnego spowolnienia gospodarczego zarówno w Holandii jak również Belgii nie można mówić o kryzysie. Holenderscy przedsiębiorcy w połowie płacą na czas, Belgowie w 44 proc. Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku w ostatnich latach nastąpił 4-proc. wzrost w terminowości płatniczej. W Holandii w ostatnich trzech latach nie notuje się przeterminowania dłuższego niż 120 dni. Natomiast najlepszymi płatnikami są firmy działające w sektorze rolnictwa i produkcji przemysłowej roślin, nasion i kwiatów. Te płacą 60 proc. swoich zobowiązań w terminie. Fakt ten nie powinien dziwić, biorąc pod uwagę to, że Holandia z rolnictwa zrobiła ogromny przemysł. W Belgii najlepszymi płatnikami są te najmniejsze podmioty, które swoje płacą cztery razy szybciej niż duże firmy, zatrudniające powyżej 250 osób.

Dania jest najlepszym płatnikiem na świecie. Wydawać by się mogło, że to głównie za sprawą skandynawskiej kultury. Częściowo to prawda. Bowiem podobną sytuację obserwujemy zarówno w Norwegii, Szwecji czy Islandii. Z tego kręgu wyłamuje się Finlandia. Tutaj bowiem zaledwie 45 proc. płatności dokonywanych jest na czas. To blisko połowa mniej niż w Danii. Finowie swoje zobowiązania realizują w kilku następnych dniach po uzgodnionym czasie. W efekcie nie występuje problem kilkumiesięcznego wstrzymywania płatności. W przeciwieństwie do Polski, Hiszpanii i Portugalii. Państwa te od ponad trzech lat należą do najgorszych płatników w Europie. Odznaczają się też najdłuższym okresem wiekowania. W Polsce 12,5 proc. faktur jest przeterminowanych powyżej 90 dni, w tym 10,1 proc. powyżej 120 dni. Ogółem zaledwie 23 proc. płatności dokonywanych jest na czas. Jeszcze gorszą sytuację obserwujemy w Portugalii, gdzie przedsiębiorcy tylko w 17 proc. dokonują płatności w ustalonym czasie, a ponad 11 proc. zobowiązań ma wiekowanie dłuższe niż trzy miesiące. W Hiszpanii jest nie wiele lepiej. Tutaj 8,3 proc. płatności dokonywanych jest w terminie dłuższym niż 90 dni.

Tomasz Starzyk

Autor jest ekonomistą, specjalistą ds. analizy danych ekonomicznych, ekspertem Bisnode D&B Polska

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »